Reklama

Dokąd rolnicy zawiozą buraki

NIK w KSC
     Dokąd rolnicy zawiozą buraki
     Fiaskiem zakończyły się rozmowy przedstawicieli żnińskiej cukrowni z zarządem Krajowej Spółki Cukrowej w Toruniu. W październiku kontrolę w KSC zamierza przeprowadzić Najwyższa Izba Kontroli.

     W ubiegłą środę po południu przedstawiciele cukrowni w Żninie udali się do Torunia na kolejne rozmowy z członkami zarządu KSC. Nie przyniosły one jednak przełomu w stosunkach KSC z cukrownikami.
     - "Generalnie nic nowego to nie wniosło" - mówi szef komitetu protestacyjnego Marek Wojciechowski.
Rzecznik KSC Łukasz Wróblewski powiedział, że rozmowy będą toczyć się nadal. Jego zdaniem, tylko dalsze negocjacje mogą doprowadzić do kompromisu.
     - "Przypominam, że to co zaproponowaliśmy żnińskiej cukrowni, to rozwiązanie przejściowe. Przygotowujemy żniński zakład do inwestowania.  W tym roku przygotujemy rozwiązania, gdzie załoga będzie mogła już pracować. Oni mają tę pracę. Nie tracimy czasu na kompromis" - dodał Łukasz Wróblewski.
     W żnińskiej cukrowni cały czas trwa okupacja zakładu. W proteście uczestniczy blisko 40 pracowników. Głodówka została zawieszona w piątek.
     Marek Wojciechowski zwraca uwagę na to, że kolejne rozmowy niczego nie przynoszą, a coraz większymi krokami zbliża się okres rozpoczęcia kampanii buraczanej. Protestujący odchodzą od koncepcji rozpoczęcia strajku generalnego.
     - "Lepiej robić wszystko, żeby fabrykę do kampanii przygotować, przekonać rolników, by przywozili tutaj buraki. Przekonać ich, że chcą tej kampanii i przywozili buraki do Żnina. Jesteśmy w stanie przygotować kampanię zamiast strajku. Czasu jest  coraz mniej. A plon w tym roku szykuje się bardzo dobry. Pogoda sprzyja burakom. Chcemy też doprowadzić do spotkania z ministrem  skarbu. Chcemy porozmawiać z osobami, które sprawują nad KSC  nadzór właścicielski, bo z KSC nie można się dogadać. Rozmowa z nimi niczego nowego nie przyniesie" - dodał Marek Wojciechowski. Ponadto, jak ustaliliśmy, pracownicy cukrowni poszukują rolników, którzy chcieliby uprawiać lucernę.
     Reprezentant plantatorów  w byłej Radzie Nadzorczej Jerzy Fik powiedział nam, że nie wie, gdzie plantatorzy będą odstawiać buraki.
     - "Nie wiemy, jakie są założenia KSC. Jeśli przyjdzie aneks do umowy, że mamy odstawiać do Żnina, to będziemy je tutaj wozić. Jeżeli nakażą nam, by buraki wozić gdzie indziej, to nie będziemy mieli wyboru, bo albo nam je przyjmą, albo nie. Plantatorzy nadal są za tym, by buraki odstawiać do Żnina. Żnin zawsze będzie nam najbliższy" - dodał Jerzy Fik.
     Tymczasem kontrolą w KSC zajmie się Najwyższa Izba Kontroli. Przypomnijmy, iż 18 czerwca posłowie PSL: Eugeniusz Kłopotek i Zbigniew Sosnowski skierowali pismo z prośbą do prezesa NIK o przeprowadzenie kontroli doraźnej w KSC. Wiceprezes NIK Krzysztof Szwedowski poinformował, że NIK zamierza przeprowadzić takową kontrolę w październiku.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 651 (32/2004)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości