Reklama

Dlaczego koalicja 15 października faworyzuje korporacje cyfrowe? Zagrożenia dla twórców i mediów w Polsce - analiza i propozycje zmian.

Jeśli poprosisz Chat GPT: "Napisz mi artykuł w stylu Dominika Księskiego, komentujący ostatnią sesję Rady Miejskiej w Żninie" - nie otrzymasz odpowiedzi: "Z wydawcą tygodnika Pałuki nie mam umowy na wykorzystywanie ich treści i nie mogę tego zrobić", tylko robot wypluje w kilka sekund tekst - ewentualnie zapyta się, jaki ma być długi (sens tego, co napisze pomijam - chodzi o zasadę). Sztuczna inteligencja korzysta z zasobów naszej gazety, jakie - dla wygody czytelników - umieszczamy w internecie. To jeden z przykładów przewagi korporacji cyfrowych nad faktycznym producentem treści.

Z prac komisji sejmowych wynika, że koalicja 15 października przychylnym okiem patrzy na interesy wielkich korporacji cyfrowych (właścicieli wyszukiwarek, portali społecznościowych). Zaproponowane przepisy ograniczają możliwość negocjacji wynagrodzenia dla twórców za wykorzystywane przez wielkie platformy technologiczne treści, jednocześnie wzmacniając pozycję największych międzynarodowych firm technologicznych. Nie przewidziano określenia mechanizmu negocjacyjnego i ewentualnego arbitrażu. Poprawki Izby Wydawców Prasy, reprezentującej wydawców polskich gazet nie są uwzględniane. 

Prasa papierowa przeżyła w ostatnich latach spadki sprzedaży, wynikające ze zmiany sposobu korzystania z informacji, co przekłada się na osłabienie finansowe wydawnictw. Są tacy, którzy cieszą się z tego, gdyż niezależne i profesjonalne media odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu demokracji - a nie wszyscy to lubią. Tym większe zdziwienie wydawców budzi nieprzychylne podejście do postulatów polskich mediów, które reprezentuje koalicja sejmowa. W dobie dezinformacji, fake news’ów i wojny hybrydowej, media odgrywają kluczową rolę w dostarczaniu wiarygodnych informacji, a także w edukowaniu społeczeństwa na temat zagrożeń i metod rozpoznawania manipulacji, kształtując umiejętność krytycznego myślenia. Dyrektywa unijna nakazuje korzystającym na pracy dziennikarzy przekaźnikom informacji - globalnym spółkom, które na ich powielaniu zarabiają, by dzieliły się zyskami z wydawcami. Nazywa się to wprowadzeniem praw pokrewnych - podobnych do tych, jakie mają producenci filmowi.

Reklama

W przygotowanym przez rząd projekcie dyrektywy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, o którym 26 czerwca zaczął dyskutować Sejm, umieszczono wiele niekorzystnych dla twórców zapisów, dotyczące wynagradzania twórców za ich treści. 

 - Udostępnienie Chata GPT zmieniło wiele w realnym świecie i sposobie tworzenia, choć wciąż nie znalazło to odzwierciedlenia w przepisach prawa. Duże firmy technologiczne budują swoje modele biznesowe w oparciu o treści, których powstanie wymaga zaangażowania twórców, wydawców czy dziennikarzy. Skoro narzędzia sztucznej inteligencji funkcjonują dzięki tym treściom, uzasadnione jest oczekiwanie na godziwe wynagrodzenie za ich pracę. Chodzi tutaj nie tylko o uchwalenie odpowiedniego prawa, ale również o jego skuteczną egzekucję - mówi dr Damian Flisak, ekspert prawa autorskiego i prawa nowych technologii.

Reklama

 - Duże firmy technologiczne nie mają interesu w tym, żeby porozumieć się z twórcami. Dlatego też interwencja organu wydaje się konieczna, żeby realnie móc wynegocjować sprawiedliwe warunki wynagradzania” dodaje Andrzej Andrysiak, prezes Rady Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych.

Brak w przygotowywanej ustawie mechanizmu pozwalającego na skuteczne zawarcie umowy z gigantami technologicznymi z tytułu korzystania przez nie z publikacji prasowych jest poważnym problemem. Mając na uwadze niezwykle utrudniony dialog pomiędzy wydawcami prasy a koncernami, o czym jednoznacznie świadczą liczne przykłady trudności w innych krajach unijnych – wsparcie litery prawa efektywnym mechanizmem negocjacyjnym jest kluczowe dla realizacji celu implementowanej dyrektywy.

Reklama

Pewnym światełkiem w tunelu może być wypowiedź posłanki Darii Gosek-Popiołek, przytoczona przez wczorajszy Bussines Insider: — Trzeba wzmocnić pozycję wydawców i dziennikarzy, wobec wielkich, globalnych korporacji takich, jak chociaż Google czy Microsoft. Lewica złoży w drugim czytanie serię poprawek, które zagwarantują prawo do uczciwych negocjacji z tymi podmiotami — zapowiedziała posłanka.

Walne zebrania organizacji zrzeszającej wydawców i dziennikarzy: Walne Zebranie Członków  Stowarzyszenia Dziennikarzy i Wydawców Repropol oraz Walne Zgromadzenie Członków Izby Wydawców Prasy wystosowało apele w tej sprawie; zamieszczamy je poniżej. (dk) 

Reklama


 

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2024 10:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości