Reklama

Do dentysty, na rehabilitację

Radni dowiedzą się skąd są kolejki
    Do dentysty, na rehabilitację
    Długie oczekiwanie na zabiegi rehabilitacyjne, kolejki do stomatologa i problemy przy rejestracji, to uwagi, które zgłaszali mieszkańcy gminy na zebraniach sołeckich.

    Mieszkańcy proponowali na spotkaniach m.in., by stomatolodzy przyjmowali dłużej, dzięki czemu zmniejszyłyby się kolejki do ich gabinetów.
    W gminie Kcynia działają trzy gabinety stomatologiczne, jeden w Kowalewku i dwa w Kcyni, z czego jeden jest na ulicy Sądowej, drugi  w budynku Naszej Przychodni.
    - Stomatologia nie jest naszą komórką organizacyjną i nie podlega dyrektorowi  ”Naszej Przychodni”.  Wynajmujemy gabinet na świadczenie tych usług w budynku przychodni lekarzowi stomatologii Izabeli Mosce, która ma podpisany  kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia - powiedział Piotr Prusak, dyrektor Naszej Przychodni.
    - Wszyscy stomatolodzy na terenie gminy Kcynia mają odrębne kontrakty i działamy na podobnych zasadach. To, że ja mam gabinet w przychodni nie znaczy, że podlegam pod nią. A w przekonaniu wielu pacjentów tak jest i stąd takie oblężenie gabinetu - mówi Izabela Moska. - Gmina ma ponad 14 tys. mieszkańców, około 2 tys. podlega pod opiekę w Kowalewku, a miasto i druga część gminy rozkłada się na dwa gabinety w Kcyni, gdzie na jednego stomatologa powinno przypadać 3,5 tys. pacjentów. To my mamy prawie jeszcze raz tylu. Przed gabinetem są ciągłe kolejki. Pacjenci nauczeni są, że do dentysty idą do przychodni, chociaż drugi kcyński gabinet na Sądowej również przyjmuje na kasę chorych. W ramach kontraktu dziennie mogę przyjąć 8 pacjentów. Liczba oczekujących do stomatologa musi rozłożyć się też na inne gabinety. Mój kontrakt jest już wysoki i nie dam rady fizycznie przyjąć więcej pacjentów. Rozwiązaniem byłby kolejny gabinet stomatologiczny w Kcyni z kontraktem z NFZ.
    - Z pewnością byłoby to z korzyścią dla pacjentów. W tym roku jest nawał pacjentów, znacznie więcej niż przed rokiem, wówczas rejestrowaliśmy pacjentów z miesięcznym wyprzedzeniem, teraz mamy dwumiesięczne terminy. Leczenie wymaga często kilku wizyt. Osoby z bólem są przyjmowane. Często jest tak, że przychodzę rano i czeka tam pięć osób i te osoby są przyjęte - mów Izabela Moska.
    Mieszkańcy wskazywali też na zbyt długie oczekiwanie na rehabilitację. Dyrektor Naszej Przychodni Piotr Prusak wyjaśnia, że w każdym miesiącu rehabilitanci i tak przyjmują pacjentów ponad kontrakt i dodaje, że czasem fundusz zwraca za to pieniądze Naszej Przychodni, a czasem nie.
    W przychodni zatrudnionych jest dwóch magistrów fizykoterapii na pół etatu i jeden technik fizykoterapii  na pełen etat, a i na kolejne etaty nie ma pieniędzy. Kontrakt, który przychodnia ma podpisany z NFZ - jak mówi Piotr Prusak - pokrywa jedynie płace pracowników rehabilitacji, a inne koszty, jak wyposażenie gabinetu, ciepło, prąd, naprawy czy modernizacja sprzętu finansowane są z budżetu przychodni. Jak zapewnił szef kcyńskiej przychodni, pacjenci czekają tu na zabiegi średnio cztery tygodnie, co i tak w porównaniu do placówek  w większych miastach, daje lepszy - bo krótszy - wynik.
    Mieszkańcy narzekali też, że gdy dzwonią, by się zarejestrować, telefon w przychodni nie jest odbierany, albo gdy mają powiedziane, na którą godzinę mają przyjść do lekarza, przychodzą i  okazuje się, że  jest nowa, ustalona na miejscu kolejka.
    Piotr Prusak poinformował, że rejestracja prowadzona jest od 700. W pierwszej kolejności rejestrowane są osoby, które zgłaszają się do rejestracji osobiście, natomiast jako kolejne - osoby rejestrujące się telefonicznie. - Rejestratorka orientacyjnie podaje godzinę przyjęcia do lekarza i numerek w kolejce do danego lekarza. Wskazana godzina może ulec przesunięciu, gdyż jednemu pacjentowi wystarczy poświęcić 10 minut, innemu trzeba 20, a czasami i więcej, gdyż w grę tu wchodzi zdrowie człowieka - wyjaśnia Piotr Prusak.
    - Zamierzamy poprosić dyrektora Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Nasza Przychodnia” w Kcyni Piotra Prusaka, by zapoznał radnych z działalnością i zakresem świadczonych usług przez przychodnię w czasie sesji Rady. Sołtysi będą mieli okazję przedstawić uwagi mieszkańców swych sołectw dyrektorowi przychodni - powiedział wiceburmistrz Arkadiusz Stachowiak.

Sylwia Wysocka
Kcyńskie Pałuki nr 114 (16/2008)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości