Podczas koncertu noworocznego oraz spotkania z Ryszardem Nowickim Pałac Lubostroń wypełniony był po brzegi
fot. Magdalena Kruszka
Ryszard Nowicki o Leonie Skórzewskim, czyli...
Dziennik podróży do Australii
Licznie zgromadzona publiczność przybyła w ostatnią niedzielę do Pałacu Lubostroń na koncert noworoczny oraz promocję najnowszej książki Ryszarda Nowickiego. Spotkanie, a także rozmowę z autorem poprowadziła Urszula Guźlecka.
Ryszard Nowicki w swojej najnowszej książce zatytułowanej Hrabiego Skórzewskiego poszukiwania miejsca na ziemi opisuje losy syna ostatniego spadkobiercy dóbr lubostrońskich. Pozycja została wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy przy współudziale Pałacu Lubostroń.
Książka w dużej mierze dotyczy losu rodu Skórzewskich po 1939 r. Autor opisuje hrabiowskie życie codzienne, skomplikowaną sytuację rodzinną w czasie II wojny światowej oraz tajną misję dyplomatyczną prowadzoną przez hrabiego Zygmunta Skórzewskiego, ojca Leona, we Włoszech z ramienia rządu londyńskiego. Wiele miejsca poświęca właśnie Leonowi Skórzewskiemu, który swoje miejsce na ziemi odnalazł w Australii.
Magdalena Krzyńska wykonaniem Czardasza wzbudziła zachwyt publiczności fot. Magdalena Kruszka Forma i konstrukcja opracowania R. Nowickiego jest nowatorska, świeża, a zarazem zaskakująca - czytamy w recenzji prof. Andrzeja Klondera. Pierwsza część tytułu sugeruje klasyczną biografię czy też monografię rodziny. Tymczasem mamy do czynienia z utworem z pogranicza różnych gatunków literackich, dyscyplin naukowych i metod badawczych [...]. Na kartach owego dziennika podróży odnajdujemy elementy reportażu, wywiadu-rzeki, literatury faktu. Autor wyraźnie pozostaje pod wpływem tworzących na pograniczu literatury pięknej, wielkich polskich reportażystów XX wieku.
Ryszard Nowicki materiały do książki zyskał przede wszystkim w 2008 r., kiedy to podczas podróży do Australii doszło do spotkania z Leonem Skórzewskim. Wówczas potomek hrabiego Zygmunta udostępnił mu prywatne archiwum rodzinne. Także opowieści, jakie Ryszard Nowicki wtedy usłyszał, przyczyniły się do wydania książki, której Leon Skórzewski jest głównym bohaterem i przede wszystkim o spotkaniu z nim opowiadał autor podczas promocji książki. Uczestnicy dowiedzieli się, jak Leon Skórzewski wspomina Lubostroń, kto bywał gościem w murach pałacu, czy Leon Skórzewski pamięta i posługuje się językiem polskim oraz jakie pamiątki rodowe zgromadził. Autor publikacji wiele opowiadał także o tym, jakie życie potomek ostatniego spadkobiercy dóbr lubostrońskich wiedzie w Australii.
Ryszard Nowicki wspomniał także o tym, jak Leon Skórzewski wypowiadał się na temat dyrektora pałacu Andrzeja Budziaka i jak ocenia działalność tej instytucji kultury.
- Kiedy [Leon Skórzewski - przyp. mk] wspominał te działania, które podejmuje pan dyrektor Andrzej Budziak, czynił to zawsze z wielkim uznaniem - mówił Ryszard Nowicki. - Zawsze kierował miłe słowa pod adresem pana dyrektora. Jest bardzo zadowolony, że jest tu prowadzona działalność kulturalna.
Spotkanie z Ryszardem Nowickim poprzedził koncert noworoczny w wykonaniu Marii Murawskiej (fortepian), Magdaleny Krzyńskiej (sopran), Anny Łukasik (sopran) i Kamili Paciorkowskiej (mezzosopran).
Ponadto można było wysłuchać niepowtarzalnego występu Łukasza Borzycha, który zaprezentował grę na instrumencie zwanym didgeridoo. Tego wieczoru otwarta została także wystawa bydgoskiego Klubu Miłośników Australii i Oceanii.
Ryszard Nowicki zarówno przed rozmową z Urszulą Guźlecką, jak i po niej, chętnie rozmawiał z gośćmi i podpisywał egzemplarze swojej nowej książki.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 987 (2/2011)
Film z promocji książki (zakładka Filmy)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze