Reklama

Festiwal filmów gejowskich

Promocja powiatu przez...
    Festiwal filmów gejowskich
    Homofestiwal to jeden z pomysłów referatu promocji nakielskiego starostwa na rozsławienie powiatu. Idea pojawiła się podczas spotkania z przedstawicielami placówek kulturalnych. Dla władz powiatu i gmin to propozycja nie do przyjęcia.

    Jeden Rafał Blechacz to za mało by o Nakle i całym powiecie było głośno. Sława wielkiego pianisty nie przyciągnie również turystów. Wiedzą o tym włodarze powiatu, dlatego starają się wypromować ziemię nakielską inaczej.
W ubiegłym tygodniu pracownicy referatu promocji starostwa spotkali się z działaczami kultury. Chodziło o wypracowanie wspólnej imprezy o zasięgu powiatowym, integrującej mieszkańców poszczególnych gmin.
    Agnieszka Andryszczak, urzędniczka referatu promocji zgłosiła pomysł, który wywołał konsternację wśród uczestników dyskusji. Rozgłos powiatowi miał przynieść festiwal filmów o tematyce homoseksualnej.
    Obecny na spotkaniu wicestarosta Tomasz Miłowski niechętnie komentuje tę sprawę. - Proszę mnie o takie rzeczy nie pytać - usłyszeliśmy. - To była tylko luźna wymiana zdań - tłumaczył dalej wicestarosta. - Chodziło jej o to, że czasami trzeba wymyślić coś z pogranicza skandalu, żeby przykuć uwagę mediów ogólnopolskich. Na pytanie co można by zorganizować, rzuciła po prostu hasło festiwal filmów gejowskich - bronił swoją pracownicę Tomasz Miłowski.
    Burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński traktuje homofestiwal z przymróżeniem oka. - Przy wielkiej mojej tolerancji do różnych rzeczy, to pomysł poroniony - uważa burmistrz. - Poza zaistnieniem w mediach, to nie widzę tu żadnej promocji powiatu. Nakło byłoby na ustach całej Polski, a szczególnie kolegów z Ligi Polskich Rodzin - przewiduje.
    - Z samego organizacyjnego punktu widzenia, koszty przygotowania i zabezpieczenia takiej imprezy byłyby ogromne - dodaje.
    Podobnego zdania są szefowie starostwa i nie zamierzają organizować niczego dla gejów i lesbijek. - Na pewno nie byłoby zgody na coś takiego - podkreśla Tomasz Miłowski. - Nie możemy się tym zajmować. To nie jest impreza dla samorządów - dodaje stanowczo.
    Sama autorka pomysłu również sie od niego odcina. - Nie chciałabym, żeby moja wypowiedź była wyrwana z kontekstu - zaznacza Agnieszka Andryszczak. - Tak naprawdę nie dzieje się u nas nic oryginalnego, co mogłoby promować powiat na zewnątrz. O festiwalu jednak nie mówiłam na serio. To było hasło w celu wywołania burzy mózgów. Dzięki temu dyskusja potoczyła się w ciekawym kierunku. Ktoś na przykład zgłosił pomysł przeglądu filmów dokumentalnych Niedbalskiego. Naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby powiat mógł organizować taką imprezę, jak homofestiwal - wyjaśnia.
Tomasz Rogacz
Tygodnik Szubiński Pałuki nr 313 (30/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości