Spółdzielnia nie jest kasą zapomogowo-pożyczkową
Dłużnicy w sieci krajowej
Władze barcińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy podjęły decyzję o wstąpieniu do Krajowego Rejestru Długów z siedzibą we Wrocławiu. Ci wierzyciele spółdzielni, którzy się w rejestrze znajdą, jak inni na tej czarnej liście będą mieli blokadę (częściową lub całkowitą) na branie kredytów, zakupy na raty, wynajmowanie mieszkania, czy zamawianie telefonu.
Dotychczas o długach swoich sąsiadów lokatorzy
spółdzielni barcińskiej mogli się dowiedzieć przychodząc do jej
siedziby osobiście i prosząc o wgląd w listę dłużników. Pisaliśmy o tym
w Tygodniku Barcińskim Pałuki w ub.r. Teraz o wierzycielach spółdzielni
będą się mogły dowiedzieć różnego rodzaju instytucje i firmy, których
klientami potencjalnie mogą być ci dłużnicy.
W poniedziałek w siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy w Barcinie
pojawił się przedstawiciel Krajowego Rejestru Długów z siedzibą we
Wrocławiu Dariusz Łupiński. Zarząd spółdzielni: Henryk Popławski,
Danuta Kubicka, Zenon Lewandowski, zdecydował o przystąpieniu Kujaw do
rejestru.
Jak powiedział nam Henryk Popławski, na czarną listę trafią ci dłużnicy
spółdzielni, którzy mają zobowiązania powyżej 200 zł. - Takich osób
jest u nas kilkaset. Sukcesywnie będziemy im przesyłać pisma, że mogą
informacje o ich zobowiązaniach trafić do KRD, co umożliwia ustawa o
udostępnianiu informacji gospodarczych z 14 lutego 2003 r. Następnie
dłużnicy nasi otrzymają wezwanie do spłaty zobowiązań. Jeśli to nie
zostanie uregulowane w ciągu siedmiu dni, możemy informacje o ich
długach przekazać do KRD. I tak właśnie będziemy sukcesywnie robić, bo
spółdzielnia nie jest kasą zapomogowo-pożyczkową. To wreszcie nasi
lokatorzy i najemcy powinni zrozumieć. My jako spółdzielnia swoje
zobowiązania jakoś regulujemy, co przecież nie jest łatwe, bo nie mamy
wpływów takich, jak powinniśmy mieć, a to ze względu na naszych
dłużników - powiedział prezes Henryk Popławski.
Zgodnie ze wspomnianą przez Henryka Popławskiego ustawą, przedsiębiorcy
i konsumenci, a więc także lokatorzy spółdzielni, którzy są notowani w
KRD, mieć będą utrudniony dostęp do kredytów, leasingów, zakupów
ratalnych, zakupów telekomunikacyjnych i multimedialnych, takich, jak
telefon w abonamencie, szerokopasmowy dostęp do Internetu, telewizja
kablowa i satelitarna. Problemy napotkają też, gdy będą szukać
pomieszczeń mieszkalnych, albo biurowych, czy też produkcyjnych, albo
magazynowych na wynajem. Będą mieli też trudności podczas zawierania
umów z innymi przedsiębiorstwami, jeśli prowadzą działalność
gospodarczą.
Krajowy Rejestr Długów informację o zadłużeniu upublicznia do momentu
spłaty zobowiązań wobec wierzyciela, który należy do KRD, a jeśli
spłata taka nie następuje, to przez 10 lat od dnia dokonania wpisu do
rejestru.
Każda osoba fizyczna (albo podmiot gospodarczy), która otrzyma na swój
adres powiadomienie z KRD, że na wniosek spółdzielni Kujawy została
wpisana do rejestru, ma prawo wglądu do informacji na swój temat. Inne
osoby takiego wglądu nie mają. Natomiast oferenci kredytów, czy
leasingów itp, mogą jedynie sprawdzić, czy ich potencjalny klient jest
w KRD, czy też go nie ma.
Karol Gapiński
Pałuki nr 862 (34/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze