Telesfor Czarny, pomnik, wójt, Leszek Maciejewski
Chce wybudować pomnik wójta
Leszek Maciejewski zamierza ufundować pomnik Telesfora Czarnego. Według fundatora, budowla ma symbolizować pozostające z sobą w sprzeczności decyzje podejmowane przez włodarza Gąsawy.
Przypomnijmy, iż Leszek Maciejewski z Bydgoszczy, który jest właścicielem działek w Rozalinowie, dokonał weryfikacji podziału geodezyjnego gruntów i ich granic.
Okazało się, iż przez jego działki przebiega droga gminna.
Oddał sprawę do sądu i domaga się od gminy odszkodowania. Wójt Zdzisław Kuczma liczy się z faktem, że gmina może sprawę w sądzie przegrać i będzie trzeba wypłacić Leszkowi Maciejewskiemu odszkodowanie. Dlatego złożył wniosek o zabezpieczenie w budżecie 40.000 zł na wypadek ewentualnej wypłaty odszkodowania.
Leszek Maciejewski w rozmowie z Pałukami dziwi się, iż wójt zamiast pójść z nim na ugodę w sprawie działki, przez którą przebiega droga, wydał postanowienie o opłacie adiacenckiej wobec jego działek. Dziwi się, iż w postanowieniu nie została ujęta działka z drogą gminną, będąca przedmiotem postępowania sądowego.
- Zamiast ze mną pertraktować, to wydał decyzję o opłacie adiacenckiej. On się miota. Nie wiem, jakimi pracownikami się otoczył. Zamiast dążyć do ugody i wysłać mediatora, to straszy opłatami adiacenckimi. On wie, że będzie ośmieszony. Podział działek nastąpił w 2004 roku, co jest nie do przyjęcia z naliczaniem mi opłat adiacenckich. Można się bowiem cofnąć tylko o 3 lata, by te opłaty naliczać, czyli gdyby podział nastąpił maksymalnie 3 lata temu. Dziwne, że zrezygnował z opłaty adiacenckiej wobec tej spornej działki - mówi Leszek Maciejewski.
Bydgoszczanin złożył protest do przewodniczącego Rady Gminy w Gąsawie i radnych przeciwko działaniom wójta, w szczególności pominięciu w decyzji o naliczeniu opłaty adiacenckiej działki, której dotyczy sprawa w sądzie. Leszek Maciejewski w piśmie rozważa również budowę pomnika wójta Zdzisława Kuczmy. W uzasadnieniu protestu czytamy: Polskie Lasy Państwowe, którego jestem przedstawicielem, postanowiło wypromować zasłużonego dla Rozalinowa pana Telesfora Zdzisława Kuczmę. Jako, że istnieje pomnik Leszka Białego, chciałbym ufundować pomnik Telesfora Czarnego, jako dodatkową atrakcję tegoż regionu. Działka 47/28 [ta, której dotyczy postępowanie sądowe - am] jest bogata w surowiec granitowo-bitumiczny nieodzowny do tego celu. (...) Jako pomysłodawca, wykonawca i sponsor pomnika Telesfora Czarnego pragnę docenić wysiłki i osiągnięcia w postaci umieszczenia reliefów wiatraków, zwierząt futerkowych i makiety Biskupina. Dlatego nalegam, ażeby wycenić cenne kopaliny na wnioskowanej działce, nie pomijając wód wypływających z drogi gminnej, która to może stanowić niewyobrażalne dochody dla gminy w postaci wód leczniczych butelkowanych, a w chwili obecnej zalewa moją działkę 64/20.
W opinii Leszka Maciejewskiego pomnik ma symbolizować podejmowanie sprzecznych i nieracjonalnych decyzji.
Z wójtem Zdzisławem Kuczmą, pomimo wielu prób nawiązania kontaktu, od kilku tygodni nie udało nam się skontaktować.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1169 (28/2014)
Z listów
Wójt prostuje i wyjaśnia
W związku z publikacją w tygodniku „Pałuki” dnia 10 lipca 2014 roku artykułu pt. „Chce wybudować pomnik wójta” autorstwa Arkadiusza Majchrzaka zmuszony jestem do przedstawienia rzetelnej informacji dotyczącej nieruchomości będących przedmiotem artykułu, bowiem zawarte w nim treści są opatrzone nieścisłościami i w żaden sposób nie odzwierciedlają stanu faktycznego. Artykuł nie wiadomo czemu służący nie przedstawia żadnej wartości pod względem rzetelności i obiektywizmu, do którego zobowiązany jest redaktor go piszący zgodnie z art. 12 ustawy Prawo prasowe. W żaden sposób nie usprawiedliwia redaktora brak kontaktu z wójtem przebywającym w tym czasie na urlopie wypoczynkowym. Zgodnie z obowiązującym prawem dotyczącym jednostek samorządu terytorialnego zawsze pod nieobecność wójta jest upoważniona osoba reprezentująca gminę, od której mógł na ww. temat uzyskać rzetelną informację. Na temat budowy pomnika nie będę zajmował stanowiska, bo nie jest to poziom dyskusji, do którego będę się zniżał.
W związku z powyższym na podstawie art. 31a ust. 1 ustawy Prawo prasowe wnoszę o opublikowanie w całości przedstawionych informacji odnoszących się do faktów przedstawionych w sposób nieścisły i nieprawdziwy w materiale prasowym. Mianowicie zgodnie z art. 98 ust. 1 i ust. 1a ustawy o gospodarce nieruchomościami, jeżeli w wyniku podziału nieruchomości, dokonanego na wniosek właściciela, użytkownika wieczystego wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić w drodze decyzji opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala Rada Gminy w drodze uchwały w wysokości nie większej niż 30% różnicy wartości nieruchomości. Nieporozumieniem więc jest wypisywanie przez pana Leszka Maciejewskiego braku ustalenia opłaty adiacenckiej dotyczącej działki nr 47/28. Działka ta nie była i nie może być przedmiotem naliczania opłaty adiacenckiej, ponieważ została wydzielona w 2004 roku, gdzie nie obowiązywała jeszcze uchwała Rady Gminy w Gąsawie w sprawie ustalenia stawki procentowej opłaty adiacenckiej i nie została wydana decyzja zatwierdzająca projekt podziału nieruchomości. Wydzielona działka powstała z podziału rolnego. Natomiast co do sprawy związanej z naliczeniem opłaty adiacenckiej z tytułu podziału nieruchomości wyjaśniam, że ustalenie opłaty adiacenckiej z tytułu podziału nieruchomości nastąpiło do nieruchomości, położonej w obrębie ewidencyjnym Obudno, oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr 52 o pow. 1,3400 ha na skutek jej podziału decyzją Wójta Gminy Gąsawa z dnia 25.06.2012 r. znak IRG.6832.5.2012 zatwierdzająca projekt podziału działki nr 52 na działki 52/1, 52/2, 52/3, 52/4, 52/5 i nr 52/6. W dniu 12 marca 2014 r. została wydana decyzja Wójta Gminy Gąsawa o ustaleniu opłaty adiacenckiej. Od tej decyzji państwo Danuta i Leszek Maciejewscy złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Po rozpatrzeniu złożonego odwołania SKO utrzymało w mocy decyzję wójta. Obecnie została złożona skarga przez pana Leszka Maciejewskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na ostateczną decyzję SKO w Bydgoszczy. Wszystkie te informacje w sposób szczegółowy mógł uzyskać redaktor Arkadiusz Majchrzak w tut. Urzędzie. Jednocześnie informuję, że w dniu 9 lipca 2014 roku odbyło si.ę w Urzędzie Gminy w Gąsawie spotkanie z panem Leszkiem Maciejewskim, w którym oprócz omawianych spraw negocjacyjnych złożył wójtowi propozycję wycofania trzech spraw z prokuratury dotyczących podejrzenia przestępstwa w zamian za zaprzestanie „opisywania wójta w prasie”.
Odnosząc się do komentarza Arkadiusza Majchrzaka w artykule „Dwie drogi do fotela” zdziwiony jestem jego troską o brak kandydatów na fotel wójta w gminie Gąsawa. Niekwestionowanym prawem każdego potencjalnego kandydata na to stanowisko jest zachowanie terminów i procedur wynikających z Kodeksu Wyborczego. Swoje stanowisko w tej sprawie podejmę w odpowiednim dla mnie terminie. Mam pełną świadomość, że bez względu na podjętą przeze mnie decyzję, redaktor Arkadiusz Majchrzak odniesie się do niej krytycznie.
z poważaniem
Wójt
Zdzisław Kuczma
Pałuki nr 1170 (29/2014)
Autor odpowiada
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem list wójta Zdzisława Kuczmy. Do kilku zawartych w nim tez muszę się odnieść.
Mianowicie tekst oczekiwał na publikację trzy tygodnie. Tyle czasu mieliśmy nadzieję, że wójt odbierze w końcu telefon komórkowy, by móc ustosunkować się do informacji przekazanych nam przez Leszka Maciejewskiego lub też - jak to miał w zwyczaju - oddzwoni widząc, iż reporter próbował się z nim skontaktować. Tak się jednak nie stało.
Niezmiernie cieszę się, iż wójt zaczął wyznaczać osobę, która pod jego nieobecność może udzielać informacji mediom. Byłem święcie przekonany, że dotychczas jedyną osobą do kontaktów z mediami był wójt. Będę z tego prawa na pewno, przy kolejnej nieobecności wójta, korzystał. Poza tym, jak sam wójt zauważył, jednym z opisywanych wątków był projekt budowy pomnika przez Leszka Maciejewskiego. Pomysł ten chciałem skonfrontować osobiście ze Zdzisławem Kuczmą. Dziwne, by odnosił się do tej kwestii jakikolwiek urzędnik.
W komentarzu nie wyraziłem troski na temat znikomej liczby kandydatów na wójta Gąsawy, tylko zawarłem własne przemyślenia i ewentualne hipotezy na temat aktualnego stanu rzeczy, a także strategie, jakie być może przyjęli potencjalni kandydaci odnośnie czasu przekazania swojej decyzji wyborcom. W komentarzu nigdzie nie odniosłem się krytycznie, co do decyzji na temat ewentualnego kandydowania zarówno wójta, jak i pozostałych kandydatów. Z argumentem tym nie mogę się zatem również zgodzić.
I na sam koniec pragnę poinformować, iż nazywam się Arkadiusz Majszak.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1170 (29/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze