Szubińscy radni chcą uchylić uchwałę, którą sami podjęli. Chodzi o pobieranie opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości.
Rada Miejska w Szubinie podjęła uchwałę o opłacie adiacenckiej w listopadzie 2013 roku. Opłata adiacencka wynika ze wzrostu wartości nieruchomości w wyniku jej podziału. Właściciel działki, który dokonuje podziału, gdy rzeczoznawca stwierdzi wzrost wartości nieruchomości, płaci 30% różnicy wartości nieruchomości przed podziałem i po jej podziale.
Radny Andrzej Wolnik w marcu złożył wniosek o uchylenie uchwały w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej. W związku z negatywnym odzewem społeczeństwa gminy Szubin wnoszę o złożenie projektu uchwały uchylającej uchwałę z 28 listopada 2013 r. - pisał Andrzej Wolnik.
W rozmowie z Pałukami dodał, iż uchwała dotyka rolników, którzy chcą podzielić ziemię na działki budowlane i dodatkowo (obok podatku) muszą dokonywać opłaty adiacenckiej. - Ta uchwała uderza w większość rolników - twierdzi radny. Jego zdaniem, przy dodatkowych opłatach wzrasta wartość działek, a tym samym cena i klienci odchodzą. Dodał, że opłata wynosząca 30% różnicy jest wysoka i jeśli nie da się uchylić uchwały, to trzeba obniżyć wysokość opłaty.
Zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski powiedział, że tak naprawdę, to nie wiadomo, jakie to będą obciążenia finansowe, bo rzeczoznawca dopiero rozpoczął pracę. Wyjaśnił, że może być też tak, iż wzrostu wartości w ogóle nie będzie i opłata nie zostanie naliczona. Na przyszłą sesję radni otrzymają konkretne wyceny i zobaczą, jakie wielkości wchodzą w rachubę i zdecydują, czy to jest duże obciążenie dla mieszkańców gminy. Potem będą mogli podjąć decyzję. Wiceburmistrz powiedział, że jeśli nawet Rada Miejska uchyli uchwałę, to zgodnie z opinią radcy prawnego jest duże prawdopodobieństwo, że nie zgodzi się na to wojewoda.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1162 (21/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze