Reklama

Dwa dni bez ciepłej wody

Mieszkańcy Browarowej 7: Kto w taką porę wymyślił remonty?
    Dwa dni bez ciepłej wody
      Dopiero dziś w kranach w Żninie może pojawić się ciepła woda. Przez ostatnie dwa dni trwały prace nad modernizacją sieci ciepłowniczej i dlatego mieszkańcy musieli sobie radzić bez ciepłej wody i bez ogrzewania.

 

Irena Robakowska odkręca kurek w nadziei, że popłynie z niego ciepła woda. Była zimna. 
            fot. Sylwia Wysocka

    Tadeusz Kopczyński z Zakładu Energetyki Cieplnej w Żninie powiedział, że przerwa w dostarczaniu ciepłej wody planowana jest do dzisiejszego popołudnia. Przerwa ta nastąpiła ze względu na modernizację sieci ciepłowniczej. Główna magistrala, którą płynie ciepła woda dla całego Żnina, musiała zostać wyłączona, ponieważ do sieci włączana była nowa część, która została właśnie zakończona.
    - O wyłączeniu ciepłej wody zostali poinformowani wszyscy administratorzy budynków oraz odbiorcy indywidualni. Z konieczności musieliśmy wyłączyć całe miasto. Planujemy postój do czwartku do godzin popołudniowych. Jeżeli cała operacja przejdzie bez problemów, to ciepło będzie wcześniej - powiedział Tadeusz Kopczyński.
    Problem wyłączenia kaloryferów nie dotyczył lokatorów w blokach Spółdzielni Mieszkaniowej i bloków komunalnych, ponieważ tam pomimo znacznego spadku temperatury ogrzewanie nie zostało włączone. Mieszkańcy bloków narzekali na zimno panujące w  mieszkaniach.
- Powinni ciepło włączyć, bo zapowiadali na piątek trochę ciepła, a po dwóch dniach znowu ma przyjść zimno - mówi Stanisław Kaczmarek z ulicy Wandy Pieniężnej.
    Inny mieszkaniec bloku z Wandy Pieniężnej Włodzimierz Włodarczyk powiedział, że ludzie starsi jakoś zniosą niskie temperatury. - Gorzej z tymi, co mają małe dzieci - powiedział.
    Zimna woda jest także w kranach Przedszkola Miejskiego nr 1 przy ul. Browarowej: - W salach nie jest aż tak zimno. Przy 25 dzieciach w grupie mamy ciepło. Gorzej jest w holu. Na zimną wodę dzieci nie narzekają - mówią pracownicy przedszkola.

Reklama
Oliwia Mrówczyńska ma się ogrzać biegając na dworze. Mama specjalnie nie zabrała wózka.                                 fot. Sylwia Wysocka

    - Ja mam chorą żonę i dogrzewam się gazem z butli. Temperatura w mieszkaniu jest poniżej 20 stopni i trzeba dogrzewać. Nie wiem, dlaczego latem nie robili remontów tylko jesienią - mówi Roman Bednarek z ul. Żytniej.
    W bloku Żytnia 2 mieszka 84-letnia Bronisława Wałecka, która radzi sobie z niską temperaturą w taki sposób: - Zimno jest tak, że sweter ubieram, skarpety ciepłe i jeszcze kocem nogi przykrywam. Ugotowałam sobie w czajniku wodę i tak się umyłam. Mam 84 lata i w zimnej wodzie myć się nie będę.
    - Dzwoniłam do córki do Warszawy, żeby nie przyjeżdżała teraz, bo u nas zimno, a ona ma małe dziecko. Zimno, w mieszkaniach nie grzeją, do tego nie ma jeszcze ciepłej wody. Tak to chociaż w łazience te rurki od ciepłej wody grzały. Płacimy im cały rok, a teraz marzniemy - mówi jedna ze spotkanych na ul. Tysiąclecia kobiet.
    Mama Oliwii Mrówczyńskiej przyznaje, że brak ciepła i ciepłej wody bardzo doskwiera, szczególnie kiedy jest małe dziecko. Półtoraroczna Oliwia nie rozumie, że jest zimno i chce nadal po kąpieli biegać, a tu trzeba zaraz pod kołdrę.
    Irena Robakowska  dogrzewa w mieszkaniu gazowym piecykiem, który przywiozła od syna. - Jest zimno i dlatego posiłkujemy się piecykiem, ale bardziej chyba doskwiera brak ciepłej wody. Takie remonty powinni prowadzić przynajmniej w sierpniu, a nie teraz we wrześniu. Latem łatwiej sobie poradzić bez ciepłej wody - mówi Irena Robakowska.

Wiktor Skrętkowski z firmy „Max-Rem” pracuje przy modernizacji sieci ciepłowniczej. Wraz z innymi pracownikami do Żnina przyjeżdża już od dwóch lat. Tym razem prace trwają przy ul. Piwnej.   
     fot. Remigiusz Konieczka

   W czasie kiedy rozmawialiśmy z mieszkańcami żnińskich bloków, pracownicy żnińskiego ZEC odcinali stary ciepłociąg biegnący przy blaszanych garażach za ul. Ogrodową. Adam Białożyński ze żnińskiego ZEC powiedział, że operacja  przepięcia polega na odcięciu starej sieci magistralnej, która zasilała ul. Ogrodową i włączenie nowej, która budowana była przez ostatnich kilka tygodni. Nowe łącze ulokowane jest na skrzyżowaniu Ogrodowej i Browarowej.
    - Opóźnienie spowodowane było również tym, że mieszkańcy w ostatniej chwili decydowali się podłączyć. Jak widzieli, że jeden, drugi sąsiad się decyduje, jak widzieli, że ciepłociąg przechodzi obok ich domu, to wyrażali chęć podłączenia. Ale powoli zmierzamy do zakończenia prac. Chcemy jak najszybciej się z tym uporać - mówił wczoraj Adam Białożyński.
    Firma Max-Rem z Poznania cały czas modernizuje sieć ciepłowniczą. Część prac trwa przy ul. Piwnej. Jednak to nie ma nic wspólnego z wyłączeniem ciepła.
    Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kazimierz Jańczak powiedział, że na pewno ciepło zostanie włączone jutro. Jeśli jednak w ZEC uporają się z remontem sieci, to kaloryfery w blokach mogą być ciepłe już dziś.
    - Nam też zależy na tym, aby nasi mieszkańcy mieli ciepło. Udało nam się urwać jeden dzień. Ale okres rozruchu może spowodować, że parametry jeszcze nie będą optymalne - powiedział Kazimierz Jańczak.
    Wczoraj prezes spółdzielni poinformował, że ciepła woda z kranów zacznie płynąć już dziś rano. Jednocześnie zostanie włączone ogrzewanie. Tak samo ma być w budynkach administrowanych przez PGM. Z tym, że prezes Stanisław Wiciński mówił, że ciepło będzie dziś wieczorem lub jutro rano.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 866 (38/2008)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości