Reklama

Dlaczego pani burmistrz Barcina jest przeciw?

    Dlaczego pani burmistrz Barcina jest przeciw?
    Pani burmistrz Barcina, Ewa Gołąb, powiedziała nam, że jest jednoznacznie przeciw budowie spalarni, podając wiele argumentów przemawiających za tym, aby nie dopuścić do budowy.

    Już opierając się tylko na fachowej dokumentacji, przedstawionej przez francuską firmę, można odnaleźć wiele niejasnych punktów i wiele sprzeczności, a także poważne zagrożenia.
    Francuzi nie gwarantują dwóch rzeczy - nie potrafią utylizować polichlorodwufenyli (a na 11.000 ton spalanych rocznie odpadów zawierających je ma być 4.000 ton), a także nie potrafią ustrzec się emisji dioksyn.  
Dopuszczają także możliwość, aby - w wypadku, gdy środki finansowe na budowę kompletnej instalacji będą niewystarczające - przez dwa lata kontynuować przyjmowanie odpadów na skład, a za pobrane pieniądze budować.  
    Zawarowanie sobie przez SICO 51% udziałów w przedsięwzięciu uniemożliwia - zdaniem pani burmistrz - kontrolę techniczną i finansową przedsięwzięcia. 
    Ważna jest również wiarygodność. Po sprawdzeniu w Warszawie okazało się, że Sico nie ma oficjalnego poparcia ministerialnego, ma jedynie znajomości z jednym z wiceministrów.  
    Niejasną sprawą jest pomoc SICO w załatwieniu 30-miliardowego kredytu na ochronę środowiska, jaki otrzymało KCW Kujawy (było to oficjalnie podnoszone, jako argument za). Ważną sprawą jest też fakt, że na terenie gminy Barcin nie powstają żadne z produktów, które miałyby być unieszkodliwiane.
    Pani Ewa Gołąb uważa, że problem odpadów należy rozwiązać w skali ogólnopolskiej i sposób załatwienia powinien być inny - najwłaściwsza byłaby organizacja konkursu ofert różnych firm i wybór najbardziej optymalnego wariantu.  
    Do Urzędu Miasta i Gminy w Barcinie nie wpłynęło żadne oficjalne pismo, nie zajmowała się więc jeszcze tym problemem Rada Miejska, nie było też żadnych formalnych podstaw do zlecania ekspertyz, a i tak z samej dokumentacji przedstawionej przez firmę SICO wynika, że projekt jest niezwykle groźny dla środowiska.  
Wskazując na opasłe skoroszyty maszynopisów pani burmistrz powiedziała nam: - Dwa tygodnie spędziłam na analizie tej dokumentacji. Wierzcie mi, że jest to bardzo głęboka i przemyślana decyzja.  

DOMINIK KSIĘSKI
Pałuki nr 101 (3/1994)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości