Cukrownia w Żninie
Dwudziestu ośmiu do zwolnienia
Jest już gotowa lista 28 pracowników, którym mają być wręczone wypowiedzenia od 1 sierpnia. Z postępowaniem władz spółki nie zgadzają się związki zawodowe.
Pracownicy żnińskiej cukrowni nie doszli do porozumienia z kierownictwem Krajowej Spółki Cukrowej w Toruniu. Przewodniczący Związku Zawodowego Cukrowników w Cukrowni Żnin Marek Wojciechowski poinformował, że - pomimo wcześniejszych ustaleń - spółka nie przedstawiła własnego scenariusza wyjścia z sytuacji. Przypomnijmy, iż w ubiegłym miesiącu pracownicy rozpoczęli akcję protestacyjną związaną z planowanym zwolnieniem 40 osób.
- Stanowisko spółki jest takie, że nie chcą czekać. Mają kłopoty finansowe i zwalniają wszędzie, nie tylko w Żninie - mówi Marek Wojciechowski. - Ale tylko w Żninie trwają negocjacje z nowym inwestorem. U nas sytuacja jest inna niż w pozostałych zakładach.
W trakcie rozmów KSC nie dość, że nie przedstawiła własnych rozwiązań, to odrzuciła propozycje pracowników.
- W pierwszej propozycji wskazywaliśmy na możliwość zatrudnienia naszych pracowników w innych zakładach. Na przykład w Kruszwicy, gdzie pracownicy mają nadgodziny, a do części prac wynajmowane są firmy z zewnątrz. Druga możliwość, to przyspieszenie procesu sprzedaży zakładu nowemu inwestorowi i przejęcia przez „Biocom” całej załogi. Propozycje zostały ocenione negatywnie - powiedział Marek Wojciechowski.
W zakładzie gotowa jest lista pierwszej grupy 28 pracowników wytypowanych do zwolnienia. Jak się dowiedzieliśmy, w większości są to pracownicy w wieku około 50 lat.
- I co ci ludzie teraz mają zrobić, jak mają dwa lata do pomostówki. Układając listę brano pod uwagę kryterium przydatności, a nie brano pod uwagę sytuacji rodzinnej, czy dochodów - informuje szef związków zawodowych.
Co prawda związki negatywnie zaopiniowały przedstawioną listę, ale jest to tylko opinia, której władze spółki nie muszą brać pod uwagę. Pracownicy próbują sprawą zainteresować jeszcze ministerstwo skarbu.
- Nie wiem, co będzie, jak zaczną się zwolnienia. Decyzja leży po stronie załogi. Ja nikogo do głodówki namawiać nie będę, ale takiej formy protestu nie wykluczam - twierdzi szef związku zawodowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze