Żnin, szpital, przetarg, diagnostyka, badania
Diagnostyka przetargu
Wydawało się, że żniński szpital ma małe szanse na wzięcie udziału w kolejnym konkursie ofert na usługi diagnostyczne dla SPZPOZ, ponieważ ma zadłużenia w ZUS. Tymczasem w powtórzonym przez Piotra Chodkiewicza konkursie szpital - jako jedyny oferent - wygrał.
W numerze 52 z poprzedniego roku informowaliśmy, że 20 grudnia został przeprowadzony konkurs ofert na badania diagnostyczne, laboratoryjne, USG, rentgenowskie oraz rehabilitację dla SPZPOZ. Zdaniem dyrektora SPZPOZ Piotra Chodkiewicza, ogłoszenie o konkursie znalazło się 3 grudnia w prasie, a ponadto zostało wywieszone na tablicy ogłoszeń w budynku przychodni POZ przy ulicy Szpitalnej 48. Do konkursu nie stanął żniński szpital, gdyż - jak wyjaśniał p.o. dyrektora Ignacy Goc - szpital nic nie wiedział o konkursie. Ponadto sekretarka szpitala Małgorzata Kozakowska dodała, iż - na polecenie Ignacego Goca - była sprawdzić w przychodni SPZPOZ, czy są ogłoszenia na świadczenia usług diagnostycznych w 2003 r. Jak mówi, nie zauważyła takich informacji.
UNIEWAŻNIENIE
Dyrektor SPZPOZ Piotr Chodkiewicz powiedział nam, że 24 grudnia unieważnił konkurs w całości, gdyż nie wpłynęły oferty, które spełniałyby określone warunki.
- W dziale dotyczącym lekarzy i pielęgniarek świadczących usługi dla POZ wpłynęło 16 ofert. Osoby, które przystąpiły do konkursu, otrzymały kontrakty. Część z tych osób pracuje w szpitalu i oni o konkursie wiedzieli. Na świadczenie usług diagnostycznych nie wpłynęła zaś żadna oferta - wyjaśnia Piotr Chodkiewicz.
DO KOMISJI REWIZYJNEJ
28 grudnia przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie Dariusz Kaźmierczak otrzymał skargę podpisaną przez dyrektora Zdzisława Bąka oraz związki zawodowe. Zdzisław Bąk w złożonej skardze zarzuca Piotrowi Chodkiewiczowi zaniedbania w prawidłowym ogłoszeniu konkursu ofert dla oferentów ma udzielenie zamówienia na świadczenia zdrowotne oraz naruszenie praworządności i słusznych interesów obywateli, a w szczególności pracowników zatrudnionych w żnińskim szpitalu.
Dariusz Kaźmierczak wyjaśnił nam, iż skarga trafiła do komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w celu rozpatrzenia. Opinię członków komisji poznamy podczas sesji Rady Miejskiej w lutym.
Piotr Chodkiewicz uważa, że zarzuty postawione przez Zdzisława Bąka są niesłuszne.
- Wydaje mi się, że skarga ma na celu ukrycie niedociągnięć bądź rzeczywistej przyczyny nie złożenia oferty przez szpital. Nie wiem, co jest rzeczywistą przyczyną nie złożenia przez szpital oferty. Dziwne, że w piśmie złożonym 28 grudnia dyrektor Bąk żąda ode mnie unieważnienia przetargu w całości, a ja ten przetarg unieważniłem 24 grudnia. Dyrektor Bąk ponownie domaga się odwołania mnie z funkcji dyrektora POZ. Będę przygotowywać odpowiedź dla członków komisji rewizyjnej - wyjaśnia Piotr Chodkiewicz.
WYGRYWA SZPITAL
Dyrektor Piotr Chodkiewicz dodaje, iż ze względu na to, że w pierwotnym terminie konkursu na badania diagnostyczne nie wpłynęła żadna oferta, musiał on zostać powtórzony.
- Data składania ofert przewidziana była do 10 stycznia. 14 stycznia nastąpiło rozstrzygnięcie - mówi dyrektor. W powtórzonym konkursie wpłynęła jedynie oferta żnińskiego szpitala, który nadal będzie świadczył wykonywane dotychczas usługi na rzecz SPZPOZ.- Była tylko jedna oferta ze szpitala w Żninie i szpital ten konkurs wygrał - dodaje Piotr Chodkiewicz.
Dlaczego do konkursu mógł stanąć szpital? Ze sprawozdania finansowego szpitala wynika, że ma on zadłużenia w ZUS oraz z tytułu podatków w wysokości 869.000 zł. Jeżeli firma posiada zadłużenia w ZUS nie może wziąć udziału w konkursie. Czy ten fakt był prawdziwym powodem nie wzięcia udziału przez szpital w konkursie 20 grudnia nie udało nam się ustalić, gdyż Zdzisław Bąk, którego chcieliśmy o to zapytać, prawdopodobnie przebywa w szpitalu w Toruniu.
O to czy szpital mógł stanąć do konkursu mając zadłużenia w ZUS zapytaliśmy starostę Zbigniewa Jaszczuka: - Z tego co wiem w ubiegłym roku szpital miał umowę z ZUS-em co do zawarcia ugody dotyczącej ratalnej spłaty zobowiązań.
P.o. dyrektora Ignacy Goc powiedział nam, iż szpital posiada taki dokument, a przedstawienie go było warunkiem wzięcia udziału w konkursie.
Piotr Chodkiewicz: - Komisja przetargowa postanowiła wziąć pod uwagę zaświadczenie o układzie ratalnym z ZUS-em. Taka umowa z ZUS-em dopuszcza też zadłużone firmy biorące udział w przetargu, a w konkursie wymagania są nieco niższe, więc komisja nie robiła tutaj z tego powodu problemów. Szpital spełniał wszystkie merytoryczne warunki, dzięki czemu mógł wziąć udział w konkursie. Pozostaje jeszcze tylko kwestia podpisania ze szpitalem umowy. Z naszej strony nie będzie żadnych przeciwskazań.
LURA
Przedwczoraj, po ogłoszeniu wyników konkursu starosta Zbigniew Jaszczuk zadzwonił do Ignacego Goca z prośbą, by ten wycofał skargę na Piotra Chodkiewicza złożoną przez Zdzisława Bąka.
- Skargę napisał i złożył Bąk. Nie wiem, czy ja mogę to zrobić. Muszę to skonsultować z radcą prawnym - powiedział Ignacy Goc.
Zapytaliśmy Zbigniewa Jaszczuka dlaczego przekonywał Ignacego Goca, by wycofał skargę.
- To jest po prostu wstyd, co Bąk tam napisał. To pismo to zwykła lura. On w tym piśmie wymyślił, że dyrektor Chodkiewicz nie powiesił tego na tablicy ogłoszeń, a przecież ogłoszenie o przetargu znalazło się w prasie, więc o czym tu jeszcze dyskutować. Kiedy ja tę jego skargę przeczytałem to o mało mnie nie skręciło, ale ze wstydu. Trzeba upraszczać sobie życie tam, gdzie jest to możliwe - wyjaśnia starosta.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 569 (2/2003)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze