74.000.000 zł w aferze ksenonowej
Głodówka działacza z Rogowa
Dziewięć miesięcy trwa areszt tymczasowy Piotra Wilkońskiego z Rogowa, któremu prokuratura zarzuca udział w międzynarodowej przestępczej grupie zorganizowanej. 6 lipca aresztant podjął głodówkę, by sprzeciwić się przedłużającemu się aresztowi i braku postępów w dochodzeniu.
W październiku ub.r. Centralne Biuro Śledcze zatrzymało 6 osób, które współtworzyły międzynarodową grupę przestępczą wyłudzającą na podstawie fałszywych faktur i dokumentacji księgowej pieniądze z tytułu podatku VAT przy obrocie fikcyjnymi żarówkami ksenonowymi na szkodę Skarbu Państwa. Jednym z głównych filarów zorganizowanej grupy przestępczej dokonującej oszustw i wyłudzeń - takie zarzuty przedstawiła zatrzymanym Prokuratura Krajowa - byli 4 udziałowcy żnińskiej firmy, która m.in. była na Pałukach oficjalnym przedstawicielem firmy IKH. To przedstawicielstwo znajduje się na ul. Gnieźnieńskiej w Żninie. Zatrzymani mieszkańcy Pałuk - jak podał nam osobiście prowadzący dochodzenie prokurator (nie chciał ujawniać swojego nazwiska, gdyż dochodzenie jest rozwojowe) Wydziału IV Zamiejscowego w Krakowie Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej w Prokuraturze Krajowej - to Piotr Wilkoński (na osobistą prośbę podejrzanego podajemy jego personalia w pełnym brzmieniu), Dariusz B., Piotr S. i Bogdan W. Dwaj pozostali zatrzymani jesienią to mieszkańcy Krakowa.
Podejrzani wykorzystywali to, że w eksporcie unijnym podatek VAT wynosi zero. Dlatego powiązania grupy wiodły poprzez Austrię, Czechy, Słowację i Polskę. Na początku szacowano straty na szkodę Skarbu Państwa na około 34.000.000 zł.
Podejrzani trafili do aresztu, gdyż sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich takiego właśnie środka zapobiegawczego. Z uwagi na to, że centrala zorganizowanej grupy mieściła się w Krakowie, to właśnie w tamtejszym areszcie śledczym osadzono podejrzanych.
Zatrzymanej szóstce postawione zostały zarzuty z artykułu 258 paragraf 1 kodeksu karnego, art. 286 paragraf 1 w związku z art. 294 paragraf 1 kodeksu karnego. Za wyłudzenie mienia o znacznej wartości, oszustwo i udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura uważa, że możliwe jest nawet zwiększenie przez sąd wymiaru kary, zwłaszcza, że doszło też do przestępstwa przeciwko dokumentom. Przez kolejne miesiące trwało dochodzenie Wydziału V Śledczego Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji.
- W tej chwili straty Skarbu Państwa w wyniku działalności tej grupy szacujemy już na niespełna 74.000.000 zł, a nie jest to jeszcze suma zamknięta - mówi prokurator Józef Radzięda, rzecznik prasowy w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie.
Tymczasem osadzony w związku z tą sprawą w areszcie przy ul. Montelupich w Krakowie wieloletni działacz sportowy z Rogowa (był w zarządzie Polskiego Związku Hokeja na Trawie i działał w nim w komisji rewizyjnej) miał już dość przedłużającego się aresztu przy braku postępów w śledztwie, dlatego 6 lipca podjął głodówkę. Odbiera posiłki, ale ich nie konsumuje.
- To, czy posiłki te wyrzuca, czy też przekazuje kolegom z celi, to jego sprawa. Trzeba bowiem wiedzieć, że w Areszcie Śledczym nie ma żywienia zbiorowego we wspólnej stołówce, a posiłki, tzn. śniadania, obiady i kolacje dostarczane są bezpośrednio do celi. 6 lipca aresztant, gdy podjął głodówkę, protestując przeciwko stosowaniu przedłużającego się wobec jego osoby środka zapobiegawczego, ważył 125 kg. Jest na bieżąco monitorowany przez lekarza, ważony i mierzony. Przyjmuje płyny, nie przyjmuje posiłków. Dwa razy był też w kantynie więziennej, gdzie zakupił sobie żywność. Jeśli lekarz tak zdecyduje, to aresztant będzie dokarmiany w sposób farmakologiczny. 24 lipca aresztant ważył 116 kg, zatem od rozpoczęcia protestu głodowego stracił na wadze 9 kg - mówi major Józef Drażniowski, oficer prasowy Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej.
Piotr Wilkoński złożył też w sądzie zażalenie na zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego, jednak do dzisiaj jeszcze nie zapadła decyzja w tej sprawie. Zdaniem prokuratora Józefa Radziędy, jedną z przyczyn przedłużającego się aresztu tymczasowego jest to, że do tej pory grupa podejrzanych ustalona przez organy ścigania liczy 30 osób, a wobec 6 z nich są wystawione listy gończe. Te 6 osób to zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy. To, że z niektórymi z nich Piotra Wilkońskiego łączyły stosunki biznesowe i towarzyskie, zdaniem prokuratury, jest jednym z powodów do występowania do sądu o przedłużanie tymczasowego aresztu.
Nie wiadomo jeszcze, czy akt oskarżenia trafi do Sądu Okręgowego, czy też do Sądu Rejonowego w Krakowie. Jeśli pomimo listów gończych nie uda się zatrzymać 6 podejrzanych w najbliższym czasie, to prokurator prowadzący postępowanie przygotowawcze będzie musiał podjąć decyzję, czy skierować akt oskarżenia wobec dotychczas zatrzymanych, nie czekając na zatrzymanie kolejnych. Areszt tymczasowy bowiem nie może być stosowany bez końca.
Karol Gapiński
Pałuki nr 911 (30/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze