Lampy ksenonowe i elektrycznie spryskiwane, klimatyzacja oddzielna dla przednich i tylnych siedzeń
Cacko dla burmistrza
W ubiegłym tygodniu burmistrz Żnina ogłosił przetarg na samochód dla urzędu. Dotychczas wiedzieliśmy, że ma to być kombi z silnikiem diesla. Dziś wiemy, że podstawione pod urząd cacko ma mieć m.in. 7 poduszek powietrznych, lampy ksenonowe i dwustrefową klimatyzację.
Przetarg na zakup samochodu osobowego dla Urzędu Miejskiego w formie
leasingu ukazał się w zeszłą środę po południu w Biuletynie Informacji
Publicznej Urzędu Miejskiego w Żninie. Podmioty zainteresowane
złożeniem ofert mogą je składać w Urzędzie Miejskim do godziny 1100 w
piątek 18 lutego br. Otwarcie ofert nastąpi piętnaście minut później.
Jakim wymaganiom musi sprostać samochód służbowy Urzędu Miejskiego? To,
że ma być to nadwozie typu kombi już wiemy. To, że pod maską po
przekręceniu kluczyka usłyszymy znajomy klekot silnika diesla, także
wiemy. Okazało się, że ów diesel ma mieć pojemność dwóch litrów. Co do
skrzyni biegów, burmistrz nie ma wymagań. Ma być manualna
pięciostopniowa. W roku produkcji zaznaczone jest to, że ma on być
fabrycznie nowy.
Przejdźmy teraz do wyposażenia. Może zaczniemy od tego co dziś już
nikogo nie dziwi w samochodzie, czyli od elektrycznie podnoszonych
szyb, centralnego zamka, składanej i dzielonej kanapy, lamp
przeciwmgielnych czy elektrycznie regulowanych lusterek. Z tym, że te
lusterka dodatkowo mają być podgrzewane. Wycieraczki mają mieć czujnik
deszczu (same się włączają gdy na szybach pojawią się krople), lampy
mają być ksenonowe i elektrycznie spryskiwane, a klimatyzacja ma być
dwustrefowa - oddzielna dla przednich i tylnych siedzeń. W wyposażeniu
dodatkowym mają także być cztery opony zimowe wraz z obręczami kół i
kołpakami. Samochód ma być koloru srebrny metalik.
Dla zagwarantowania bezpieczeństwa biernego podróżującym nowy wóz
urzędu ma mieć 7 poduszek powietrznych: dwie przednie (dla kierowcy i
pasażera), dwie boczne oraz specjalną poduszkę chroniącą kolana
kierowcy i dwie kurtyny powietrzne, otwierające się przy bocznych
zderzeniach. Z kolei nad czynnym bezpieczeństwem w czasie jazdy czuwać
ma elektronika: system kontroli trakcji, system stabilizacji toru jazdy
i rozbudowany system antypoślizgowy.
Samochód ma być przekazany urzędowi w formie leasingu. Stanie się jego
własnością dopiero po spłaceniu ostatniej raty. A rat ma być 48. Aby
nabyć samochód trzeba będzie zapłacić 20% jego wartości. Trzeba też
dodać, że kupno samochodu w formie leasingu jest droższe niż za
gotówkę. O ile samochód będzie droższy, tego nie wiemy. Można jedynie
na podstawie specyfikacji określić jego wartość. Tak wyposażony
samochód - np. "toyota avensis", do której pasuje jak ulał
przedstawiona specyfikacja - kosztuje około 100.000 zł. Oprócz tej
marki specyfikacja (dwulitrowy silnik + 7 poduszek powietrznych w
wersji podstawowej i nadwozie kombi) odpowiada takim markom jak
"citroen C5" i "peugeot 407".
Jeżeli zostanie wybrana oferta, to po podpisaniu umowy samochód
podjedzie pod budynek urzędu najpóźniej po trzech tygodniach. Nie udało
nam się dowiedzieć, czy przetarg nie zostanie wycofany w związku z
koniecznością załatania dziury budżetowej w oświacie, ponieważ
burmistrz przebywa na urlopie.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 678 (6/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze