Reklama

Gaz tańszy z góry niż od ręki

Remigiusz Ostrowski uważa, że rachunek za gaz nie powinien być naliczany z wyprzedzeniem według szacunków, a na bieżąco, według faktycznego zużycia

       fot. Karol Gapiński

Żnin, faktury, rachunek, gaz, Remigiusz Ostrowski, zużycie, naliczanie, PGNiG
     Gaz tańszy z góry niż od ręki
     Mieszkaniec Żnina uważa, że spółka gazowa nie powinna naliczać rachunków za zużycie tego paliwa w oparciu o szacunki. - To są tylko faktury prognozowane, a za rok będzie kolejny odczyt i klientka zostanie rozliczona w oparciu o faktyczne zużycie gazu - twierdzi konsultantka do spraw rozliczeń w PGNiG.

     Remigiusz Ostrowski ze Żnina mieszka z obłożnie chorą matką, którą się opiekuje. Pani Genowefa Ostrowska ma podpisaną umowę ze spółką Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo na dostawy gazu.
     Remigiusz Ostrowski przyznaje, że rachunki za gaz nie są bardzo wysokie, ponieważ ów gaz służy tylko jako paliwo do kuchenki. Ani do ogrzewania pomieszczeń, ani do podgrzewania wody bieżącej w tym mieszkaniu (w starym budownictwie) gaz nie jest wykorzystywany.
     - Rachunki za gaz otrzymujemy w maju i są to rachunki do zapłaty w odstępach co kilka miesięcy, gdzie terminy i wysokość płatności jest już z góry określona przez gazownictwo na podstawie poprzedniego zużycia. Tylko ja się pytam, dlaczego oni określają te kwoty z takim wyprzedzeniem. Skąd wiedzą, że dajmy na to w październiku 2014 r. zużyjemy w mieszkaniu tyle samo gazu, co rok wcześniej. A może w ogóle nie zużyjemy? A zapłacone już będzie, bo rachunki uiszcza z konta mojej mamy - emerytki, bank. Uważam, że rachunki za gaz powinny być wystawiane na bieżąco i w oparciu o faktyczne zużycie, a nie z góry - mówi Remigiusz Ostrowski.
     - Zapewniam, że to normalna rzecz. Nie znam szczegółów umowy, ale fakt wystawiania rachunków na podstawie szacunków jest korzystniejszy dla klienta, aniżeli regularne, częste odczyty licznika. Wtedy koszty w rzeczywistości wzrosną, bo trzeba pamiętać, że na rachunek za gaz składają się nie tylko wskazania zużycia tego paliwa, ale i opłata abonamentowa i opłaty za sieci. W zależności od taryf są one różne. Jednak nie oznacza to, że nie możemy zmienić umowy z klientem na jego życzenie. Przede wszystkim powinien skontaktować się z adekwatnym dla miejsca zamieszkania biurem handlowym firmy - powiedział Rafał Pazura, kierownik biura prasowego w spółce PGNiG w Warszawie.
     Biuro Handlowe Regionu Bydgoskiego Pomorskiego Oddziału Handlowego PGNiG w Gdańsku, w którym swoje sprawy mogą załatwiać klienci ze Żnina, znajduje się w Inowrocławiu. Pod tel. 58 325 99 02 można uzyskać niezbędne informacje w swojej sprawie.
     Skontaktowaliśmy się z Aleksandrą Jassak, konsultantką do spraw rozliczeń w PGNiG. - Jeśli taka jest wola klienta, to płatność może on realizować według odczytu faktycznego zużycia co miesiąc, podając ten odczyt telefonicznie lub przesyłając do nas e-mail. My z kolei kontrolujemy, czy abonent podaje prawidłowe odczyty, ale robimy to co pół roku. Jeśli będą różnice w stosunku do tego, co deklarował i płacił klient, to albo będzie on miał nadpłatę, albo niedopłatę. Ale to wszystko już w oparciu o zużycie bieżące, a nie szacunki na podstawie poprzedniego zużycia. Ta klientka, w której imieniu pan ze Żnina się do was zgłosił, ma u nas taryfę W 1-1. Według niej przeprowadzamy tylko jeden odczyt w roku, konkretnie w połowie maja. Na podstawie tego odczytu wystawiamy 5 prognozowanych faktur z góry z terminami płatności. Założenie jest takie, że klient płaci te rachunki, a my wracamy do odczytu licznika po roku. Jeśli faktyczne zużycie okaże się większe, niż zakładaliśmy w fakturach prognozowanych, to klient musi dopłacić. Jeśli z kolei zużycie okaże się niższe od naszych wcześniejszych prognoz, to wtedy klient otrzyma od nas zwrot na swój rachunek. To jest normalna procedura, a taryfa W 1-1 jest korzystna dla klientów z uwagi na niższe koszty obsługi. Dodam, że nie może i nie będzie takiej sytuacji, że lokatorzy opuszczają mieszkanie, a mieli już wystawione z góry rachunki za cały rok. Wtedy bowiem po zdjęciu licznika my się rozliczamy - powiedziała Aleksandra Jassak. Konsultantka do spraw rozliczeń w PGNiG oznajmiła, że drugą opcją dla klientki Genowefy Ostrowskiej może być taryfa W1-12t. Zauważyliśmy, że ewentualna zmiana taryfy w oparciu o nową umowę wiąże się jednak z fizyczną koniecznością jej zawarcia. Trzeba będzie pojechać do Inowrocławia i podpisać umowę, a pani Genowefa Ostrowska jest obłożnie chora. Nie tylko nie może nigdzie jechać, nie może nawet wstawać z łóżka. - Jeśli jednak taka będzie wola tej klientki, to może ona podpisać pełnomocnictwo w tej sprawie bliskiej osobie i to ta osoba będzie realizowała formalności. Myślę, że pierwszym krokiem, jeśli chce się podjąć jakieś działania w celu zmiany taryfy, jest po prostu telefon do nas, a wtedy my wszystko wytłumaczymy osobiście zainteresowanemu. Poza tym wszystkie informacje są też dostępne na naszej stronie internetowej - zakończyła Aleksandra Jassak.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1164 (23/2014)

Reklama

 

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości