15 czerwca 2002 roku w Szubinie rozpoczęła działalność Stołówka św. Faustyny. W szczytowym momencie wydawała posiłki dla 220 osób dziennie. Teraz karmi 130 mieszkańców gminy dziennie. W roku jubileuszu z Krakowa sprowadzono relikwie patronki jadłodajni. To cząstka kości św. Faustyny.
Uroczystości jubileuszowe odbyły się we wtorek 13 września. Relikwie św. Faustyny zostały wprowadzone do kościoła pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli podczas eucharystii odprawionej przez ordynariusza diecezji bydgoskiej ks. biskupa Krzysztofa Włodarczyka. Jak nam powiedział proboszcz szubińskiej parafii, starania o relikwie rozpoczęły się kilka miesięcy temu. Do Szubina przyjechały z sanktuarium w Łagiewnikach. Podczas wtorkowej mszy został poświęcony też obraz św. Faustyny namalowany przez artystę-plastyka Waldemara Zyśka.
Druga część uroczystości odbyła się w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Szubinie. Tam prezes Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii pw. św. Andrzeja Boboli Danuta Siewkowska podziękowała za wieloletnie wsparcie tym osobom, które pomagają Stołówce św. Faustyny. Przypomnijmy, że to właśnie POAK prowadzi tę jadłodajnię.
Danuta Siewkowska przypomniała początki stołówki, które nie były łatwe. Po transformacji ustrojowej okazało się, że w powiecie nakielskim oraz w gminie Szubin jest bardzo duże bezrobocie i była spora grupa ludzi, którzy potrzebowali pomocy materialnej. Nawet w codziennym otrzymywaniu posiłków. Pomysł na stworzenie stołówki dla osób ubogich zrodził się w głowie szefowej Akcji Katolickiej w Szubinie i podzieliła się nim na zebraniu pod koniec 2001 roku. Większość zareagowała pozytywnie.
Członkowie POAK byli gotowi do działania, choć na początku były problemy z lokalizacją stołówki. Znalazła ona swoje miejsce w nieistniejącym dziś budynku na terenie Zakładu Poprawczego. Początkowo miała się nazywać stołówką św. Brata Alberta, ale ówczesny proboszcz andrzejowej parafii zasugerował, by patronką stołówki była św. Faustyna. W dniu odbioru kluczy do siedziby stołówki Danuta Siewkowska uległa wypadkowi samochodowemu. Nie przeszkodziło to otwarciu stołówki. Wstęgę przecinał ówczesny burmistrz Szubina Andrzej Wrona 15 czerwca 2002 r. Pierwszy obiad został wydany już 16 czerwca.
![]() |
| Ks. Jacek Pawelczyk, proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Szubinie z relikwiami św. siostry Faustyny Kowalskiej fot. Piotr Bembenek |
- Jakież było nasze zdziwienie, bo zabrakło ludzi. Wstydzili się przyjść po posiłek. MOPS podpowiedział, kto potrzebuje pomocy. Z biegiem czasu było ich coraz więcej. W największym szczycie korzystało 220 ludzi - powiedziała Danuta Siewkowska.
Po 1,5 roku opróżnił się budynek Zakładu Poprawczego, w którym był internat. W budynku była kuchnia, którą przekazano Stołówce św. Faustyny. Wymagała remontu, ale spełniała swoje zadanie. Teraz obiady są wydawane 130 osobom. Szefową kuchni jest Kazimiera Kowalska, a pomagają jej Bożena Maciejewska i Aleksandra Rutkiewicz. Trzy razy w tygodniu przygotowują obiady mięsne, a dwa tzw. jednogarnkowe, czyli zupy. W następnym tygodniu jest odwrotnie. Stołówka organizuje co roku wieczerze wigilijne dla swoich podopiecznych.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| fot. Piotr Bembenek |
Od początku istnienia Stołówkę św. Faustyny wspomagają darczyńcy i sponsorzy. Dlatego Danuta Siewkowska podziękowała wszystkim, którzy w różny sposób pomagają stołówce. Władze samorządowe z kolei podziękowały parafialnej Akcji Katolickiej za prowadzenie działalności na rzecz ubogich mieszkańców gminy Szubin.
- Zdajemy sobie sprawę z tego, jaki to jest trud. Jak niełatwo poświęcić się drugiemu człowiekowi. Wy to robicie pomimo wyrzeczeń, czasem kosztem własnych rodzin, mimo trudności i pomimo tego, że czasem słyszycie, że to jest nie tak. Czasami wdzięczność obdarowanych nie wygląda tak, jak powinna, a wy to wszystko robicie, działacie na przekór wszelkim przeciwnościom. Myślę, że to czego doświadczamy powoduje to, że stajemy się lepszymi ludźmi. Nieważne jak będzie wokół nas, to zawsze znajdaąsię osoby, które mają problemy, które nie mogą się odnaleźć. Świadomość, że w pewnej mierze to dzięki wam te osoby mogą funkcjonować, daje energię do działania, a ludziom poczucie, że ktoś o nich dba - powiedział burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski.
Remigiusz Konieczka, 14 IX 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze