W wystąpieniach dominował pesymizm związany z trudna sytuacją: suszą, słabymi plonami na słabych ziemiach, wysokimi kosztami produkcji i mglistymi perspektywami na przyszłość. Ludzi rozweselił dopiero występ kabaretu. Wyróżnienia z rąk starosty Zbigniewa Jaszczuka i przewodniczącej Rady Powiatu Józefy Błajet otrzymali: Grażyna i Andrzej Kociemscy z Barcina Wsi, Michał Kotwica z Godaw, Renata i Andrzej Jędrzejczakowie ze Świątkowa, Radosław i Monika Tomaszewscy z Nadborowa.
W tym roku gospodarzem dożynek powiatowych była gmina Łabiszyn. Dlatego powiatowe święto plonów połączone zostało z gminnym. Msza święta dziękczynna i ceremoniał święta plonów odbył się w amfiteatrze na łabiszyńskiej wyspie w sobotę 20 sierpnia. Korowód dożynkowy przeszedł do amfiteatru przed godziną 14.00. Mszę świętą odprawił proboszcz parafii pw. ks. Krzysztof Sobieralski, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Mikołaja w Łabiszynie, natomiast homilie wygłosił ks. Andrzej Pacer, proboszcz parafii pw. Zwiastowania NMP w Łabiszynie. Podczas kazania mówił, że warto dziękować za tegoroczny chleb, mimo kryzysu.
- Człowiek ma swoja pracą, wysiłkiem, pracą, uczciwością, zaangażowaniem pomnażać to co pan Bóg stworzył, by cieszyło nie tylko jego oko, ale rzeczywiście chleba powszedniego nigdy nam nie zabrakło. Abyśmy nigdy nie doświadczyli klęski głodu. Chociaż uświadamiamy sobie, że i tak wszystko jest w ręku Boga. Cóż może zrobić rolnik? Uczciwie pracować, ciężko pracować, troszczyć się o swoją rolę. Wszystko czynić z najlepszą sztukę pracy na roli. Kiedy zabraknie palca bożego, kiedy zabraknie deszczu, albo kiedy będzie nadmiar deszczu, chociażby w nocy wychodził - i tak nie będzie jego oko radowało się dobrym plonem - mówił ks. Andrzej Pacer. - Chociaż wspaniały człowiek XXI wieku. Pełen zdobyczy technicznych, pełen postępu, którym tak bardzo się szczyci. To i tak nie wszystko jest w jego ręku. Że jest ktoś, jest Bóg, jest stwórca i pan tego świata, który kieruje losem człowieka. Dlatego gromadzimy się na mszy dożynkowej, by wspólnie dziękować bogu za plony tegorocznej ziemi.
Przed rozpoczęciem części oficjalnej dyskutowano w kuluarach, dlaczego na dożynkach nie ma nikogo z władz samorządowych Żnina, a gminę gminę reprezentuje Monika Siadak, inspektorka Wydziału Środowiska, Obszarów Wiejskich i Rozwoju żnińskiego ratusza i starostowie dożynek z Sulinowa i Jaroszewa. Ustalono, że najprawdopodobniej burmistrz wolał rzucać podkową w Sielcu niż reprezentować gminę na powiatowym święcie plonów.
W poniedziałek rzecznik prasowy Urzędu potwierdził to przypuszczenie: burmistrz Żnina w czasie dożynek "realizował swoje obowiązki biorąc udział w uroczystości dożynek parafialnych w Cerekwicy, w dożynkach w sołectwie Brzyskorzystew, w dożynkach sołeckich w Jaroszewie oraz w VIII Mistrzostwach Polski w rzucie podkową w Sielcu, które odbywały się pod patronatem Burmistrza Żnina." Potwierdził również wyznaczenie Moniki Siadak, pracownika Wydziału Środowiska, Obszarów Wiejskich i Rozwoju w Urzędzie Miejskim w Żninie, by reprezentowała gminę. Przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie Dariusz Kaźmierczak wyjaśnił swoją nieobecność na dożynkach powiatowych w Łabiszynie tym, że nie identyfikuje się z osobą burmistrza Roberta Luchowskiego i jego polityką.
![]() |
| Nie zabrakło tradycyjnego dzielenie się dożynkowym chlebem fot. Remigiusz Konieczka |
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek przemawiając na dożynkach odniósł się do tendencji związanych z planowaniem na terenie pałuckich wsi wielkoprzemysłowych gospodarstw. - Praca rolnika jest podstawą ludzkiej egzystencji. Nikt i nic tego nie zmieni. Szczególnie powinni o tym pamiętać rządzący na wszystkich szczeblach władzy. [...] Silna wieś, to środowisko, w którym harmonijnie przenika się tradycja z nowoczesnością. Dzisiejsza wiejska przestrzeń, zwłaszcza w naszym regionie ulega znaczącym przemianom, głownie urbanistycznym i demograficznym. W planowaniu należy czuwać, aby współczesne tendencje tworzenia wielkich kompleksów hodowlanych, nie burzyły spokoju i środowiskowych walorów wsi. Niech służy ona tam mieszkającym i gospodarującym na roli.
Zarówno burmistrz Łabiszyna jak i starosta żniński Zbigniew Jaszczuk odnieśli się do trudnej sytuacji związanej z suszą. Zbigniew Jaszczuk przyznał, że tegoroczny rok był tak naprawdę średni, jeśli chodzi o poziom zbiorów. Świętowanie nie powinno pozwalać na zapomnienie o problemach w rolnictwie, o stratach jakie ponoszą rolnicy w skutek niskich cen skupu. Samorządowcy gminni i powiatowi podziękowali rolnikom za tegoroczna pracę i zbiory, a także tym, którzy pracują na rzecz obsługi branży rolniczej. Szef wojewódzkiego samorządu rolniczego zwrócił uwagę na trudna sytuację na rynku.
- Tak, to był rok średnich plonów. Nie były rekordowe, ale nie były też tragiczne. W tej chwili boimy się o to co dzieje się w naszych polach. Ludzie sieja rzepaki. Kukurydze niestety wyschnięte. Buraki odpoczywają. Ziemniaki, niektórzy twierdzą, zapomnijmy. Tak naprawdę nie jest to dobry rok dla rolnictwa - powiedział Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej. - Boimy się o to co stanie się w przyszłym roku. Wchodzimy w niego strasznie rozdmuchanymi kosztami produkcji. My jako jedyna grupa zawodowa nie mamy wpływu na marże, na nasze zarobki. Dzisiaj nie wiemy ile będziemy sprzątać, za ile będziemy sprzedawać w przyszłym roku nasze plony, a ponosimy wielkie koszty.
![]() |
| Ks. Krzysztof Sobieralski, proboszcz parafii pod wezwaniem św. Mikołaja w Łabiszynie święci wieńce dozynkowe fot. Remigiusz Konieczka |
Potem przyszedł czas na podziękowania dla starostów dożynek i dla wyróżniających się rolników. W tym roku starostami dożynek powiatowych byli Agnieszka i Sławomir Niedbalscy z Jabłówka, którzy prowadzą gospodarstwo z synem Radosławem i jego żoną Magdą. Gospodarstwo o powierzchni 150 ha specjalizuje się w hodowli bydła mlecznego oraz opasowego w cyklu zamkniętym. Stado podstawowe krów mlecznych liczy 110 sztuk. W produkcji roślinnej dominuje uprawa zbóż w tym kukurydzy na kiszonkę. Gospodarstwo dysponuje dwoma nowoczesnymi budynkami przejazdowymi, nowoczesną halą udojową w układzie rybia ość oraz budynkiem magazynowania pasz.
Starostami dożynek gminnych byli Weronika Dypolt i Tomasz Łuczak z Jabłówka. Gminę Barcin reprezentowali Iwona Kruszyna z Barcina Wsi i Krzysztof Grzeczka z Aleksandrowa, gminę Gąsawa - Agnieszka i Krzysztof Kuczmowie z Gogółkowa, gminę Janowiec - Grażyna Rymer ze Świątkowa i Mirosław Litwin z Kołdrąbia, gminę Rogowo - Barbara Kaczmarek z Ryszewa i Sebastian Jarmużkiewicz z Wiewiórczyna, gminę Żnin - Ewelina Swędrowska z Jaroszewa i Michał Bocian z Sulinowa.
Wyróżnienia z rąk starosty Zbigniewa Jaszczuka i przewodniczącej Rady Powiatu Józefy Błajet otrzymali: Grażyna i Andrzej Kociemscy z Barcina Wsi, Michał Kotwica z Godaw, Renata i Andrzej Jędrzejczakowie ze Świątkowa, Radosław i Monika Tomaszewscy z Nadborowa, Wojciech i Katarzyna Michalczakowie z Niedźwiad.
Nagrody wręczył też prezes Banku Spółdzielczego Pałuki Arkadiusz Furtak.
![]() |
| Występ kabaretu "Paranienormalni" rozbawił publiczność do łez fot. Remigiusz Konieczka |
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek także wyróżnił rolników za wzorowe prowadzenie gospodarstw rolnych. Okazałe puchary powędrowały do: Joanny i Piotra Zdziarskich z Łabiszyna Wsi, Anny i Piotra Milczków z Jeżewa, Renaty i Tomasza Łapków z Łabiszyna Wsi. Na zakończenie włodarz gminy Łabiszyn podziękował wszystkim, którzy pracowali nad organizacja dożynek, a także radnej i szefowej KGW z Lubostronia Martynie Grzeczce za przygotowanie wieńca dożynkowego.
W konkursie na wieniec dożynkowy wygrał właśnie ten przygotowany przez gminę Łabiszyn. Wyniki konkursu ogłosiła Józefa Błajet, która szefowała komisji oceniającej wieńce. Komisja zwracała uwagę na wygląd zewnętrzny, zaprezentowanie płodów rolnych w wieńcu, związek wykorzystanych materiałów ze świętem plonów (wykorzystanie materiałów naturalnych). Drugie miejsce otrzymał wieniec z gminy Żnin. Trzecie miejsce przyznano wieńcowi z gminy Barcin. Pozostałe trzy otrzymały równorzędne wyróżnienia.
W rozmowie z Pałukami Martyna Grzeczka powiedziała, że pierwsze prace nad wieńcem dożynkowym panie z KGW Lubostroń rozpoczęły w lipcu. nad wieńcem pracowało siedem osób. Ostatnie prace trwały jeszcze w dniu dożynek, bo wykonywano wianek ze świeżych kwiatów. Prócz tego do wieńca wykorzystano pszenicę, owies, jęczmień, żyto, trawy i wspomniane kwiaty.
Po zakończeniu oficjalnych obchodów święta plonów nadszedł czas na część artystyczną. Gwiazdą wieczoru był kabaret Paranienormalni, który rozbawił publiczność do łez. Wokół amfiteatru rozstały rozstawione stoiska kulinarne z lokalnymi wyrobami spożywczymi. Nie zabrakło popularnych dmuchańców foodtrucków, a na zakończenie zabawy tanecznej.
Remigiusz Konieczka, 21 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze