Reklama

Dla KRUS, nie dla krów

     W okolicy Zamościa i Rynarzewa (gm. Szubin), między Notecią a Kanałem Bydgoskim, leżą połacie nie koszonych od lat łąk. Wysokość traw w wielu miejscach dochodzi do półtora metra, trzciny nad rzeką i kanałem do dwóch metrów, dodatkowo cały obszar jest gęsto zakrzewiony. Te warunki są idealne dla zwierzyny leśnej, która niszczy plony na pobliskich polach. Łąki leżące odłogiem mają właścicieli, którzy znaleźli sposób zamiany ubezpieczenia z ZUS na KRUS.

     Jak szacuje rolnik z Zamościa Roman Radzio, obszar nieużytkowanych łąk na tym terenie może dochodzić nawet do pięciuset hektarów. - Ten teren do prawdziwy rezerwat dla zwierząt - zauważa rolnik. Wysokie trawy stwarzają idealne siedliska dla dzikich zwierząt, a przede wszystkim dzików, które niszczą uprawy rolników. Wysokie trawy to również przyczyna częstych pożarów w tej okolicy.
     KRUS LEPSZY NIŻ ZUS
     Wiele łąk w okolicy Zamościa w ostatnich latach zostało wykupionych przez osoby fizyczne nie związane bezpośrednio z rolnictwem. Rolnicy mówią wprost: - Miastowi powykupywali łąki, tylko po to, aby przejść na KRUS. Dziś czerpią z tego korzyści, a my tracimy. Rolnik z Zamościa Kazimierz Kudłacik zauważa: - Ludzie, którzy wykupują duże obszary łąk wokół Zamościa nie są związani z rolnictwem. Są to miejscowi, którzy prowadzą działalność gospodarczą lub mieszkańcy Bydgoszczy. Wykupywane są nie tylko łąki wokół Zamościa, ale również tereny w samym Zamościu. Koło mojego domu pod działki zostały wykupione  cztery łąki i wszystkie od dłuższego czasu leżą ugorem. Poza tym - dodaje - gmina nie jest po stronie rolników, nie robi nic w tej sprawie, aby pomóc.
     Roman Radzio, który również ponosi straty z tytułu szkód wyrządzanych przez dziki przyczynę tego, że łąki leżą odłogiem upatruje w nieopłacalnej produkcji rolnej. Jak zauważa, problem nie wykaszanych łąk na terenie Zamościa występuje już od około ośmiu lat, wiążąc się nierozerwalnie z zaprzestaniem prowadzenia produkcji rolnej przez długoletnich właścicieli gruntów: - Wielu właścicielom łąk po prostu nie opłaca się łąk kosić, kiedyś hodowali zwierzęta, dziś zaprzestali działalności w rolnictwie i polikwidowali krowy. Kiedyś na terenie Zamościa było 160 krów, obecnie jest około 16, na terenie Rynarzewa było 300, a obecnie zaledwie 5 sztuk - podaje dla porównania gospodarz. Kazimierz Kudłacik zauważa: - Nawet gdyby ktoś zdecydował się zbierać siano z tych nieużytkowanych łąk, to ono i tak dla krów się nie nadaje. Krowy nie chcą go jeść, taka trawa nadaje się tylko do podpalenia.
     Różnica między ubezpieczeniem w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego a ubezpieczeniem w ZUS tkwi przede wszystkim w wysokości składki. Osoba, która prowadzi działalność gospodarczą i jest ubezpieczona w ZUS płaci miesięcznie sztywną stawkę około 60% wynagrodzenia miesięcznego (np. dla wynagrodzenia 800 zł brutto do ZUS trafi ok. 480 zł). Ubezpieczenie rolnicze opiera się na dwóch częściach: na ubezpieczeniu emerytalno-rentowym, które wynosi 30% najniższego świadczenia emerytalnego i ubezpieczeniu chorobowo-wypadkowo-macierzyńskim. Na kwartał w KRUS jedna osoba ubezpieczona płaci około 215 zł.
     Żeby podlegać ubezpieczeniu rolniczemu trzeba być właścicielem lub użytkownikiem - dzierżawcą przynajmniej 1 ha przeliczeniowego gruntów rolnych lub prowadzić działalność specjalistyczną produkcji rolnej. Osoba, która podlegała pod ZUS może przejść na KRUS pod warunkiem zawieszenia na rok pozarolniczej działalności gospodarczej. Po roku kalendarzowym może wznowić prowadzenie działalności. Osoby, które uciekają do KRUS, najczęściej oficjalnie przepisują działalność na członka rodziny. Nadal - już nieoficjalnie - pracują na rzecz tej firmy, a ubezpieczenie mają z KRUS. Pracownicy KRUS, z którymi rozmawialiśmy, mówią, iż nie są prowadzone kontrole, czy rzeczywiście właściciele lub dzierżawcy gruntów uprawiają pola, dzięki którym są ubezpieczeni w KRUS.
     Rzecznik KRUS Maria Lewandowska powiedziała: - Nie jesteśmy policką podatkową, żebyśmy zajmowali się takimi sprawami.
     STRATY W ROLNICTWIE
     Rolnicy ponoszą przede wszystkim straty z tytułu zrytych i poniszczonych upraw.
     W ubiegłym roku wyrównanych zostało wiele kilometrów dróg biegnących pomiędzy łąkami rolników z Zamościa, ponieważ dziki zryły je tak bardzo, że nie mogli oni w żaden sposób dojechać na swoją własność. Wschodzące ziemniaki i mieszanki zbóż stanowią łatwy kąsek dla mających swoje siedliska w gęstych trawach i zaroślach zwierząt.
     Sytuację rolników dodatkowo pogarszają zakłócone relacje z kołami łowieckimi, które, jak podkreślają rolnicy, nie przyjeżdżają na zgłaszane przez nich szacowanie szkód (tereny między Notecią a Kanałem Noteckim podlegają pod cztery koła łowieckie: Koło Wojskowe Kos, Koło Sokół, Koło Darzbór oraz Koło Wydra).
     Kazimierz Kudłacik zauważa: - W  ubiegłym roku nikt nie pokazał się z Koła Łowieckiego "Wydra", do którego zgłaszałem straty. W tym roku dziki zniszczyły posadzone przeze mnie ziemniaki, straty zgłaszałem w kwietniu. Mieli przyjechać następnego dnia, do dzisiaj nie ma nikogo.
     Roman Radzio dodaje: - Do mnie jadą już cały miesiąc w celu ustalenia odszkodowania. Radna Teresa Stachowiak z Zamościa, która w ubiegłym roku sprawę szkód zgłaszała do Koła Łowieckiego Wydra powiedziała: - Wyjaśniono mi wówczas, że w okresie, w którym zgłaszam sprawę, nie mogą prowadzić odstrzału, ponieważ są młode, jest okres ochronny. Poza tym, jak wyjaśnili łowczy, sami boją się wchodzić w gęstwinę traw, obawiając się, że sami mogliby zostać zaatakowani.
     Prezes Koła Łowieckiego Wydra Bogdan Łęcki zapytany o tę sprawę stwierdził: - Jako koło plany odstrzałów realizujemy w 100%. Od stycznia do sierpnia nie strzela się do loch prowadzących. Można jednak strzelać w powietrze, aby wypłoszyć zwierzynę - dodał. Stanowczo jednak wykluczył, że koło ma obawy przed wchodzeniem w gęstwinę łąk: - Nie boję się wchodzić w żadne zarośla - skomentował. Zapytany o brak reakcji na wezwania rolników z Zamościa powiedział: - Pod nasze koło podlega dwóch rolników z tego terenu Kazimierz Kudłacik i Roman Radzio. Nie jest prawdą, że nie przyjeżdżamy do nich na oględziny. Poza tym skoro nam nie płacą za zwierzynę, to skąd my mamy brać pieniądze na odszkodowania. Moja benzyna i mój czas jest droższy niż szkoda na polu rolnika - wyraził swoje zdanie na ten temat prezes Koła.
     POŻARY
     W kwietniu podczas zaledwie jednego pożaru spaliło się 20 hektarów nieużytkowanych łąk między Zamościem a Rynarzewem.
     Komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Rynarzewie Leszek Gutkowski zauważa: - Nieużytkowane i nie koszone łąki na terenie Zamościa i Rynarzewa szczególnie przyczyniają się do pożarów na tym terenie. Jeśli łąka jest nie skaszana, jest wówczas szczególnie narażona na pożar. Ogień po takim terenie bardzo szybko się rozprzestrzenia i jest bardzo trudny do ugaszenia. Jest coraz więcej nieużytków na tym terenie, wzrasta również liczba pożarów. W porównaniu do roku ubiegłego jest o 200% więcej pożarów - powiedział komendant.
     PO CO KOSIĆ?
     Czy właściciele poczuwają się do wykaszania łąk? Jeden z właścicieli łąk, mieszkaniec Zamościa powiedział: - Nie ma sensu, aby te łąki kosić, są zarośnięte, zakrzaczone. One nie nadają się do koszenia. Swoje łąki kupiłem, ponieważ planowałem budować stawy rybne, jednak ze względu na brak środków finansowych musiałem zaniechać realizacji planów - wyjaśnił.
     KTO MOŻE WPŁYNĄĆ?
     Radna Teresa Stachowiak niejednokrotnie interpelowała w sprawie niewłaściwego użytkowania łąk na terenie Zamościa przez właścicieli.  Otrzymała ona przed kilkoma dniami odpowiedź od burmistrza Ignacego Pogodzińskiego, iż nie posiada on możliwości prawnych nakazania stosowania zbioru traw na łąkach ich właścicielom. Zapytany o tę sprawę naczelnik Wydziału Rolnictwa w szubińskim ratuszu Jan Szczucki dodał, że na ostatnim spotkaniu komisji rolnictwa, na której byli obecni przedstawiciele kół łowieckich, zostali oni zobowiązani do pilnowania odstrzałów oraz do tego, aby występujące szkody łowieckie zostały rolnikom należycie zrekompensowane.

Róża Kirschhiebel
Pałuki nr 587 (20/2003)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości