Reklama

Burmistrz Kcyni zaskarży uchwałę szubińskich radnych

Barbara Morawska, dyrektor Zespołu Szkół w Mycielewie apelowała, by szubińscy radni przemyśleli swoją decyzję i odłożyli głosowanie na kolejną sesję. W tle wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski, który przekonywał, że Zalesie, Szaradowo i Słonawy administracyjnie powinny być przypisane do szkół w gminie Szubin.
             fot. Arkadiusz Majszak

Początek zimnej wojny pomiędzy gminą Kcynia i Szubin o obwody
     Burmistrz Kcyni zaskarży uchwałę szubińskich radnych
     Szubińscy radni zadecydowali, by dzieci z Szaradowa, Zalesia i Słonaw były objęte obwodem Szkoły Podstawowej w Królikowie i Gimnazjum w Szubinie. Przeciwko takiej decyzji zaprotestowała Barbara Morawska, dyrektor Zespołu Szkół w Mycielewie w gminie Kcynia, gdzie dotychczas uczyły się dzieci z Szaradowa, Zalesia i Słonaw. Burmistrz Kcyni Tomasz Szczepaniak uznał decyzję szubińskiej Rady za kuriozum. Radnych określił mianem niedojrzałych osób, a burmistrza Ignacego Pogodzińskiego nazwał żółtodziobem.

      O zamiarach gminy Szubin dotyczących zmiany obwodu szkół pisaliśmy obszernie w numerach 23 i 24. Przypomnijmy, że w wyniku proponowanych zmian dzieci z Ameryczki, Pińska i Wolwarku, które dotychczas uczyły się w Zespole Szkół w Szubinie, zostałyby objęte obwodem Szkoły Podstawowej nr 1 i Gimnazjum nr 1 w Szubinie. Gmina Szubin postanowiła również uregulować kwestię dzieci z Szaradowa, Zalesia i Słonaw. Zdecydowana większość uczniów ze wspomnianych trzech miejscowości - położonych administracyjnie w granicach gminy Szubin - dojeżdża do Zespołu Szkół w Mycielewie w sąsiedniej gminie Kcynia. Z tego powodu gmina Szubin co roku traci 600-700.000 zł subwencji na rzecz gminy Kcynia. Dlatego burmistrz Ignacy Pogodziński postanowił uregulować tę kwestię i zaproponował, by dzieci z Zalesia, Szaradowa i Słonaw zostały objęte obwodem szkół w gminie Szubin.
     Proponowane przez burmistrza zmiany szkolnych obwodów miały być głosowane podczas sesji Rady Miejskiej 4 czerwca. Tego dnia przed posiedzeniem Rady w gabinecie burmistrza zjawili się nauczyciele z Zespołu Szkół w Szubinie, którzy przekazali protest przeciwko nowym obwodom. W tej sytuacji Stanisław Wypych, przewodniczący oświaty, kultury, sportu, zdrowia i opieki społecznej wnioskował, by uchwały o zmianie obwodów szkół zdjąć z porządku obrad i głosowanie nad nimi przesunąć na następną sesję.
     Pomimo że do głosowania uchwał nie doszło, sprawa zmiany obwodów szkół wywołała społeczny niepokój nie tylko wśród pedagogów Zespołu Szkół w Szubinie, ale również związków zawodowych i rodziców. Swoje stanowisko zajął w tej sprawie również ksiądz Michał Kudłacik, który w swym piśmie do burmistrza sugerował, by obwodów nie zmieniać.
     15 czerwca odbyło się posiedzenie komisji oświaty Rady Miejskiej w Szubinie. Gabriela Rojek, dyrektor Zespołu Szkół w Szubinie opowiadała się za pozostawieniem dotychczasowych obwodów. Po blisko trzygodzinnej gorącej dyskusji członkowie komisji oświaty postanowili, że zawnioskują do władz, by zmiana obwodów szkół zaczęła obowiązywać od 1 września 2010 roku. Po posiedzeniu komisji o pozostawienie dotychczasowych obwodów apelowali jeszcze rodzice. Przedwczoraj podczas obrad Rady Miejskiej burmistrz zaproponował projekt obwodów szkolnych. Ignacy Pogodziński zrezygnował z planów objęcia dzieci z Ameryczki, Pińska i Wolwarku obwodem Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 1. Dzieci z tych miejscowości nadal będą przypisane do obwodu Zespołu Szkół.
     - Uznaliśmy, że nie warto burzyć tego, co jest, skoro taka jest wola rodziców - uzasadnił wycofanie się z pierwotnego zamiaru odebrania dzieci z Ameryczki, Pińska i Wolwarku Zespołowi Szkół w Szubinie wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski.
     Natomiast do obwodów Szkoły Podstawowej w Królikowie i Gimnazjum nr 1 przypisano dzieci z Zalesia, Szaradowa i Pińska. Zapis ten wywołał kontrowersje. Na sesję Rady Miejskiej w Szubinie przyjechała Barbara Morawska, dyrektor Zespołu Szkół w Mycielewie. Nie kryła, że jest oburzona planowaną zmianą obwodów, gdyż - jak stwierdziła - o planach gminy Szubin powinna dowiedzieć się wcześniej. - Zawsze wszystkim mówiłam, że współpraca z gminą Szubin dobrze się układała. Dziwię się, że taka uchwała ma być głosowana, bo nie było spotkania z rodzicami ze Słonaw, Szaradowa i Zalesia. Szczyciliśmy się w województwie, że jesteśmy międzygminną szkołą. Czy warto rozwalać szkołę w Mycielewie? Gdzie tu jest dobro szkoły? Niedługo będziemy obchodzić 100-lecie szkoły. Od samego początku Zalesie chodziło do Mycielewa. Nie rozmawiajmy tylko o pieniądzach, ale weźmy pod uwagę dobro dziecka - apelowała Barbara Morawska. Pani dyrektor prosiła również szubińskich radnych, by głosowanie nad obwodami szkół przesunęli na następną sesję.
     Radny Zdzisław Pilarski stwierdził, że projekt uchwał o zmianie obwodów szkół skłóca burmistrza Szubina z burmistrzem Kcyni.
     Radny Stanisław Wypych przekonywał, że pomimo uchwalenia nowych obwodów przez szubińskich radnych nikt szkole w Mycielewie nie zabierze uczniów z Zalesia, Szaradowa i Słonaw, bo rodzice decydują, do której szkoły posłać dziecko.
     Wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski przekonywał, że władze mają jedynie na uwadze dobro dzieci. I dodał: - Ale te miejscowości administracyjnie powinny być przypisane do naszych szkół.
Proponowana zmiana obwodów szkół została przyjęta przez 20 radnych, przy 1 głosie przeciwnym.
Tomasz Szczepaniak, burmistrz Kcyni zwraca uwagę, że samorząd szubiński nie skonsultował podjętej uchwały z gminą Kcynia, która prowadzi szkołę w Mycielewie, a w której to placówce uczą się dzieci z Zalesia, Szaradowa i Słonaw.
     - Dla mnie to jest kuriozalna rzecz. Żebym ja się o tym dowiadywał z gazety? Winę za to ponosi Ignacy Pogodziński. Taka uchwała bardzo mocno uderza w samorząd kcyński. Z tego co wiem, taki ruch się nie uda, bo dzieci z Zalesia i Szaradowa mają szkołę pod nosem. My je dowozimy. Ciekawe czy rodzice zgodzą się, by ich dzieci były wożone kilka kilometrów dalej? - zastanawia się burmistrz.
     Tomasz Szczepaniak ma żal do szubińskich władz i radnych, że przed podjęciem decyzji nie zastanowili się, co stanie się z częścią nauczycieli ze szkoły w Mycielewie, gdy zabiorą swoje dzieci.
     - Jeśli taką decyzję się podejmuje, to trzeba zdać sobie sprawę, że zmniejszy się ilość etatów w szkole. To ja mam być kilerem nauczycieli? - dziwi się Tomasz Szczepaniak.
     Zdaniem burmistrza Kcyni, intencją uchwały mogło być skłócenie obu samorządów lub zadecydowały cele polityczne. Ma żal do radnych szubińskich, gdyż - jego zdaniem - wiedzieli, że gmina Kcynia wiąże przyszłość ze szkołą w Mycielewie. Dodaje, iż rozmawiał z szubińskimi radnymi, kiedy wnioskował o 100.000 zł na wsparcie budowy sali gimnastycznej przy Zespole Szkół w Mycielewie. Twierdzi, że wyrażali wówczas zadowolenie, że gmina Kcynia buduje przy szkole salę.
     - O zgrozo, jeśli chodzi o wiedzę samorządową radnych, którzy podejmowali tę decyzję. Nie wiem, kto z kogo głupka robi. Czy burmistrz z radnych, czy radni z burmistrza. To niedojrzałość przedszkolaka w samorządzie, że podejmuje się takie decyzje nawet nie pytając partnera o zdanie - uważa burmistrz Kcyni.
     Tomasz Szczepaniak zapowiada, że skonsultuje z prawnikami, czy uchwała szubińskich radnych została podjęta zgodnie z prawem. Zamierza ją bowiem zaskarżyć u wojewody. I dodaje: - To jest czarna karta w historii samorządu szubińskiego. Tak nie postępują partnerzy. Ze zdziwienia przecieram oczy. Nie zdziwiłbym się, że taka uchwała została podjęta, gdyby Ignacy Pogodziński był żółtodziobem i sprawował pierwszą kadencję w samorządzie, ale po tym co się wydarzyło, to mogę stwierdzić, że jest żóltodziobem.
     Wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski twierdzi, że burmistrz Kcyni ma prawo mieć własne zdanie na temat uchwały podjętej przez szubińskich radnych. I dodaje: - Ja to stanowisko szanuję, ale nie będę używał przymiotników wobec postawy pana burmistrza. Dla mnie najważniejsza jest gmina Szubin. Tą uchwałą nie zrobimy krzywdy gminie Kcynia. Składamy tylko ofertę rodzicom dzieci z Zalesia, Szaradowa i Słonaw i zapraszamy do naszych szkół.
     Mariusz Piotrkowski podkreśla, że podjęte przez radnych uchwały porządkują obwody szkolne w gminie Szubin. Zwraca uwagę, że każdy doświadczony samorządowiec wie, iż rodzice ostatecznie decydują o tym, w której szkole będzie uczyć się dziecko.
     - Nikt nie jest w stanie zmusić rodzica, że ma posłać dziecka tam czy tam. Pan burmistrz nie ma się czego obawiać, skoro twierdzi, że szkoła w Mycielewie jest dobra. Dla rodziców i dzieci nie zmienia się nic. Jeśli rodzice z Zalesia, Szaradowa i Słonaw będą chcieli posłać dzieci do Mycielewa, to nie będziemy się na nikogo gniewać. To jest bicie piany nad czymś, co nic nie zmienia. Poprzez uchwały wszystkie miejscowości w gminie Szubin mamy przypisane do szkół, dla których organem prowadzącym jest gmina Szubin. Nie zabieramy żadnego dziecka ze szkoły w Mycielewie - tłumaczy wiceburmistrz Szubina.
     Mariusz Piotrkowski tłumaczy, że gdyby uchwały o zmianie szkolnych obwodów były ingerencją w sprawy kcyńskie, to gmina Szubin przeprowadziłaby akcję wśród rodziców z Zalesia, Szaradowa i Słonaw, że nie mogą już posyłać dzieci do szkoły w Mycielewie. Podkreśla, że gmina Szubin nie zabiera żadnego dziecka ze szkoły w Mycielewie.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 907 (26/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości