Reklama

Gąsawa. Pomoc społeczna i żłobek w przychodni lekarskiej

Gąsawscy radni zdecydowali, by do budynku dawnej przychodni lekarskiej przenieść Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Później ma tam być zlokalizowany żłobek. - Skończmy ten brazylijski serial z Bydgoszczą - mówił Leszek Kranz. 

Dość nieoczekiwanie na wspólnym posiedzeniu komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie odbyła się dyskusja na temat przyszłości budynku po przychodni lekarskiej w Gąsawie. Zaczęło się od wniosku radnego Jacka Mielcarzewicza, który poparła większość radnych.
Przypomnijmy, że ośrodek stoi niemal pusty. Właścicielem nieruchomości jest gąsawski samorząd. Działa w nim jedynie rehabilitacja. Dzierżawcą tej części budynku jest Beata Szczęsna, prowadząca w Gąsawie vis a vis starego ośrodka Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Reszta pomieszczeń miała zostać wydzierżawiona innemu podmiotowi. Chętnym do zagospodarowania przestrzeni był Marcin Janicki z firmy Marmed z Bydgoszczy. Miał rozpocząć działalność w wyremontowanych przez gminę pomieszczeniach, ale nie rozpoczął, bo remont nie doszedł do skutku.
Gąsawski samorząd otrzymał w ubiegłym roku pół miliona złotych nagrody za wykonanie szczepień antycovidowych. Radni zdecydowali przeznaczyć je na remont ośrodka. Remont nie został jednak przeprowadzony, gdyż pieniądze z nagrody miały być wydane do końca poprzedniego roku. 30.000 zł zostało wydane na przygotowanie dokumentacji. Uzyskanie pozwoleń i ogłoszenie przetargu przeciągnęło się w czasie. Na koniec nie udało się wyłonić wykonawcy, bo nikt się nie zgłosił. Remont więc nie rozpoczął się, a pustych pomieszczeń nikt nie zagospodarował. Wójt od kilku miesięcy deklarował, że Marcin Janicki zostanie zaproszony na sesję Rady Gminy, by przedstawić plany na zagospodarowanie ośrodka zdrowia w Gąsawie. Minął styczeń, luty i marzec. Przedsiębiorca nie pojawił się w Gąsawie, mimo że w rozmowie telefonicznej z reporterem Pałuk mówił, że będzie.
- Nie ma co czekać na pana Janickiego - powiedział na komisji Jacek Mielcarzewicz. - To on powinien zabiegać o to, żeby wynająć ten budynek. Proponuję, aby poszukać pieniądze na remont i do dawnego ośrodka przenieść Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej.
Radny Leszek Kranz dodał, że w gminie Gąsawa nie ma żłobka, a taka placówka mogłaby funkcjonować w dawnym ośrodku, obok GOPS-u. Argumentował, że młodzi ludzie, którzy chcą iść do pracy, nie mają gdzie zostawić dzieci. Proponował, by żłobek dla dziesięciorga dzieci powstał w pomieszczeniach zajmowanych teraz przez rehabilitację. Dodał, że GOPS musi zostać przeniesiony. - Skończmy ten brazylijski serial z Bydgoszczą - mówił Leszek Kranz.
Pomysł poparł przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik. Przyznał, że rok temu wycofał się z pomysłu przeniesienia do ośrodka GOPS, bo pojawił się człowiek zainteresowany prowadzeniem przychodni lekarskiej.
- Okazało się to jedną wielką ściemą - stwierdził Mariusz Kazik. - Minął rok od tych spotkań, a nie ma nikogo. Sami widzicie jak to wygląda. To jest mistrzostwo świata, bo jak ktoś chce prowadzić biznes, to sam chodzi i zabiega. Wójt sam przyznawał, że nie widzi tam ośrodka, ale takie rzeczy trzeba przyznać publicznie. Ten pan powiedział, co nawet w tygodniku "Pałuki" jest odnotowane, że weźmie ten ośrodek, jak my go wyremontujemy, bo sam tego nie zrobi, gdyż kosztorys opiewał na około 600.000 zł. Mamy wydać ponad pół miliona bez gwarancji, że ktoś to weźmie? Przecież ten pan w każdej chwili może się wycofać i powiedzieć, że tego nie bierze. Jak chcecie ludziom mydlić oczy i mówić, że w Gąsawie będzie druga przychodnia i będą lekarze, to możecie, ale ja jestem realistą i nie wierzę w to. Z lekarzami jest problem wszędzie, a służba zdrowia kuleje.
Mariusz Kazik zasugerował, aby w pierwszej kolejności przenieść GOPS, a na żłobek pozyskać środki z zewnątrz. Tadeusz Gołębiewski kierownik referatu Infrastruktury, Rozwoju, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska powiedział, że trzeba zbadać to, czy lokalizacja przedszkola w tym budynku będzie spełniała wymogi m.in. te dotyczące ochrony przeciwpożarowej. Radny Artur Mrówczyński zauważył, że cały czas obowiązuje umowa dzierżawy na pomieszczenia rehabilitacji, więc nie można dzielić skóry na niedźwiedziu. Usłyszał, że do pustych pomieszczeń może się przenieść pomoc społeczna, a temat żłobka ma zostać sprawdzony pod kątem formalno-prawnym.
Radni poparli dwa wnioski, aby do budynku dawnej przychodni przenieść w pierwszej kolejności GOPS, a później zorganizować tam jeszcze żłobek. Zadowolenia z decyzji radnych nie ukrywała kierownik GOPS w Gąsawie Katarzyna Kaźmierczak. W tej chwili w ośrodku pracuje 14 osób (plus stażyści), które przyjmują w trzech biurach. Największym problemem w obecnej lokalizacji są bariery architektoniczne dla osób starszych, chorych czy z niepełnosprawnościami, a mianowicie strome i wąskie schody, wąski korytarz i brak miejsca na indywidualną rozmowę z pracownikami. W obecnej siedzibie GOPS jest ciasno, co dało się odczuć podczas przyjmowania wniosków na zakup węgla.

Remigiusz Konieczka

Reklama





 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/04/2025 14:00
Reklama

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości