Formalna strona inwestycji dotyczącej położenia kładki przez Noteć zbliża się ku końcowi. Nierozstrzygnięty pozostaje jednak termin ogłoszenia przetargu i rozpoczęcia jej budowy. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej doszło do różnicy zdań w tej sprawie pomiędzy przewodniczącą Teresą Paliwodą a burmistrzem Jackiem Idzim Kaczmarkiem.
W pierwotnych planach, kiedy ustalano budżet gminy Łabiszyn na rok 2012, budowa kładki przez Noteć miała się rozpocząć na przełomie maja i czerwca bieżącego roku. Jest to jeszcze możliwe, aczkolwiek ostatnia sesja Rady Miejskiej, która odbyła się 25 kwietnia, przyniosła w tej sprawie duże wątpliwości. - Mamy już sporządzoną pełną dokumentację, którą wysłaliśmy do starostwa z wnioskiem o pozwolenie na budowę kładki. Czekamy na decyzję starosty, która wkrótce powinna nadejść, ale o tym, kiedy ogłosimy przetarg na realizację tej inwestycji, zdecydujemy później. Mamy na to dwa lata, bo tyle ważna jest dokumentacja - oznajmił burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek.

Znaleziona nad Kanałem Noteckim moneta jest dla mieszkańca Łabiszyna argumentem za przeprowadzeniem badań archeologicznych w miejscu budowy kładki fot. Bartosz Woźniak
Wypowiedź ta zdziwiła przewodniczącą Rady Miejskiej Teresę Paliwodę. - Cieszę się, że dokumentacja jest już gotowa, ale przeraziło mnie trochę, że pan burmistrz powiedział o przesunięciu terminu budowy. Kładka będzie dla ludzi, którzy mieszkają po drugiej stronie kanału. Chodzi o bezpieczeństwo, o krótszą drogę dla ludzi starszych, o szybsze dotarcie do ośrodka zdrowia. Niedobrze byłoby dla społeczeństwa, gdyby kładka nie powstała - stwierdziła przewodnicząca.
Burmistrz odpowiedział, że też popiera projekt budowy kładki, jednak nie jest pewne, czy w danym momencie będą na to pieniądze. - W tym roku priorytetem jest remont przedszkola, który trzeba przeprowadzić podczas wakacji. Jeśli dwie tak duże inwestycje zbiegłyby się w jednym czasie, mogłyby wystąpić problemy z regulowaniem faktur, ponieważ terminy fizycznego pojawiania się pieniędzy w gminie są różne. Pieniądze spływają do budżetu w ciągu całego roku, większość w drugiej części. Poza tym nie otrzymaliśmy jeszcze od marszałka należnych pieniędzy za „orlika” w Lubostroniu, a to jest ponad 300.000 złotych - wyjaśnił powody możliwego opóźnienia budowy kładki burmistrz Kaczmarek, dodając, że koszt tej inwestycji wyniesie około 400.000 zł. Z kolei na remont przedszkola gmina przeznaczy około 250.000 zł.
Wszystko wskazuje więc na to, że przerzucenie kładki przez Noteć może być odłożone co najmniej na koniec lata. Niespodziewaną stroną w sporze o termin budowy kładki stał się również mieszkaniec Łabiszyna, kolekcjoner i miłośnik lokalnej historii Ryszard Lewandowski, który domaga się od burmistrza, aby na planowanym terenie budowy kładki zlecił prace archeologiczne. - Jeśli burmistrz tego nie zrobi, to napiszę do marszałka pismo, że w Łabiszynie podczas prowadzonych inwestycji nie prowadzi się badań i niszczy się ślady dotyczące historii miasta. Wtedy gmina nie dostanie żadnych pieniędzy na dofinansowanie - stwierdza mieszkaniec Łabiszyna, powołując się na odnalezioną w ubiegłym roku przy Kanale Noteckim monetę.
Burmistrz Kaczmarek odpowiadając na te zarzuty stwierdza, że wszystko odbywa się za zgodą konserwatora zabytków, a kanał był budowany na przełomie XVIII i XIX w., więc to, co tam było do wykopania, zostało już znalezione w tamtym czasie. - Poza tym w miejscu budowy kładki znajduje się naturalny spad, na którym most będzie posadowiony i ze względu na osoby niepełnosprawne kładka będzie łagodnie schodziła do położonego dalej chodnika. Nie będzie to więc typowy sposób budowy mostu, podczas których prowadzone są wielkie prace budowlane w ziemi - dodał burmistrz.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1056 (19/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze