O przebiegu i poziomie meczu Dębu z Pałuczanką w dużej mierze decydował wiatr, natomiast o wygranej żninian większe doświadczenie. W Barcinie zagrało aż czterech bramkarzy, a gospodarze kończyli w dziesięciu.
W sobotę 23 października do Barcina przyjechała drużyna ze stolicy Pałuk, która w ostatnich meczach miała dobrą passę, wracając dzięki temu do ścisłej czołówki klasy A. Żninianie zdobycze punktowe zawdzięczają przede wszystkim dobrej grze obronnej, gdyż z reguły nie tracą wielu goli, a jeśli już, to zdobywają o jednego więcej od przeciwników. Tak było w ostatnich meczach, podobnie stało się w sobotę, mimo że drużyna Dębu miała silne wsparcie w postaci głośnego dopingu zaprzyjaźnionych kibiców z Szubina, którzy przyjechali do Barcina wobec faktu, iż Szubinianka nie rozegrała meczu u siebie z Piastem Złotniki Kujawskie, który nie skompletował składu (zapewne będzie walkower dla szubinian).
Warto odnotować, iż zarząd Dębu - wobec przenikliwego zimna - wyszedł z cenną inicjatywą, aby częstować gorącą kawą i herbatą miłośników futbolu, którzy przyszli na trybuny. Nad wszystkim czuwali dziewczęta i chłopcy z Zespołu Szkół w Barcinie pod opieką prezesa klubu Krzysztofa Nowaka.
Jak się okazało po ostatnim gwizdku sędziego, decydujące o końcowym wyniku wydarzenia miały miejsce już w 6 minucie, kiedy po składnej akcji żninian skutecznie interweniował bramkarz gospodarzy Krzysztof Kaźmierczak, lecz wobec dobitki z bliska Piotra Kowalskiego nie miał już szans i goście objęli prowadzenie. Pałuczanka grająca w pierwszej połowie z silnym wiatrem, który w sobotę wiał tylko w jedną stronę, choć nie z taką siłą jak dwa dni wcześniej, wypracowała jeszcze kilka sytuacji, jednak dwukrotnie znakomicie interweniował Krzysztof Kaźmierczak, a przy innych okazjach piłkarze ze stolicy Pałuk nie trafiali w bramkę. Barcinianie grający pod wiatr wyprowadzili kilka kontrataków, ale poza rzutami rożnymi i strzałem w boczną siatkę nie zagrozili poważnie bramce strzeżonej przez Tomasza Kozłowskiego. Poza tym żninianie kilka razy wyszli obronną ręką z podbramkowego zamieszania i do przerwy było 0:1.
![]() |
| Barcińskich kibiców na trybunach wsparli fani Szubinianki fot. Bartosz Woźniak |
Po zmianie stron kibice spodziewali się zdecydowanych ataków gospodarzy, którym sprzyjał wiatr, lecz nic takiego nie nastąpiło, zwłaszcza że w pewnym momencie gradowa ulewa przez kilkanaście minut zupełnie przeszkadzała w przeprowadzaniu składnych akcji. Żninianie skutecznie rozbijali ataki Dębu, któremu brakowało ostatniego podania. Najgroźniej było po strzale Filipa Zielińskiego i dobitce Radosława Mroza, ale bramkarz Tomasz Kozłowski był czujny. Po godzinie gry doszło do niecodziennej sytuacji, kiedy obaj trenerzy zostali zmuszeni do zmiany bramkarza. Urazu palca (podejrzenie złamania) doznał Kozłowski, a kontuzji pachwiny Kaźmierczak. Z powodzeniem zastąpili ich odpowiednio Kacper Kapuściński i Sławomir Dudek. W 77 minucie nadzieje barcinian mocno zmalały, kiedy w ciągu kilku sekund Hubert Ciszewski otrzymał dwie żółte kartki (w konsekwencji czerwoną) za dyskusję z sędzią, po tym jak został sfaulowany. Miał pretensje do arbitra za zbyt łagodne potraktowanie popełniającego faul taktyczny zawodnika Pałuczanki. Po tym przewinieniu z rzutu wolnego z około 25 metrów uderzył Kacper Orłowski, ale piłka przeleciała nad spojeniem słupka z poprzeczką. W ostatnich minutach goście wyprowadzili jeszcze kilka groźnych kontr, ale zabrakło im precyzji w polu karnym i wynik się już nie zmienił, zatem komplet punktów mogła dopisać sobie Pałuczanka.
Dąb Barcin - Pałuczanka Żnin 0:1 (0:1), bramka: Piotr Kowalski (6 min) żółte kartki: Filip Zieliński oraz Jacek Judek, czerwona kartka: Hubert Ciszewski (za dwie żółte); Dąb: Kaźmierczak, Kozłowski, Zieliński, Tomczak, Banaszak, Kranz, Dziurzyński, Orłowski, Ciszewski, K. Reinke, Mróz, trener: Marcin Tarnowski; Pałuczanka: Kozłowski, Mikoś, M. Gwit, Margas, Rajczakowski, Polaczek, Judek, Rymarkiewicz, Pietrzak, Kowalski, Jankowski, trener: Rafał Krygier.
![]() |
| Kibice w zimny dzień mogli liczyć na gorący napój w kubku z herbem Dębu Barcin fot. Bartosz Woźniak |
W innym meczu klasy A rozgrywanym w sobotę o tej samej porze, Zagłębie Piechcin przełamało serię czterech porażek z rzędu, pokonując AF Brzoza 3:0, bramki: Paweł Marciniak 2, Dawid Krawczyk.
Bartosz Woźniak, 24 X 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze