Motorówki a spokój w niedzielne popołudnie
Batalia o Jezioro Łopienno
W powiecie żnińskim motorówkami będzie można pływać po dziewięciu
jeziorach. Uchwała dotycząca wprowadzenia ograniczeń i zakazów używania
łodzi z silnikami podzieliła radnych i wywołała emocje. W głównej
mierze przyczynił się do tego list trojga mieszkańców powiatu dotyczący
Jeziora Łopienno.
Dla pogodzenia interesów wszystkich osób korzystających z różnych form wypoczynku nad jeziorami, Zarząd Powiatu w Żninie wyszedł z propozycją dopuszczenia niektórych akwenów do używania na ich wodach łodzi z silnikami.
Projekt uchwały przygotowywanej przez Zarząd w tej sprawie, przewidywał dopuszczenie łodzi z silnikiem na 10 akwenach od 1 czerwca do 15 października w odległości nie mniejszej niż 50 m od brzegu jeziora oraz kąpielisk.
SPRZECIW MIESZKAŃCÓW
28 kwietnia, czyli w dniu,w którym radni mieli zająć stanowisko w sprawie przedłożonego projektu uchwały, przewodniczący Rady Powiatu Bolesław Cieniawa otrzymał pismo, pod którym podpisało się troje mieszkańców powiatu żnińskiego Barbara i Ryszard Grenda z Janowca oraz Jadwiga Michalska ze Żnina. Autorzy pisma wnieśli o wykreślenie z projektu uchwały dopuszczalności używania jednostek pływających napędzanych silnikami spalinowymi na Jeziorze Łopienno w gminie Janowiec. Autorzy wniosku, jako właściciele działek i domków rekreacyjnych nad Jeziorem Łopienno, stanowczo sprzeciwili się możliwości korzystania w sposób nieograniczony z łodzi z silnikami na tym jeziorze. "W powyższej sprawie władze Janowca Wielkopolskiego nie przeprowadziły żadnej konsultacji z właścicielami działek rekreacyjnych (około 20 domków). Jezioro Łopienno ma charakter jeziora wybitnie rekreacyjnego. Znajduje się tam kąpielisko komunalne strzeżone ogólnodostępne, a jezioro jest bardzo wąskie, ale za to długie. Dopuszczenie jednostek pływających z napędem spalinowym stanowić będzie zagrożenie dla kąpiących się i pływających kajakami, gdyż używając łodzi z napędem spalinowym, w tym skuterów, do osób o wysokiej kulturze nie należą. Ponadto łodzie spalinowe nie służą wędkarzom, gdyż powodują dużą falę i kołysanie łodzi wędkarskich. Najczęściej amatorzy łodzi motorowych korzystają ze swych praw w niedzielne popołudnia skutecznie zakłócając ciszę i spokój osób wypoczywających nad jeziorem. Niestety wbrew temu, co twierdzą projektodawcy tej uchwały, nie pogodzono wszystkich interesów osób korzystających ze śródlądowych wód powierzchniowych powiatu żnińskiego. Czy dla jednego amatora wątpliwej jakości rekreacji i to z silnikiem, który wyje i plami wodę, warto wchodzić w konflikt ze zdecydowaną większością, która wybrała ciszę i spokój po ciężkiej pracy?" - zastanawiają się autorzy wniosku.
FRYWOLNE PODEJŚCIE
Podczas sesji radni zgłosili swoje wątpliwości do przedłożonego projektu. Radny Ryszard Lisewski dodał, że zapis dotyczący możliwości korzystania z łodzi z silnikiem o mocy do 4 KM na Jeziorze Smerzyn oraz Jeziorze Radeckim jest niezbyt fortunny, bo trudno będzie określić, jaką dany silnik posiada moc. "Płynie sobie i jest dylemat, czy to "mercedes" czy "syrenka" - dodał radny.
Radny Henryk Tokarz uważa, że trudno pogodzić rajdy motorowodne z wypoczynkiem nad jeziorem, przy którym znajduje się ośrodek wypoczynkowy. Dodał, że uchwała będzie martwa, jeśli nad jeziorami nie będzie oznaczeń dotyczących zakazu używania łodzi z silnikiem. W tym celu - zdaniem radnego - należy zobowiązać administratorów jezior do postawienia znaków. Radny dodał, że nie można dopuszczać łodzi, gdy są protesty mieszkańców.
"Jeśli ktoś postawił domek nad jeziorem i chce wypocząć, to nici z tego. Zarząd Powiatu zbyt frywolnie podszedł do problemu. Konsultacje polegały na tym, że zaproszono niektórych przedstawicieli, pogadano i sie wszyscy rozeszli. Czy mamy się podporządkować 2 osobom, którzy korzystaja z tych łodzi?" - zastanawia się Henryk Tokarz.
Radny Stefan Firszt jest zdania, że w ogóle nie powinno się umożliwiać korzystania z łodzi z silnikiem na jeziorach w powiecie żnińskim, gdyż - w jego opinii - nie bardzo się do tego nadają. radny uważa, że ludzie przyjeżdżają nad jeziora wypocząć i nie powinni być odstraszani hałasem.
"Niech ktoś spróbuje wyegzekwować 50 m od kąpieliska. Jeździ przeważnie młodzież, która nie stosuje się do żadbych zakazów. Byłem swiadkiem, gdy w Wolicach doszłoby do linczu. Przyjechali z Brzozy i zabrali z sobą 2 skutery. Po tym, co wyprawiali, doszłoby do linczu, bo wywrócili łódź wędkarską. Większość z osób korzystających ze skuterów to ludzie nieodpowiedzialni" - uważa Stefan Firszt.
Radny Adam Nowak zwrócił uwagę, że Rada Powiatu nie ma prawa podejmować decyzji na temet jeziora, które znajdują się w dwóch różnych województwach (wielkopolskim i kujawsko-pomorskim). Dodał, że nie wiadomo, jaka decyzję podejmie Rada Powiatu w Gnieźnie.
"Zrobi się galimatias" - uważa Adam Nowak.
POPARCIE KONSERWATORA
Radna Wanda Usowska zasugerowała, że radni ugięli sie pod opinią dwóch rodzin (autorami pisma). Poparł ją Ryszard Lisewski, a Henryk Tokarz groził rozliczeniem w następnych wyborach: "Nie można podejmować decyzji wbrew woli społeczeństwa dla jednego motorowodniaka.
Przedstawicielka wojewódzkiego konserwatora przyrody Kornelia Leszczyńska wyjaśniła, że konserwator w pełni poparł projekt uchwały.
Radny Henryk Tokarz postawił wniosek, by z projektu uchwały skreslić zapis dotyczący używania łodzi z silnikiem na Jeziorze Łopienno. Za wnioskiem opowiedziało się 8 radnych, przeciw było 7, a 3 wstrzymało się od głosu.
Za podjęciem uchwały opowiedziało się 14 radnych, 2 było przeciw, a 1 wstrzymał się. Radny Kazimierz Grochowalski oświadczył, że nie brał udziału w głosowaniu. Zapytany przez nas dlaczego wyjaśnił, że jest zwolennikiem ciszy na wszystkich jeziorach.
Z łodzi z silnikiem będzie można korzystać na Jeziorze Wolickim w gminie Barcin, jeziorach: Gąsawskim, Godawskim i Świętym w gminie Gąsawa, Jeziorze Smerzyn w gminie Łabiszyn, jeziorach: Rogowskim Dużym, Wolskim i Radeckim w gminie Rogowo oraz jeziorach: Dużym i Małym Żnińskim w gminie Żnin.
Na Jeziorze Smerzyn i Jeziorz Radeckim będzie można używać łodzi z silnikiem o mocy do 4 KM. Pływać po wspomnianych jeziorach można od 1 czerwca do 15 października od 10:00 do 19:00 w każdy dzień tygodnia w odległości nie mniejszej niż 50 m od jeziora oraz kąpielisk.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 690 (18/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze