Tragiczny zbieg okoliczności
Czarna środa w Szubinie
Pięć minut przed trzynastą szubińskie pogotowie otrzymało wezwanie do umierającego 30-letniego mężczyzny w domu przy ul. Paderewskiego w Szubinie. Sześćdziesiąt sekund później dyspozytorka odebrała drugi dramatyczny telefon. Pomoc wzywała rodzina Stefana Tubackiego, mieszkającego na sąsiedniej ul. Św. Marcina. Mężczyzna leżał nieprzytomny na podłodze w swoim domu. Przez 20 minut w szpitalu trwały bez powodzenia poszukiwania drugiego lekarza, który mógłby pojechać do konającego człowieka. Kiedy Stefan Tubacki znalazł się w szpitalu, już nie żył.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze