Reklama

Ciężarówka wjechała w rolniczą blokadę na węźle Rogowo. Nikt nie ucierpiał, jednak straty są ogromne

21 marca o 1.00 w nocy samochód ciężarowy wjechał w ustawione na drodze ekspresowej S5 ciągniki (węzeł Rogowo), uszkadzając cztery z nich. Protestujący rolnicy cudem uszli z życiem. W chwili, gdy doszło do zdarzenia pomagali kobiecie, której auto odmówiło posłuszeństwa na sąsiednim pasie.

Ciężarówką kierował mieszkaniec powiatu mogileńskiego, który z nieustalonych jeszcze przyczyn doprowadził do poważnej w skutkach kolizji. Zniszczeniu uległy traktory rolników, ale również auto sprawcy zdarzenia. Na szczęście żadna z osób nie odniosła obrażeń.

- Kierowca samochodu ciężarowego był trzeźwy. Wyjaśniamy teraz okoliczności zdarzenia - analizujemy zebrany materiał dowodowy, który został zabezpieczony na miejscu, zeznania świadków, oględziny. Czekamy również na zapis monitoringu z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Bydgoszczy - przekazał Pałukom podinsp. Krzysztof Jaźwiński p.o. oficera prasowego KPP w Żninie. Ustalanie przyczyn zdarzenia może potrwać kilka dni. 

Reklama

Udało nam się skontaktować z jednym z obecnych w miejscu blokady rolników z powiatu żnińskiego, który opowiedział nam o tym, co zaszło. Rolnicy rozpoczęli protest 20 marca o 10.00. 21 marca ok. 1.00 w nocy uczestniczyło w nim blisko 40 gospodarzy i 20 ciągników. - Całe szczęście, że przeszliśmy na drugi pas drogi. Ciężarówka wjechała wtedy w jeden ciągnik, zahaczając jeszcze o trzy inne. Uszkodzenia są naprawdę ogromne. Jeden z ciągników nadaje się tylko do kasacji, a dwa są na tyle uszkodzone, że musieliśmy ściągnąć je w bezpieczne miejsce. Wyglądało to dramatycznie, bo mogły to być ofiary śmiertelne - relacjonował nasz rozmówca. W czasie, gdy doszło do zdarzenia rolnicy pomagali kobiecie na sąsiednim pasie zepchnąć auto, które uległo awarii.

Rolnicy nie sądzą, aby wjechanie w ich maszyny mogło być działaniem celowym. Udzielili pierwszej pomocy kierowcy ciężarówki - wyciągnęli go z auta, napoili oraz wezwali pogotowie. Jego zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Nie wiadomo czy przysnął czy zasłabł. Nie wiemy - mówił świadek zdarzenia. 

Reklama

- Nie byłoby nas tam, gdyby nasz rząd był udolny i potrafił szybko załatwić nasze sprawy. Nie stalibyśmy wtedy na tej drodze - dodał nasz rozmówca. 

Justyna Kulpińska



Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/05/2024 12:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości