Reklama

Dla zarobku firmy czy dla zdrowia pacjenta?

Żnin, Warszawa , słuch, badania, audiometryczne, APH Electronics
     Dla zarobku firmy czy dla zdrowia pacjenta?
     Bezpłatne badanie audiometryczne przeprowadzone w Żninie przez firmę APH Electronics, które miało na celu sprawdzenie słuchu pacjenta, skończyło się wpłaceniem zaliczki przez mieszkankę Juncewa na poczet aparatu słuchowego zaprezentowanego jej przez wspomnianą firmę. Ten zakup w porównaniu z aparatami, które można nabyć np. w Bydgoszczy - okazała się niekorzystna.

     Od 17 do 20 grudnia firma APH Electronics przeprowadziła w żnińskiej przychodni zdrowia przy ul. Szpitalnej bezpłatne badania słuchu. W tym okresie zgłosiło się na badania ok. 300 osób. Firma oferowała bezpłatne badanie audiometryczne, które miało na celu wykrycie u pacjenta ewentualnego ubytku słuchu. Na podstawie wykonanego audiogramu specjalista miał określić rodzaj i stopień utraty słuchu. Gdy na podstawie badania słuchu i wykonanego audiogramu audiolog stwierdzał, że pacjent ma znaczny ubytek słuchu, wtedy firma proponowała także szeroką ofertę aparatów słuchowych i pomoc pacjentom przy ich wyborze.
     ZALICZKA
     Na badanie słuchu udała się 80-letnia mieszkanka Juncewa. Zaprowadziła ją tam jej szwagierka - mieszkanka Damasławka.
     - Zapłaciłam 300 zł zaliczki, a oni nie chcą mi tej kwoty zwrócić. Wyślę pismo i kopię rachunku do Warszawy i będę czekała na odpowiedź oraz na zwrot pieniędzy - powiedziała mieszkanka Damasławka, która chce zwrotu kosztów zaliczki po potrąceniu kosztów manipulacyjnych.  
     Prezes firmy Zbigniew Stefaniak powiedział, że pismo od tej pani wpłynęło do siedziby ich firmy w Warszawie. Dodał także, że w tej sprawie będzie rozmawiał z samą pacjentką.
     - Chciałbym tę sprawę wyjaśnić do końca - powiedział prezes - Powiem jej jakie są koszty manipulacyjne. Jeżeli je zaakceptuje to sprawa będzie zamknięta.
     Koszty manipulacyjne wynoszą w tym wypadku ok. 300 zł, czyli tyle, ile mieszkanka Juncewa wniosła zaliczką.
     ZARZUTY
     Mieszkanka Damasławka zarzuca także firmie APH Electronics brak umowy z Kujawsko-Pomorską Regionalną Kasą Chorych i tym samym brak możliwości refundacji zakupionego aparatu słuchowego.
     - Oni przyjechali tylko po to, żeby sprzedawać aparaty słuchowe - żaliła się mieszkanka Damasławka. - Takie aparaty są bardzo drogie (kosztują 800 zł), a starsi ludzie nie mają pieniędzy, żeby zapłacić za całość. Żałuję, że nie weszłam do środka ze szwagierką. Pracownik firmy przedstawiał tym staruszkom propozycję kupna aparatów, a one ją przyjmowali. Dopiero po wyjściu zastanawiali się, za co je kupią. Moim zdaniem, jest to wykorzystywanie starszych ludzi.   
     Zawiedziona klientka powiedziała także, że zaskoczył ją fakt braku audiogramów na koniec badania oraz brak wykonania miary silikonowej ucha (miarę wykorzystuje się przy doborze aparatu słuchowego dla pacjenta).
     - Badanie trwało za krótko - kontynuuje mieszkanka Damasławka. - Jak w tak krótkim okresie można stwierdzić, jaka jest wada słuchu?

Najtańszy aparat słuchowy sharky B 13 w warszawskiej firmie kosztuje 800 zł - bez możliwości refundacji przez Kasę Chorych. Tego samego typu aparat (sharky B 13) w firmie bydgoskiej kosztuje 660-800 zł - z możliwością refundacji. (rk)

     STANOWISKO FIRMY
     - Nigdy nie ukrywaliśmy tego, że nie mamy podpisanej umowy z Kasą Chorych - powiedziała Joanna Siarkowska odpowiedzialna za organizację badań z ramienia firmy APH Electronics.
     Prezes Zbigniew Stefaniak powiedział, że pracownicy nikogo nie zmuszali do zakupu aparatów słuchowych. Jak twierdzi, pacjentom pobrano miary silikonowe ucha. Na początku otrzymali jednak wkładki komorowe, które należą do najnowocześniejszych na rynku. Drugie wkładki są wykonywane z dostosowaniem do potrzeb indywidualnych i pacjenci będą mogli wybierać między nimi.
     Joanna Siarkowska dodała, że nowoczesny sprzęt, którym firma dysponuje, pozwala na szybkie badanie pacjentów i stwierdzenie, czy ubytek słuchu jest duży czy mały.
     - Jeżeli u pacjentów stwierdziliśmy poważny ubytek słuchu, to badanie trwało dłużej - mówi Zbigniew Stefaniak.
     Według przedstawicieli firmy standard oferowanych przez nich aparatów jest na dobrym poziomie, a cena jednego aparatu słuchowego jest i tak korzystna w porównaniu z innymi aparatami. Dodał także, że każda firma narzuca własną marże na aparaty słuchowe.   
     - Jeżeli pacjenci zwrócą się do nas z pismem, w którym stwierdzą, że nie stać ich na kupno aparatu wtedy rozpatrzymy tę prośbę i możliwe, że udzielimy bonifikaty - powiedział prezes - Istnieje także możliwość zakupu aparatów na raty.
     ALTERNATYWA
     Firma, która przyjechała do Żnina, była z Warszawy. Mieszkanka Damasławka dziwi się, dlaczego nie zaprasza się firm z Bydgoszczy, które prowadzą podobne usługi i mają podpisany kontrakt z Kasą Chorych.
     Agnieszka Ulanowska z Ośrodka Obsługi Osób z Wadą Słuchu w Bydgoszczy powiedziała, że ich firma prowadzi takie badania i ma podpisany kontrakt z Kujawsko-Pomorską Regionalną Kasą Chorych.
     - Na terenie powiatu żnińskiego prowadziliśmy akcję badania słuchu między innymi w Janowcu - mówiła przedstawicielka bydgoskiej firmy. - Mamy także podpisaną umowę z Kujawsko-Pomorską Regionalną Kasą Chorych. Jeżeli pacjent będzie miał odpowiedni wniosek od laryngologa, to otrzyma zwrot kosztów aparatu do 560 zł.
     Agnieszka Ulanowska dodała także, że można się ubiegać o zwrot kosztów zakupu aparatu do Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie. Jeżeli dany pacjent ma grupę inwalidzką, to może ubiegać się o całkowity zwrot kosztów zakupu aparatu słuchowego.
     Maria Zwolenkiewicz, dyrektor żnińskiego Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, powiedziała, że mieszkanka Damasławka była z przedstawicielem firmy APH Electronics w PCPR i zwróciła się z pytaniem o możliwość zwrotu kosztów zakupu aparatu.
     - Możemy dofinansować zakup aparatu, ale mamy ograniczony limit środków finansowych z Kasy Chorych - powiedziała Maria Zwolenkiewicz - Wtedy dysponowaliśmy odpowiednimi środkami.
     Ponadto mieszkanka Damasławka powinna złożyć wniosek o zwrot kosztów i orzeczenie o przyznanej szwagierce grupie inwalidzkiej. Firma natomiast miała dostarczyć fakturę, która była podstawą do stwierdzenia, czy tego typu aparaty podlegają refundacji.
     Zbigniew Stefaniak powiedział, że po wysłaniu faktury, ze żnińskiego PCPR nie przyszła żadna odpowiedź w sprawie ewentualnej refundacji.  
     - Nie wysyłaliśmy do Warszawy odpowiedzi po pierwsze dlatego, że aparat słuchowy tego typu nie widniał na liście i w związku z tym nie podlegał refundacji, a po drugie ta pani nie złożyła wniosku - wyjaśnia Maria Zwolenkiewicz.
     Mieszkanka Damasławka nie złożyła wniosku, bo nie chce w ogóle aparatu z tej firmy dla szwagierki.
     ZDANIEM ORGANIZATORA
     Osobą odpowiedzialną za organizowanie badania ze strony Urzędu Miejskiego była Barbara Wojtkowiak, która powiedziała, że firma ta już dokonywała badań na terenie naszej gminy. Zadaniem UMiG było przygotowanie odpowiednich pomieszczeń.  
     Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Podstawowej Opieki Zdrowotnej Piotr Chodkiewicz, który udostępnił pomieszczenia przy ul. Szpitalnej, powiedział, że nie ingerował w sprawę badań. Przyznał także, że takie firmy mają charakter komercyjny i wykorzystują badania do promocji (w tym wypadku) aparatów słuchowych. Natomiast sama oferta skierowana do pacjenta jest dobrowolna. Dyrektor POZ nie miał także podstaw do podejrzeń firmy o oszustwo, gdyż przedstawiciele APH Electronics mieli odpowiednie upoważnienia i dokumenty.
     - Firma ta na razie nie zgłosiła chęci ponownego badania pacjentów na terenie Żnina - podsumowała Barbara Wojtkowiak.
     Dyrektor POZ dodał, że bardzo często organizowane są akcje bezpłatnego badania. Najczęściej zainteresowanymi w tej sprawie są firmy, wykonujące tego rodzaju usługi i zwracają się z prośbą o pomoc w organizacji do władz lokalnych lub ośrodków zdrowia.  
     Zdaniem Piotra Chodkiewicza nic nie stoi na przeszkodzie, aby w Żninie zorganizować badania audiometryczne przez firmy, które mają podpisany kontrakt z Regionalną Kujawsko-Pomorską Kasą Chorych. Ważne jest, aby firmy oprócz wymagań dotyczących pomieszczenia nie miały wobec POZ wymagań finansowych.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 569 (2/2003)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości