Rogowo, policja, straż pożarna, pogotowie, telefony alarmowe, flirt
Flirt z policjantem na numer 997
Katarzyna K. z Rogowa, jej 13-letnia córka i 13-letnia koleżanka córki przez prawie dwa miesiące bez żadnej potrzeby dzwoniły na policję, do straży pożarnej, pogotowia i Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego blokując numery alarmowe. Wykonały kilka tysięcy połączeń, podczas których chciały się umówić na randkę lub zgłaszały fałszywe zdarzenia. Były przekonane, że nikt ich nie namierzy, ale zabawa dla kobiety i nastolatek przedwczoraj się skończyła.
W styczniu oraz lutym żnińscy policjanci odebrali kilkaset połączeń telefonicznych na numer alarmowy 997, które nie dotyczyły nagłych zgłoszeń. W większości połączeń po odebraniu telefonu przez policjanta dyżurnego nikt się nie zgłaszał. W innych przypadkach osoba, która dzwoniła pod numer alarmowy, próbowała uciąć sobie z dyżurnym pogawędkę. Policjanci za każdym razem informowali rozmówczynię, by nie nadużywać wykonywania połączeń na bezpłatny numer alarmowy, ponieważ jest on wykorzystywany przy interwencjach z realnym zagrożeniem dla życia czy zdrowia ludzkiego.
Prośby policjantów nie przyniosły rezultatu. Proceder powtarzał się po kilkadziesiąt razy w ciągu dnia oraz w nocy. W związku z tym kryminalni postanowili zainteresować się sprawą i namierzyć dowcipnisię. Podczas wykonywania czynności służbowych policjanci ustalili, iż z podobnym problemem borykają się żnińscy strażacy i pogotowie ratunkowe. Blokowanie alarmowej linii odnotowali również pracownicy Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego obsługujący numer 112. O tym, że we wszystkich przypadkach mają do czynienia z tą samą osobą, świadczyły powtarzające się numery telefonów komórkowych. Analiza tych połączeń wykazała, że łącznie było ich kilka tysięcy.
- Na trop sprawcy policjanci wpadli 24 lutego po przeprowadzeniu analizy zebranego materiału dowodowego. Wtedy okazało się, że tym dowcipnisiem była 39-letnia kobieta, mieszkanka Rogowa. W wyniku dalszych czynności wyszło na jaw, że kobieta nie działała sama, lecz wspólnie z 13-letnią córką oraz jej koleżanką, mającą również 13 lat. Kobieta została zatrzymana i osadzona w policyjnym areszcie, a dziewczynki po przesłuchaniu zwolnione - wyjaśnia nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Żninie.
Śledczy zabezpieczyli kilka telefonów komórkowych oraz kart sim. Jak udało nam się ustalić, kobieta, która wraz z nastolatkami nękała telefonami policjantów, strażaków, dyspozytorów pogotowia oraz pracowników Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, to Katarzyna K. Od jednego ze żnińskich śledczych dowiedzieliśmy się, że podczas nawiązania połączeń z numerami alarmowymi rozmowy dotyczyły m.in. próby umówienia się z policjantem lub strażakiem na randkę lub zgłaszania fałszywych zdarzeń. Dzwoniące były przekonane, że ich proceder jest bezkarny i będzie trwał w nieskończoność, o czym świadczyły słowa: - I tak mnie nie namierzycie. Nie zdawały sobie sprawy, iż w czasie, gdy flirtowały z mundurowymi blokując numery alarmowe, wszystkie rozmowy były nagrywane, a ustalenie numerów, z których dzwoniły, jest tylko kwestią czasu. Ich działanie było bardzo uciążliwe, gdyż w momencie, kiedy dyżurny słysząc, iż ma do czynienia z dowcipnisiami, odkładał słuchawkę, kobieta i dziewczyny natychmiast oddzwaniały i dalej blokowały numery alarmowe.
Wojciech Jabłoński, szef żnińskiej prokuratury, zwraca uwagę, że w momencie, gdy mieszkanki Rogowa blokowały numery alarmowe, nikt, kto miałby taką potrzebę, nie miał możliwości dodzwonić się do straży, na policję czy pogotowie. Prokurator zaznacza, iż od stycznia do 24 lutego kobieta i nastolatki wykonały około 2.000 połączeń na numery alarmowe policji, straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Tylko w ostatnią noc przed zatrzymaniem wykonały 200 takich połączeń.
- W sposób istotny zakłóciły pracę systemu telekomunikacyjnego policji, straży, pogotowia i Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego - tłumaczy Wojciech Jabłoński.
Przedwczoraj Katarzyna K. usłyszała zarzut z art. 269a kk dotyczący zakłócania pracy sieci teleinformatycznych będących integralną częścią systemu powiadamiania służb ratowniczych, za co grozi jej do 5 lat więzienia. 13-latki za swoje zachowanie będą musiały się tłumaczyć przed sędzią rodzinnym. Wobec Katarzyny K. prokuratura zastosowała dozór policyjny.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1150 (9/2014)
Więcej na ten temat:
Groziła, że wysadzi komendę policji w powietrze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze