Reklama

Dariusz Kaźmierczak odpowie przed sądem za sesje, które się nie odbyły

28/03/2025 13:00

Prokuratura Okręgowa w Elblągu skierowała do Sądu Rejonowego w Żninie akt oskarżenia przeciwko radnemu Dariuszowi Kaźmierczakowi o to, że jako przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie w poprzedniej kadencji samorządu nadużył uprawnień nie doprowadzając do odbywania sesji, na których mógłby zostać odwołany z funkcji przewodniczącego. Oskarżony uważa, że akt przeciwko niemu jest absurdalny i inspirowany politycznie przez poprzednią władzę.

Ponad rok temu, gdy Dariusz Kaźmierczak był jeszcze przewodniczącym Rady Miejskiej w Żninie pisaliśmy, że Prokuratura Okręgowa w Elblągu prowadzi przeciwko niemu śledztwo. Jak wyjaśniała prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu, postępowanie w tej sprawie przekierowała do tej jednostki Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. Wcześniej do Gdańska sprawę skierowała Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.
W zeszłym tygodniu został skierowany do Sądu Rejonowego w Żninie przez Prokuraturę Okręgową w Elblągu akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi Kaźmierczakowi (zezwolił nam na posługiwanie się swoim nazwiskiem w pełnym brzmieniu), radnemu Rady Miejskiej w Żninie w obecnej kadencji. Mandat w tym gremium uchwałodawczym samorządu gminnego Dariusz Kaźmierczak pełnił również w poprzedniej kadencji. Od 17 maja 2021 r. aż do końca poprzedniej kadencji był również przewodniczącym tejże Rady. Stało się to w wyniku chwilowego uzyskania większości w Radzie przez ówczesną opozycję wobec burmistrza. Wtedy to odwołany został z funkcji przewodniczącego Grzegorz Koziełek, lider klubu radnych popierających ówczesnego burmistrza Roberta Luchowskiego. Po kilku miesiącach jednak Robert Luchowski zdołał na powrót przekonać do siebie radnych: Piotra Ostrowskiego, Jacka Orzechowskiego i Halinę Krygier. W rezultacie odbudował swoją większość w Radzie Miejskiej w Żninie. Wydawało się, że naturalnym następstwem tej sytuacji będzie odwołanie Dariusza Kaźmierczaka z funkcji przewodniczącego i powrót Grzegorza Koziełka. Tak się jednak nie stało. Przewodniczący Dariusz Kaźmierczak poprzez swoją nieobecność i wyznaczanie w zastępstwie do prowadzenia sesji któregoś z wiceprzewodniczących, który akurat też nie mógł być obecny na obradach, skutecznie nie doprowadzał w ogóle do otwarcia sesji, na których mógłby zostać odwołany. Blokował również możliwość składania projektów uchwał przez kluby skupiające wtedy radnych koalicji popierającej Roberta Luchowskiego.

Więcej w papierowym wydaniu tygodnika Pałuki, 27 marca.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/04/2025 10:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości