Reklama

Drapieżna pasja

Pałucka Wenecja nieodłącznie kojarzy się z Muzeum Kolei Wąskotorowej oraz ruinami średniowiecznego zamku - według legendy straszy w nim Diabeł Wenecki. Znajduje się w niej jednak jeszcze jedno bardzo ważne miejsce, do którego warto się wybrać. To hodowla ptaków drapieżnych, ale też rasowych kur, pawi, papug i bażantów, które z wzajemnością pokochali Anna, Damian i Eryk Smoterowie.

Zosia, Freya, Lolek, Dawid, Gaja, Strzała, Ola, Czarnina i Płomyk - to przepiękne imiona drapieżników zamieszkujących woliery państwa Smoterów. Fruwa u nich m.in. puchacz bengalski i afrykański, płomykówki czy puszczyk paragwajski. Wobec hipnotyzującego spojrzenia tego pierwszego nie da się przejść obojętnie. Drapieżniki darzą swoich właścicieli zaufaniem i jedzą im z ręki (koniecznie zabezpieczonej przed szponami grubą rękawicą). Wszystko to dzięki ogromnemu wysiłkowi i pracy włożonej w ich wychowanie.

Szerzej o tym jak wygląda codzienne życie państwa Smoterów w połączeniu z ptasią (i nie tylko) pasją, o powstaniu sowiej fundacji, którą założyli w styczniu oraz o tym od czego wszystko się zaczęło przeczytacie w czwartek, 18 lutego w papierowym wydaniu Tygodnika Lokalnego Pałuk.

Reklama

Więcej zdjęć w naszej galerii.

Justyna Kulpińska,17 II 2021

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości