Do radnych docierają głosy, że zasady przyznawania dotacji na oczyszczalnie ścieków powodują, iż osoby wnioskujące po kilka razy pieniędzy nie dostają, a inni złożą raz i otrzymują dofinansowanie. Urzędniczka tłumaczyła, że zgodnie z zapisem uchwały decyduje kolejność złożenia wniosku, co zdaniem większości komisji jest złym argumentem, dlatego zapisy uchwały zostaną poddane analizie.
Marian Kowalewski tłumaczył, że osoby z listy rezerwowej powinny być brane pod uwagę w następnym roku budżetowym do dofinansowania przydomowej oczyszczalni fot. Sylwia Wysocka Radni z Komisji Rolnictwa, Ochrony Środowiska, Ładu i Porządku Publicznego, której przewodniczy Roman Kubera, na wtorkowe posiedzenie zaprosili Janinę Wachowską, by poznać szczegóły zasad przyznawania dofinansowania do budowy oczyszczalni przydomowych w miejscach, gdzie nie ma możliwości na doprowadzenie kanalizacji sanitarnej.
Temat - jak zapewniali radni Tomasz Michalczak i Dariusz Kośmider - wywołany został przez docierających do nich mieszkańców niezadowolonych z faktu, że mimo kilkuletnich prób uzyskania dotacji na to zadanie, ich wnioski pozostają bez echa, a wsparcie otrzymują osoby, które wnioskują po raz pierwszy.
Janina Wachowska, relacjonując temat przydomowych oczyszczalni, podkreśliła, że zainteresowanie budową i pozyskaniem wsparcia jest duże wśród mieszkańców. Gmina corocznie prowadzi nabór wniosków na wsparcie tych inwestycji, a środki pochodzą z budżetu gminy w ramach dotacji celowej w zakresie ochrony środowiska.
W tym roku nabór wniosków prowadzony był w lutym. Do Urzędu Gminy wpłynęło 26 wniosków, z czego jeden został wycofany w trakcie naboru przez wnioskującego. Spośród złożonych, 12 wniosków zostanie rozpatrzonych pozytywnie, pozostałe znajdą się na liście rezerwowej. Po zakończeniu spraw dokumentacyjnych przez komisję konkursową i zaakceptowaniu wyboru przez wójta, wnioskodawcy dostaną informację o pozytywnym bądź negatywnym rozpatrzeniu wniosku. Osoby z listy rezerwowej mają również szansę na otrzymanie dotacji w sytuacji, kiedy osoba z listy głównej wycofa się z dofinansowania. Wówczas środki, z jakich zrezygnuje, zostaną przyznane osobie z numerem pierwszym z listy rezerwowej. Na rozdysponowanie w celu dofinansowania budowy przydomowych oczyszczalni gmina przeznaczyła 22.000 zł. O przyznaniu dotacji decyduje kolejność zgłoszeń. Dofinansowanie wynosi 1.450 zł przy pojemności oczyszczalni 2 m3, przy 3 m3 jest to 1.750 zł a przy 4 m3 i więcej - 2.000 zł.
Roman Kubera pytał, czy kryterium jest termin złożenia wniosku, co urzędniczka potwierdziła. Z kolei Tomasz Michalczak otrzymał zapewnienie, że w tym roku nabór wniosków prowadzony był od 6 lutego, natomiast w roku poprzednim w kwietniu z zaznaczeniem, że kolejne nabory będą prowadzone w styczniu. Z uwagi na styczniowe przyjęcie budżetu termin się jednak przesunął na luty. Przewodniczący Rady Gminy dociekał, jaka jest forma informowania społeczeństwa o możliwości składania wniosków. Była to strona internetowa ratusza, tablice ogłoszeń w urzędzie, jak i kurenda na wsi. Janina Wachowska podkreśliła, że po informacji w Pałukach wpłynęło 17 wniosków.
Janina Wachowska tłumaczyła, że wnioskodawcy z aglomeracji mają inne wymogi co do technologii przydomowej oczyszczalni niż pozostali wnioskujący fot. Sylwia Wysocka - Myślę, że należałoby się w przyszłości zastanowić nad pewną zmianą w uchwale, bo są wątpliwości, czy wyznacznik o kolejności składania wniosków jest właściwym, bo sołtys z kurendą może dotrzeć później, ktoś może być na wyjeździe i dowie się późno, co stawia go na przegranej pozycji - mówił Tomasz Michalczak. Radny sugerował, że może uwzględniać należałoby wnioski tych osób składających rok, drugi, co dowodzi o potrzebie realizacji tego zadania. Janina Wachowska zapewniła, że warunki są dobrze sprecyzowane. Zaznaczyła, że do 24 lutego wpłynęło zaledwie 9 wniosków, dopiero koniec miesiąca i tym samym termin zmobilizował wnioskodawców.
Zwróciła uwagę, że jest podjęta uchwała o aglomeracji i obejmuje ona obszar z systemem kanalizacji, jak i miejscowości, w których gmina kanalizację planuje. Obszar aglomeracji wychodzi z Rogowa w kierunku Zalesia, obejmuje Ryszewo (kończy się na Gołąbkach), Rogowo, Izdebno, Wolę. - Na terenie aglomeracji mamy inne warunki co do zanieczyszczeń pojawiających się w ściekach i kiedy składający wniosek wywodzi się z terenu objętego aglomeracją, musi spełniać warunki niczym oczyszczalnia ścieków. To znaczy, że nie może zamontować prostego technologicznie urządzenia bez możliwości badania ścieków - tłumaczyła Janina Wachowska.
Tomasz Michalczak dociekał, czy jeśli wnioskodawca jest z terenu aglomeracji i złożył wniosek jako piąty, to czy ma szansę na dofinansowanie. Janina Wachowska zapewniła, że taką szansę ma, ale umowa z nim zawierana będzie posiadała obwarowania prawne, co do właściwej technologicznie oczyszczalni, droższej i bardziej zaawansowanej technicznie, jak u wnioskodawców spoza aglomeracji.
Radny Aleksander Pechman pytał, ile wniosków wpłynęło w tym roku z terenów aglomeracji, na co otrzymał zapewnienie, że trzy. Wspólnie z radnym Marianem Kowalewskim wnosili, by zastanowić się nad pozostałymi wnioskami z listy rezerwowej, która wraz z zakończeniem budowy przydomowych oczyszczalni w danym roku staje się nieważna, a mieszkańcy w przyszłym roku znów muszą wnioskować i jak się nie załapią na początek, to znów nie dostaną dofinansowania.
Radny Dariusz Kośmider podkreślił, że jeśli kryterium otrzymania wsparcia na budowę przydomowej oczyszczalni jest termin złożenia wniosku, co jak zapewniała urzędniczka obwarowuje zapis podjętej przez Radę uchwały, to należałoby się zastanowić nad zmianą zapisu uchwały, co też sugerował Tomasz Michalczak. - To my podejmujemy uchwałę i ustalamy kryteria i uważam, że my możemy te kryteria zmienić. Jeśli część mieszkańców nie jest z tego zadowolona i twierdzi, że po dwa a nawet trzy lata składa wniosek i nie ma pozytywnego rozstrzygnięcia, to należy się nad tym zastanowić - mówił Dariusz Kośmider, podkreślając, że jeśli ktoś kilka lat z rzędu składa wniosek, to jest to dowodem, że jest takie zapotrzebowanie u niego, podczas gdy dofinansowanie dostają osoby, które pierwszy raz o to wystąpiły. Dlatego złożył wniosek formalny w sprawie analizy kryteriów przyznawania dotacji do budowy przydomowych oczyszczalni, co poparł również przewodniczący Rady.
Radny proponował również, by oprócz kurendy zrobić spotkanie informacyjne na wsiach, bo wielu mieszkańców słyszało o możliwości dofinansowania, ale przyznają, że chcieliby wiedzieć coś więcej na temat zasad budowy i funkcjonowania. Dlatego wystąpił o zorganizowanie takich spotkań na wsiach, gdzie omówione zostaną możliwości pozyskiwania dotacji z gminy, w tym na przydomowe oczyszczalnie. Pytał też o skład komisji pracującej nad wnioskami, w której zasiada Janina Wachowska, Wanda Grześkowiak i Paweł Jankowski. Komisja jest stała, a powołuje ją wójt. Wcześniej od 2006 roku zasiadał w niej Jan Juszczak, którego sześć lat później zastąpiła Janina Wachowska.
Janina Wachowska podkreśliła, że nie spotkała się z pretensjami co do zasad przyznawania dofinansowania. Dariusz Kośmider zapewnił, że zdaje sobie sprawę, że kryteria są opracowane i stosowane, stwierdził jednak, że jest pewne niezadowolenie w społeczeństwie, zwłaszcza wśród osób, które od kilku lat składają wnioski i nie otrzymują wsparcia.
Radny Kazimierz Rybarczyk wnioskował, by nie ustalać nowych kryteriów, bo rodzić będą one podejrzenia i złe domysły. - Wpływ wniosku, kolejność obowiązująca jest moim zdaniem najwłaściwsza, bo jak komisja będzie rozpatrywać, kogo odrzucić, to będą podejrzenia. Proponuję, by nic nie zmieniać - mówił radny Kazimierz Rybarczyk.
- Proponuję, by na komisji wziąć uchwałę i się nad nią zastanowić, bo rzadko się zdarza, by jednym z podstawowych czynników oceny wniosku była tylko i wyłącznie data wpływu. Nie jestem do końca przekonany, że to jest dobre rozwiązanie, bo dostajemy sygnały od mieszkańców i uchwałę musimy zlustrować. Kiedyś za nią podnieśliśmy rękę, czas pokazał, że nie do końca tylko termin powinien decydować - mówił Tomasz Michalczak.
Janina Wachowska stwierdziła, że jest to przejrzysty warunek, prosty zapis, który nie rodzi konfliktu.
Radny Kazimierz Rychlewski mówił, że jego zdaniem zmiany w uchwale są niepotrzebne, bo taki bum na oczyszczalnie zrodził się trzy lata temu, a wcześniej wszyscy dostawali. - Najlepszą sprawą byłoby zwiększenie puli pieniędzy na ten cel. Jako sołtys wiem, kto oczekuje na takie ogłoszenie, kto chce realizować taką inwestycję i informuję, że można składać wniosek - mówił radny Rychlewski.
Roman Kubera mówił, że wnioski złożone w marcu, po terminie, powinny zostać rozpatrzone negatywnie z wyjaśnieniem, że termin na ich składanie upłynął z końcem lutego. - To tak, jak w przypadku rejestracji do lekarza, pilnujemy terminu, tak i tu powinno się dbać i sprawdzać daty. Przychylam się do tego, by na wsiach zorganizować kampanię informacyjną, o której było wspominane - mówił Romana Kubera
Urzędnik Jan Juszczak zaproponował, by do komisji dokooptować dwóch radnych i pokazać, na czym polega wybór czy selekcja, a wówczas radni pewnie by nie chcieli w tych komisjach uczestniczyć. Zaproponował, by zwiększyć pulę na ten cel i tym samym załatwić nie dwunastu wnioskodawców, a wszystkich w danym roku.
Ostatecznie czterech radnych opowiedziało się za tym, by ponownie rozpatrzyć zasady przyznawania dotacji na budowę oczyszczalni, co proponował członek komisji Dariusz Kośmider. Radni zamierzają też w przyszłym roku wnioskować o zwiększenie puli w budżecie gminy na to zadanie.
Sylwia Wysocka, 10 III 2017
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze