Reklama

Czy Kcynia doczeka się monografii?

    Czy Kcynia doczeka się monografii?
    W tym roku upływa 6 lat od czasu, kiedy to ówczesne władze gminne wraz z Kcyńskim Towarzystwem Kulturalnym z okazji obchodów uroczystości 725-lecia nadania praw miejskich Kcyni podjęły cenną inicjatywę opracowania i wydania monografii miasta. Dzięki ostatnim decyzjom podjętym przez władze miasta ma ona szansę ujrzeć światło dzienne jeszcze w tym roku. 

    Ostatnia pozycja monograficzna o Kcyni, autorstwa Tadeusza Pietrykowskiego wydana była w 1928 r. z okazji obchodów 666 rocznicy założenia miasta. Zaistniałą ponad 60-letnią lukę czasową obfitującą w ważne wydarzenia w dziejach miasta należało szybko wypełnić (okres międzywojenny, lata okupacji hitlerowskiej, okres powojenny).
    Opracowanie monografii Kcyni zlecono grupie naukowców z Bydgoszczy pod kierunkiem prof. Włodzimierza Jastrzębskiego. Ochoczo przystąpiono do tej żmudnej pracochłonnej pracy. Na przeszkodzie stawały liczne braki faktograficzne i dokumentacyjno-źródłowe. Pomimo tego już w 1989 r. wszystkie rozdziały monografii były opracowane w maszynopisie.
    W latach 1989-91, w czasie ważnych w Polsce przemian ustrojowych, społecznych i gospodarczych sprawa wydania monografii Kcyni zeszła na plan dalszy, by jednak powrócić na czoło uwagi w 1992 r. Rada Gminy i Miasta uchwaliła z budżetu na ten cel kwotę 100 mln zł. Maszynopisami zajęli się miejscowi recenzenci i cenzorzy z władz samorządowych patrząc na zawartą w nich treść przez pryzmat obecnej rzeczywistości. Dopatrzono się braku wielu faktów i słusznie zwrócono uwagę na ich uzupełnienie.
    Jednak najwięcej kontrowersji i obaw wzbudził rozdział omawiający charakterystykę życia społecznego-gospodarczego Kcyni w całym powojennym 45-leciu istnienia PRL-u. Tu tkwiła główna przyczyna opóźnienia wydania monografii.
    Jakkolwiek by na sprawę nie patrzeć, okres PRL-u w dziejach miasta przecież istniał i powinien być obiektywnie przedstawiony. Ponad 90% obecnych mieszkańców miasta (w tym recenzenci i cenzorzy) urodziło się, wychowało, wykształciło i podjęło pracę w tej minionej już epoce historycznej. Tamtych faktów, wydarzeń i dokumentów źródłowych nie można przeinaczyć. Poprawianie, naginanie historii, wszelkie przemilczania czy niszczenie pomników, jak to było ostatnio w modzie w innych miastach, jeszcze nikomu na dobre nie wyszło. Autorzy monografii bazując na dostępnych materiałach i istniejących źródłach kierowali się pełnym obiektywizmem. Chcieli właśnie przyszłym pokoleniom pokazać ducha epoki w jakiej przyszło żyć ich rodzicom i dziadkom. O takich intencjach autorów powinny pamiętać władze samorządowe Kcyni, finansujące ten swoisty pomnik dziejów miasta, jakim jest monografia.
    Czas płynie dalej, kręci się koło historii. Od przeszło trzech lat żyjemy w nowej Polsce. Przybyło w dziejach Kcyni sporo ważnych wydarzeń. I te też trzeba ukazać w monografii.
    Należy żywić nadzieję, że społeczność kcyńska jeszcze w tym roku doczeka się upragnionego opracowania o swoim mieście.

Józef Marosz
Pałuki nr 64 (16/1993)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości