Największe obawy uczestników konsultacji wzbudza perspektywa ograniczenia liczby miejsc parkingowych i zmniejszenia szerokości pasa jezdni w związku z możliwością stworzenia ścieżki rowerowej na ul. 700-lecia fot. Karol Gapiński
Żnin, ul. 700-lecia, przebudowa, spotkanie, konsultacje
Boją się, że ścieżka zabierze parkingi
Na spotkaniu konsultacyjnym w sprawie koncepcji i projektu przebudowy ul. 700-lecia ujętych zostało w notatce prowadzącego Pawła Sikory 16 uwag od mieszkańców. Są oni wprawdzie jak najbardziej za remontem ulicy, ale boją się, żeby nie skończyło się to dla niej tak, jak rewitalizacja dla starego miasta, czyli paraliżem.
Na wtorkowym (26 kwietnia) spotkaniu w Urzędzie Miejskim w Żninie, które miało charakter konsultacji, pojawiła się garstka mieszkańców, przede wszystkim właścicieli nieruchomości przy ul. 700-lecia. Przypomnijmy, że ratusz zlecił przygotowanie koncepcji i projektu przebudowy tej ulicy na odcinku od mostku przez Gąsawkę, aż po rondo. I to właśnie te koncepcje były przedmiotem konsultacji z mieszkańcami.
DWIE KONCEPCJE
Mogli oni wysłuchać Mariusza Walczaka - projektanta, który opracował te koncepcje. Jedna z nich zakłada stworzenie ścieżki rowerowej po tej stronie ulicy, gdzie mieści się sufragania. Druga koncepcja nie przewiduje ścieżki rowerowej. Przebudowa ma polegać na przełożeniu istniejącej kostki przy uzupełnieniu najbardziej zniszczonych fragmentów.
Chodniki też mają być z kostki i ta kwestia była jedną z tych, które wzbudziły wątpliwość przybyłych na spotkanie. Otóż powoływali się oni na przykład zrewitalizowanego starego miasta. Położona tam kostka nie wzbudza entuzjazmu nie tylko pań poruszających się często na butach z wysokim obcasem, bo okazuje się, że i panom niewygodnie się po tej kostce chodzi. Uczestnicy spotkania w ratuszu sygnalizowali, żeby nie dopuścić do tego, aby i na ul. 700-lecia kostka utrudniała poruszanie się pieszych, często także pchających przed sobą wózek z dzieckiem.
Inne obawy, które przedstawiali uczestnicy konsultacji, dotyczyły koncepcji ze ścieżką rowerową. Otóż według nich, może ona spowodować, że utrudnione będą wyjazdy z posesji, a liczba miejsc parkingowych zostanie znacznie ograniczona, co wywoła problemy handlowców. W tym przypadku też może się powtórzyć, zdaniem tych mieszkańców, sytuacja z handlem na zrewitalizowanym starym mieście. Dodajmy, że koncepcja bez ścieżki rowerowej zakłada istnienie 55 miejsc parkingowych na ul. 700-lecia, zaś koncepcja ze ścieżką tylko 40. Dodatkowo uczestnicy konsultacji wyrazili obawę, że ścieżka rowerowa zajmie część z obecnego chodnika i część z pasa jezdni, a w rezultacie owa jezdnia stanie się zbyt wąska, jak na potrzeby jednej z głównych arterii komunikacyjnych miasta. - Może się okazać, że to w praktyce będzie tylko tunel, zwłaszcza, gdy na drodze powstanie korek, czy coś się stanie. Wtedy to może być paraliż nie tylko dla tej ulicy, ale dla innych ulic w mieście, które z 700-lecia są w jednym ciągu komunikacyjnym - wyrażał swoje obawy jeden z przybyłych do ratusza.
ZE ŚCIEŻKĄ CZY BEZ
Burmistrz Żnina Robert Luchowski na wstępie tego spotkania zastrzegł wprawdzie, żeby mieszkańcy nie traktowali ścieżki rowerowej jako przeszkody, bo żadna koncepcja nie jest jeszcze wybrana, a konsultacje są po to, by wnosić uwagi. Jednak w trakcie spotkania jeden z uczestników zapytał wprost, czy założenie w projekcie ścieżki rowerowej spowoduje, że będzie on miał wyższą ocenę przy ubieganiu się o dofinansowanie na przebudowę ulicy.
Paweł Piechowiak, kierownik wydziału infrastruktury, gospodarki przestrzennej i inwestycji przyznał, że faktycznie za ścieżkę rowerową będzie można uzyskać w ocenie projektu na dofinansowanie dodatkowe punkty. Faworyzowane są bowiem takie przedsięwzięcia, które wpłyną na poprawę bezpieczeństwa, a ścieżka rowerowa jest takim elementem.
Jeden z mieszkańców w odpowiedzi stwierdził, że może nie warto projektować i budować ścieżki rowerowej, a zwłaszcza na całej długości projektowanego odcinka, gdy ruch rowerów nie jest aż tak wielki. Ów mieszkaniec pytał zresztą projektanta, czy były przeprowadzone badania natężenia ruchu rowerzystów ul. 700-lecia. Okazało się jednak, że nie. Zresztą obecnie wielu rowerzystów, przemieszczając się tą ruchliwą i wyboistą - tym bardziej dla jednośladów - ulicą, woli przemykać między przechodniami chodnikiem.
W trakcie spotkania prowadzący je Paweł Sikora, kierownik wydziału turystyki, promocji i rozwoju gminy oraz doradca burmistrza formułował wszystkie uwagi mieszkańców w punktach. Będą one brane pod uwagę przy dalszym opracowywaniu projektu.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1263 (17/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze