Barcin: Zamiast konstrukcji własnej roboty
Będzie skatepark
Młodzi ludzie, którzy na wyasfaltowanym terenie pod przyszły skatepark jeżdżą na rolkach, deskach i rowerach nie mogli się doczekać, kiedy gmina zamówi profesjonalne urządzenia dla urozmaicenia jazdy. Wreszcie sami zbili sobie z desek podjazdy, na których mogą wykonywać ewolucje. Zaczęły się naciski na ratusz ze strony dorosłych mieszkańców, że to niebezpieczne.
Dariusz Gałgański ćwiczy najdłużej i zaraża miłością do deskorolki swoich młodszych kolegów fot. Halina Kolińska Urząd Miejski szybko rozpisał przetarg na założenie urządzeń skateparku z prawdziwego zdarzenia. Do początku wakacji powinny one już być założone.
50.000 zł zamierza wydać gmina na urządzenia dla skateparku w Barcinie. W zeszłym roku zlikwidowano jedynie zrujnowane boisko dawnego kortu i położono nowy asfalt. Jednak dla prawdziwych miłośników jazdy na rolkach czy deskach gładki teren pod kołami nie jest tym, co sprawia największą frajdę.
Potrzebne są jeszcze urządzenia, które pozwalają na wykonywanie różnych ewolucji podczas zabawy.
Początkowo radni jeszcze w poprzedniej kadencji niechętnie patrzyli na możliwość montażu takich urządzeń. Bali się o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.
Okazało się jednak, że młodzi ludzie nie mogą żyć bez tych urządzeń i zaczęli sami zbijać sobie z desek i znosić na plac różnorakie przeszkody. I dopiero to pokazało, że potrzebne są prawidłowe, atestowane przeszkody wykonane przez profesjonalistów i z materiałów według polskich norm, ażeby zabawa w skateparku mogła być bezpieczna.
Jak poinformowano nas w referacie budownictwa, gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska w magistracie, to właśnie sami młodzi ludzie przychodzili do urzędu i wypracowali, jaki zestaw urządzeń przydałby się w ich skateparku. - Zestaw urządzeń został zamówiony według propozycji tych młodych ludzi - mówi Teresa Dłoniak z barcińskiego ratusza.
Do 8 maja można składać oferty. O 1000 tego dnia zostaną one otwarte i ocenione. Jedynym kryterium wyboru jest cena, ale wykonawcy muszą spełnić wszystkie warunki, które widnieją w specyfikacji. Od podpisania umowy będą mieli półtora miesiąca na wykonanie skateparku. Najazdy mają być zabezpieczone blachą. Nawierzchnie i podjazdy mają być ze sklejki liściastej, wodoodpornej. Wykonawca musi też przedstawić instrukcję o zasadach bezpieczeństwa. Wliczając przepisowy czas na ewentualne protesty po ogłoszeniu wyniku przetargu, należy mieć nadzieję, że już na początku wakacji skatepark będzie mógł służyć młodym ludziom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze