Przez dwa dni obchodzony będzie w Szubinie jubileusz 60-lecia kapłaństwa ks. prałata Jana Kątnego, wieloletniego proboszcza parafii pw. św. Marcina w Szubinie.

Ks. prałat Jan Kątny, wieloletni proboszcz parafii św. Marcina w Szubinie i dziekan szubińskiego dekanatu obchodzi w tym roku jubileusz 60-lecia kapłaństwa fot. Piotr Bembenek
Ksiądz prałat Jan Kątny należy do tego pokolenia, które nazywane jest pokoleniem Kolumbów, któremu wojna odebrała młodość, którzy zbyt wcześnie musieli stać się dorosłymi, a będąc dorosłymi musieli kończyć przerwaną naukę. Historia odcisnęła na całym pokoleniu swoje piętno.
Ksiądz Jan urodził się 17 czerwca 1923 roku w Bydgoszczy. Jego rodzice mieli siedmioro dzieci, ale dwie córki zmarły w wieku 3 i 4 lat. Ojciec ks. Jana Izydor Kątny prowadził w Bydgoszczy sklep mięsny, a mama - Marta z domu Muzioł, sprzedawała mięsne przetwory. Syn Jan rozpoczął naukę w wieku 5 lat w ochronce prowadzonej przez siostry elżbietanki. W wieku 7 lat rozpoczął edukacje w siedmioklasowej Publicznej Szkole Powszechnej nr 12 im. Adama Mickiewicza w Bydgoszczy (teraz III LO). W 1935 roku zdał pisemne i ustne egzaminy do Państwowego Gimnazjum nr 764 im. marszałka Józefa Piłsudskiego w Bydgoszczy. Po ukończeniu gimnazjum w 1939 r. został przyjęty do liceum klasycznego bez konieczności zdawania egzaminu, ale nauki nie rozpoczął ze względu na wybuch II wojny światowej.
W czasie wojny ks. Jan został wysłany do pracy, a potem na roboty do Niemiec do Karsbaum (dziś okolice Świdwina). Pracował jako robotnik rolny. Tam dotrwał do końca wojny. Dla niego zakończyła się ona 5 marca 1945 roku wkroczeniem I Armii Wojska Polskiego do miejscowości, w której pracował. Po pięciu latach przerwy, w wieku 22 lat, Jan Kątny kontynuował naukę w liceum dla dorosłych. Po południu chodził do szkoły, a przed południem pracował w spółdzielni Społem. Maturę zdał w 1946 roku. Zaliczył dwie klasy w rok.
Zaraz po maturze wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Po zaliczeniu dwóch lat filozofii, cztery lata teologii studiował w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk Prymasa Tysiąclecia Stefana kard. Wyszyńskiego 7 czerwca 1952 roku. Miał wtedy 29 lat.
Po święceniach został skierowany do parafii Świętej Trójcy w Strzelnie. Tam, jako wikariusz, sprawował posługę do 1956 roku. Potem został skierowany do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy. Rok później został zwolniony z obowiązków wikariusza i przeniesiony jako prefekt Liceum Ogólnokształcącego do Polskiej Wsi koło Pobiedzisk. Liceum prowadziły siostry Sacre Coer, dla których był kapelanem i spowiednikiem. 1 lipca 1960 roku znów został wikariuszem, tym razem w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Ostrowie koło Janikowa.
Po czterech latach, kiedy przeniesiono proboszcza ks. Feliksa Nowaczewskiego na inną placówkę, ks. Jan Kątny został administratorem ostrowskiej parafii. Stało się tak, bo ówczesne komunistyczne władze nie uznały go proboszczem. Warto podkreślić, iż rezydencja parafii mieściła się w Janikowie i ks. Jan podjął starania o wybudowanie w Ostrowie domu katechetyczno-mieszkalnego. Z powodu piętrzonych przez władze utrudnień projekt był zatwierdzany 10 lat, ale sama budowa trwała rok i zakończyła się w 1975 roku. W tym samym roku ks. Jan napisał prośbę o zmianę parafii. Miał dość zmagania się z władzą ludową. Przeniesiony został do parafii św. Wojciecha w Wilkowyi koło Jarocina.
Po pięciu latach Prymas Polski Stefan kard. Wyszyński powierzył ks. Janowi Kątnemu obowiązki proboszcza w parafii św. Marcina Biskupa w Szubinie i mianował go dziekanem dekanatu szubińskiego, do którego należało siedem parafii. Podczas swojej posługi dokończył budowę domu katechetycznego, zostały postawione garaże, wykonana posadzka granitowa w kościele, w świątyni zawisły nowe żyrandole, zmodernizowana została instalacja elektryczna, kościół wymalowano, zabezpieczono pod katem konserwatorskim, postawiono figurę Matki Bożej, kapliczkę i nowe krzyże. Powiększony został cmentarz. W czasie stanu wojennego nie bał się odprawiać mszy św. za Ojczyznę, mimo nacisków, by nie śpiewać pieśni Boże coś Polskę i nie pokazywać znaku zwycięstwa. W 1985 roku został prałatem. W czasach III RP prezydent Lech Wałęsa odznaczył ks. Jana Kątnego Srebrnym Krzyżem Zasługi. Uhonorowany został też Medalem im. ks. Jana Kleina, Medalem im. Sędziwoja Pałuki, został honorowym kapelanem 16. Pułku Ułanów. 27 czerwca 1998 r. został zwolniony z obowiązków proboszcza w parafii św. Marcina i przeniesiony w stan spoczynku. Teraz mieszka w parafii jako rezydent.
5 czerwca w Muzeum Ziemi Szubińskiej odbędzie się uroczysty jubileusz 60-lecia kapłaństwa ks. Jana Kątnego. Rozpocznie się o 18.00. Po części oficjalnej wystąpi zespół Arete z Poznania, który wykonuje poezję śpiewaną z tekstami nasyconymi wiarą, nadzieją i miłością. Po koncercie będzie można zwiedzać okolicznościową wystawę ukazującą życie Dostojnego Jubilata. Uroczystości będzie towarzyszyć wydawnictwo, w którym będzie można znaleźć informacje o Jubilacie (życiorys księdza przytoczony wyżej napisany został w oparciu o informacje właśnie z tego wydawnictwa). 6 czerwca o 14.00 w kościele św. Marcina zostanie odprawiona jubileuszowa uroczysta msza święta.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1059 (22/2012)
Film z jubileuszu ks. Jana Kątnego (w zakładce Filmy)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze