Oznakowanie skrętu w lewo w ślepą uliczkę na ul. 700-lecia fot. Aleksandra Retman
Żnin, kierowca, remont, ulica, znak
Ciężko się jeździ po Żninie
W ostatnich dniach odebraliśmy od czytelników dwa telefony, dotyczące problemu z poruszaniem się i parkowaniem w śródmieściu Żnina.
Pierwszy nasz rozmówca zapytał krótko: - Czy nie można by na lewym pasie ulicy jednokierunkowej Lewandowskiego - między ul. Wodną a placem Działowym - wyznaczyć kilku miejsc do parkowania? Pomysł nie jest nowy, miejsca parkingowe były tam kiedyś. Zlikwidowano je i stworzono po prawej stronie ulicy strefę wyłączoną z ruchu. Utworzono ją na wyraźną prośbę mieszkańców, którzy skarżyli się na pojazdy brudzące im okna w czasie deszczu. Jak dowiedzieliśmy się od Ryszarda Parjaski z wydziału dróg, remontów i inwestycji Urzędu Miejskiego w Żninie, nie ma możliwości przywrócenia miejsc parkingowych po lewej stronie jezdni, ponieważ jest ona zbyt wąska, by mógł funkcjonować zarówno parking, jak i strefa wyłączona z ruchu. Wtedy pojazdy nie mogłyby się swobodnie poruszać.
Inny czytelnik podniósł sprawę znaków drogowych na ul. 700-lecia, które są tak ustawione, że nie dostarczają kierowcy informacji, jakich potrzebuje: - Jadę koło kościoła w stronę rynku i nie wiem, że muszę skręcić w lewo, jeśli chcę dojechać do PTTK. Zdjęto znak zakazu skrętu w lewo, ale może warto byłoby postawić tam znak „możliwość jazdy prosto lub w lewo”. Jadę dalej na wprost. Dojeżdżam do następnego skrętu w lewo w ul. Parkową, która jest teraz ślepą uliczką. Tam stoi nakazu skrętu w lewo lub w prawo. Myślę - aha, otwarli już przejazd przed „jedynką”. Skręcam. Za chwilę widzę ślepą uliczkę. Czytelnik nasz mówi, że nie twierdzi, że znaki są źle postawione. Uważa jednak, że nie dostarczają kierowcom przydatnej informacji, którędy powinien jechać.
Ryszard Parjaska uważa, że znak informujący o opcji skrętu w ul. Szkolną nie może w tym miejscu stać, ponieważ musiałby informować także o możliwości skrętu w prawo (w uliczkę okalającą kościół) i jechania prosto. Takie oznakowanie nie występuje zaś w katalogu znaków drogowych. Znak informacyjny objazdu, który ułatwiłby kierowcom jazdę, mógłby w tym miejscu stać, ale to wykonawca robót na ul. Sądowej jest zobowiązany do zmiany organizacji ruchu w remontowanej przez siebie strefie. Wykonawca robót, Jarosław Jasiński twierdzi, że realizuje tylko zadania zlecone przez Urząd Miejski, a znak informujący o ślepej uliczce jest umieszczony na ul. Parkowej.
Aleksandra Retman
Pałuki nr 1068 (31/2012)
Komentarz
Miasto bez gospodarza
Urząd Miejski w Żninie nie odpowiada za znaki informujące o objazdach, tylko wykonawca. Wykonawca realizuje wyłącznie to, co mu zleci urząd. I tak możemy w kółko bawić. Gdy chodzę po ulicach i patrzę na remonty - wydaje mi się, że nikt za nic nie odpowiada. Na rynku nowy bruk porasta już trawa. Porozsypywany cement, porozsypywane kostki brukowe. Krawędzie niedokończonych fragmentów budowy już się niszczą.
Do tego te beznadziejne opisy objazdów. Krytykowaliśmy je w Pałukach. Nie podobają się wam? To nie będziecie mieć żadnych.
Po co pracować szybko, po co ułatwiać ludziom poruszanie się po mieście? Przecież nikt za nic nie odpowiada. Czy ktoś z Urzędu Miejskiego przeszedł się po ulicach, zauważył brak tablic informujących o objeździe? Przecież on za tablice nie odpowiada. Po co ma chodzić? Sprawdzać wykonawcę, patrzeć co robi? Po co? Mógłby zwrócić uwagę wykonawcy, że warto postawić tablice informujące o objazdach? A po co? Jakoś sobie ludzie poradzą.
Już kiedyś pisaliśmy, że rewitalizacja centrum prowadzona jest tak, jakby Żnin nie miał gospodarza. Oznakowanie objazdów przez Żnin potwierdza tę opinię.
Dominik Księski
Pałuki nr 1068 (31/2012
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze