Kcynia, osiedle Nad Stawem, blok, obawy, mieszkańcy
Blok w budowie jak pustostan
Już jeden blok budzi obawy mieszkańców i włodarzy. Tymczasem w konsekwencji procedur inwestorowi wydane zostało pozwolenie na budowę drugiego budynku.
Stan osiedla Nad Stawem w Kcyni nie ulega zmianie. Wciąż na nieogrodzonym terenie stoi budynek wielorodzinny otwarty, nadal pootwierane są niektóre okna, dachówka poukładana na stertach czeka na zamontowanie na dachu. Z inwestorem nie sposób się skontaktować, nikt nie odbiera telefonu.
Burmistrz Kcyni Piotr Hemmerling zapowiadał, że ponownie wystąpi do inspektora nadzoru o interwencję w tej sprawie. Przyznał, że zaniechanie działań może doprowadzić do tragedii.
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Nakle Bogusław Wołowicz zapewnił, że sygnałów w tej sprawie nie miał, jednak po naszej informacji rozezna się w sytuacji. Stwierdził jednak, że jako powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie ma w obecnej chwili specjalnych możliwości interwencji, gdyż jest to obiekt w budowie. Nadzór nad budową sprawuje kierownik budowy, inspektorzy nadzoru pracujący przy tej inwestycji. Teren budowy był na początku ogrodzony siatką i zabezpieczony, wciąż jest to inwestycja w budowie, mimo że prace zostały przerwane i nadzór nad tą inwestycją prowadzą nadzorujący prace z ramienia inwestora. O dalszych krokach powiatowego inspektora nadzoru budowlanego będziemy informowali.
Przed kilkoma dniami w wyniku wszczętych procedur inwestorowi - firmie Bart Eko wydane zostało pozwolenie na budowę drugiego sąsiedniego bloku Nad Stawem.
Mieszkańcy obawiają się, że dojdzie do tragedii. Teren jest nieogrodzony, brakuje tablic zakazujących wejścia na teren prywatny. Budynek stał się schronieniem dla osób borykających się z nałogiem alkoholowym, również spoza Kcyni, którzy rozpalają w nim ogniska. Obiekt stanowi zagrożenie dla dzieci, które mimo przestróg może kusić pustostan.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1109 (20/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze