Reklama

Chcemy szpital czy lazaret

Prezes szuka nowych udziałowców: gminy
    Chcemy szpital czy lazaret
    Prezes Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie Aleksander Kmiećkowiak ostrzega starostę: - Ja nie chcę prowadzić lazaretu, a za 2 lata szpital będzie dążył w tym kierunku, jeśli nie będzie się wyposażał w najnowszy sprzęt.

    W poprzednim roku działalności spółka - poza leczeniem pacjentów - była nastawiona przede wszystkim na zwiększenie kapitału założycielskiego, utrzymanie co najmniej równowagi kosztów i przychodów oraz dokonywanie zakupów sprzętu medycznego pozwalającego podnosić jakość usług medycznych. Duże znaczenie dla działalności spółki miały też adaptacja i remonty pomieszczeń pozwalające dostosować się do wymogów nowej ustawy o warunkach sanitarnych, jakie powinny spełniać zakłady opieki zdrowotnej.
    W latach 2007-2009 priorytetowymi sprawami dla spółki są zakupy: tomografu komputerowego, aparatu przyłóżkowego rtg, systemu kardiomonitorów oraz sprzętu do oceny jakości badań rtg. W opinii prezesa Aleksandra Kmiećkowiaka, bez tego podstawowego sprzętu szpital będzie świadczył coraz mniej usług i na coraz niższym poziomie; będą one  gorzej wyceniane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
    Priorytetowym zadaniem dla prezesa jest też dokończenie modernizacji Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który w tej chwili nie spełnia żadnych obowiązujących norm sanitarnych. Spółka nie jest w stanie zrealizować tych zadań z własnego budżetu, biorąc nawet pod uwagę pożyczki bankowe i usługi leasingowe.
    Według prezesa, dużym obciążeniem dla spółki są dzierżawy sprzętu i budynków, które od początku 2005 r. do kwietnia 2007 r. kosztowały blisko 800.000 zł. Aleksander Kmiećkowiak dziwi się, że organ założycielski chce z tego rodzaju działalności osiągać korzyści finansowe.
    - Nie rozumiem tego, jak można zarabiać na swojej spółce, która jest dla pacjentów - mówił prezes na sesji Rady Powiatu. - To nie jest rozrywka i zarabianie pieniędzy. Jeszcze pół roku lub rok i spółka zostanie powiatowym nędznym szpitalem. Jeśli państwo tego chcecie, to możemy tak ciągnąć. W tym kierunku to wszystko idzie. Starosta tłumaczy się kłopotami powiatu, jeśli chodzi o finanse. Ja to rozumiem, ale muszę pilnować interesu spółki, a nie powiatu. Myślałem o pozyskaniu innych udziałowców oprócz powiatu (chodzi o gminy - am). To jest sensowne wyjście, ale zdaję sobie sprawę, że będzie trudne do przeprowadzenia. Ja nie chcę prowadzić lazaretu, a za 2 lata szpital będzie dążył w tym kierunku, jeśli nie będzie wyposażał się w najnowszy sprzęt. Technologie piorunująco idą do przodu i musimy za tym nadążać, a jeżeli nie, to możemy zrobić szpital dla przewlekle chorych.
    Radny Grzegorz Smytry zwrócił uwagę, że trzeba zrobić wszystko, by Szpitalny Oddział Ratunkowy był na wysokim poziomie. Apelował, by Zarząd Powiatu wypracował dalszą wizję rozwoju lecznicy.
    - Niechże organ założycielski przedstawi propozycje co do wizji dalszego funkcjonowania. Trzeba wreszcie podjąć decyzję, co dalej ma się z tą placówką dziać. W ramach tego czynszu, który jest odprowadzany, powinny być dokonywane inwestycje - dodał radny.
    Wicestarosta Beata Gaik wyjaśniła, że do końca bieżącego roku opłata ze szpitala za dzierżawę sprzętu i pomieszczeń będzie uiszczana. W przyszłym roku Zarząd Powiatu będzie się zastanawiał nad nowym podejściem i rozwiązaniem problemu.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 802 (26/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości