Reklama

Bezorkowa uprawa coraz bardziej popularna. Klasyczny pług odchodzi do lamusa

W ostatnich latach coraz więcej polskich rolników rezygnuje z klasycznego orania pługiem. W zamian za to stosują tzw. uprawę bezorkową, polegającą na spulchnianiu i mieszaniu gleby bez jej odwracania. 

Z ORKĄ CZY BEZ?

Orka to zabieg czasochłonny i drogi, ze względu na duże zużycie paliwa, a także mający negatywny wpływ na właściwości gleby i środowiska. Z kolei uprawa bez użycia pługa nazywana jest uproszczoną, ze względu na zmniejszenie do minimum liczby stosowanych na polu zabiegów. Pozwala ona znacząco obniżyć koszty produkcji dzięki mniejszemu zużyciu paliwa, a także - być może najważniejsze - zmniejszyć utratę wilgoci, tak cennej w obliczu coraz częściej występujących susz. W przypadku tego typu uprawy część resztek pożniwnych zostaje na powierzchni, wpływając korzystnie na właściwości gleby przez zwiększenie znajdujących się w niej substancji organicznych. Dzięki zmniejszeniu głębokości i intensywności uprawy zwiększa się nośność gleby, co ułatwia wcześniejsze rozpoczęcie prac polowych wiosną. Gleba w takim przypadku bardziej chroniona jest przed erozją.

Reklama

Aktywny agregat z siewnikiem z powodzeniem może być stosowany po uprawie tzw. bezorkowcem fot. Dorota Kapłońska

 

WIĘCEJ WAD CZY ZALET

Czy tego typu system uprawy posiada jakieś wady? Przeciwnicy twierdzą, że powoduje on obniżenie plonu i zwiększenie zachwaszczenia przez brak odwracania gleby. Nasiona chwastów pozostają w wierzchniej warstwie, co przyspiesza ich kiełkowanie i wymaga większej ochrony herbicydowej. Ryzyko wzrostu chorób, więcej szkodników, utrudnione wapnowanie oraz nawożenie fosforem i potasem - takie obawy mają rolnicy przed zastosowaniem systemu bezorkowego. Poza tym sprzęt do tego typu uprawy jest drogi, co powoduje, że pozwolić sobie na niego mogą raczej gospodarstwa o dużej powierzchni. 

Reklama

- Jak dla mnie ten system uprawy sprawdza się. Nie widzę różnicy w plonowaniu, ale za to w kosztach już tak. Zdecydowanie mniej przejazdów, spora oszczędność czasu i paliwa. Stosuję dwa zestawy - agregat bezorkowy, który wnika w glebę maksymalnie na 30 cm. Co 3 lata stosuję głębosz, który wnika głębiej, bo do 50 cm. Drugi zestaw to agregat aktywny z siewnikiem. Na razie nie widzę wad w tej metodzie - powiedział rolnik z gminy Barcin.

DOPŁATA

Stosując uproszczony system uprawy można też skorzystać z dopłat ARiMR w ramach ekoschematu Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi. Warunkiem uzyskania wsparcia jest rezygnacja z orki, pozostawienie resztek pożniwnych w formie mulczu oraz prowadzenie rejestru zabiegów agrotechnicznych. 

Reklama

Rolnictwo zmienia się na naszych oczach. Niektóre z tych zmian wydają się dobre, inne niekoniecznie. Klimat, unijne wymogi, zmieniający się rynek - jest wiele czynników, które powodują, że polskie rolnictwo czeka wiele wyzwań, którym należy sprostać. Struktura polskich gospodarstw zmienia się, poziom kultury rolnej jest coraz wyższy - zmiany są więc nieuniknione. Które z nich okażą się dobre - czas pokaże. 

Dorota Kapłońska

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/03/2025 11:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości