Reklama

Czują się dyskryminowani z powodu wyznania

Żnin, Szpital Powiatowy, zwolnienia, dyskryminacja, wyznanie
     Czują się dyskryminowani z powodu wyznania
     Dyrektor: - Za ustalenie, kto ma być zwolniony odpowiadają kierownicy działów. Kierownik działu: - Nie miałem wpływu na listę zwolnionych. Pracownicy: - Zwolnieni będą wyłącznie katolicy. Jak jest naprawdę? - Nie wiemy.

     POSĄDZENIE BEZ SĄDU
     Pałuki po raz pierwszy o dyskryminacji z powodu wyznania pisały w numerze 35 z 1999 r. Przypominamy, że salowa ze żnińskiego szpitala, która została zwolniona wniosła przeciwko lecznicy pozew. W uzasadnieniu powódka podała, że ówczesny dyrektor przyjmował do pracy świadków Jehowy a zwalniał katolików. Po zapoznaniu się z zeznaniami świadków sąd powództwo oddalił, gdyż była salowa wypowiedzenie umowy o pracę otrzymała w kwietniu, a odwołanie wpłynęło do sądu w lipcu.
     BEZ ZMIAN?
     Pracownicy sekcji utrzymania czystości, którzy obawiają się o pracę uważają, że nadal podstawą zatrudnienia jest wyznanie.
     - 3 lata temu wyleciały z pracy osoby z 28-letnim stażem, a świadkowie Jehowy, którzy zaczęli przychodzić do pracy 5-6 lat temu nie zostali zwolnieni. Kierownik sekcji utrzymania czystości Mirosław Sobczak cieszy się, że każdy dyrektor robi to co on chce. Każdy dyrektor je mu z ręki. Związki to mogą sobie pisać skargi, protestować, a i tak nic nie poradzą - ubolewają katolicy z sekcji utrzymania czystości.
     Jedna z kobiet pracujących w sekcji utrzymania czystości zarzuca Mirosławowi Sobczakowi, że nie toleruje katolików.
     - Traktuje nas jak zło konieczne. Chciałby, ażeby w jego dziale pracowali jedynie świadkowie Jehowy. Od 2000 r., gdy były zwolnienia - żaden ze świadków nie został zwolniony. Ponadto za dyrektora Zdzisława Bąka zatrudniono dwóch świadków - mówi kobieta.
     KTO ZOSTANIE?
     Pracownicy powiedzieli nam, że z sekcji utrzymania czystości ma zostać zwolnionych 12 osób. W pracy zostanie 17. Dodają, że spośród 12 pracowników przewidywanych do redukcji nie zostanie zwolniony ani jeden spośród świadków Jehowy.
     - Znów będą zwolnieni ludzie z najdłuższym stażem, a w pracy zostaną osoby mniej wydajne. A to pan Sobczak układał listę do zwolnienia - żalą się pracownicy sekcji.
     Przed tygodniem podczas konferencji prasowej sprawą zainteresowaliśmy dyrektorów: Romana Cieślewicza i Jacka Koszka.
     - Słyszałem, że są tutaj niesnaski z tytułu dyskryminacji religijnej. Sprawa jest bardzo delikatna. Mamy to na uwadze. Pan Sobczak zostanie wezwany i po raz drugi będzie przez niego rozpatrywana lista zwolnionych. Sprawdzimy to, czy kryteria zastosowane przez pana Sobczaka są obiektywne, czy też zwolnienia wynikają z powodów religijnych - wyjaśniają dyrektorzy.
     NIE UWZGLĘDNIONO UWAG
     Mirosław Sobczak uważa, że nie przygotowywał żadnej listy zwolnień, a za jej przygotowanie odpowiada i weryfikuje ją dyrektor Roman Cieślewicz.
     - Jakiekolwiek wersje dotyczące zwolnień były już tyle razy zmieniane, że nie jest pan na bieżąco. Moich uwag nie uwzględniono podczas przygotowania tej listy - powiedział kierownik sekcji utrzymania czystości Mirosław Sobczak. Na pytanie, czy będą zwolnieni wyłącznie katolicy, nie chciał udzielić odpowiedzi. Czy o przyjęciu do pracy i zwolnieniu brane jest pod uwagę kryterium wyznania, nie zdążyliśmy się zapytać.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 583 (16/2003)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości