W środę 23 czerwca Pałuczanka rozegrała zaległe spotkanie z Mikrusem Szadłowice i nie zdołała strzelić ani jednego gola.
Mecz odbywał się w tym samym czasie, kiedy reprezentacja Polski w ramach EURO 2020 rozgrywała decydujące spotkanie ze Szwecją. Mimo to na stadion przybyli najwierniejsi kibice, których spotkał ogromny zawód, gdyż zwycięstwo przybliżało żninian do barażu o wejście do V ligi. Mikrus to doświadczony zespół, z zawodnikami, którzy wystepowali w wyższych klasach, na czele z grającym trenerem Dariuszem Semenowiczem. Od początku przewagę posiadali gospodarze, którzy mimo kilkunastu sytuacji, nie potrafili zmusić do kapitulacji bramkarza Jakuba Morka. W oddawaniu strzałów zabrakło skuteczności. Przyjezdni grali ambitnie, nastawiając się wyłącznie na grę obronną i kontrataki. W ostatnich minutach mogli nawet zdobyć gola, kiedy Błażej Wyrkowski przegrał pojedynek sam na sam z Kacprem Kapuścińskim.
Pałuczanka Żnin - Mikrus Szadłowice 0:0; Pałuczanka: Kapuściński, Margas, Grochowski, Klockowski, Kowalski, Mikoś, Rymarkiewicz (75 min Pietrzak), Polaczek, Judek (65 min R. Gwit), M. Gwit, Nitka, Polaczek, trener: R. Krygier.
Grzegorz Berdysz, 25 VI 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze