Reklama

Głośny wiatr ze wschodu

- Rozmowy z telefonów komórkowych, bez znaczenia, w której sieci by nie był rozmówca, są przerywane przez zakłócenia. Są problemy z odbiorem telewizji. Od czasu, gdy stanął tu już jeden wiatrak, zdarza się wiele powtarzanych rui u macior, co powoduje nasze straty - zauważa Marcin Modliński z Daronic. Mieszkańcy boją się nie tylko jednego wiatraka na działce 63 w Dobrylewie, ale i kolejnych, planowanych w bliższym i dalszym sąsiedztwie.

Mieszkańcy osady Daronice na pograniczu administracji sołeckiej Dobrylewa i Wilczkowa są przeciwni budowaniu wiatraków w pobliżu ich domostw. „Burmistrz zamiast zapraszać tutaj inwestorów wiatrakowych, powinien nam porządnie drogę utwardzić” - mówią mieszkańcy. fot. Karol Gapiński

     Od pewnego czasu włodarz gminy Żnin zapowiada, że zastrzyk inwestycyjny dla różnych przedsięwzięć będzie możliwy przy założeniu, że w zachodniej części gminy powstanie park elektrowni wiatrowych. Płynące z tego, a konkretnie z podatków dla gminy pieniądze miały być wydatkowane na ekstra zadania inwestycyjne, jak np. rozbudowa Żnińskiego Domu Kultury czy Muzeum Ziemi Pałuckiej. Jednak do kolejnych inwestycji wiatrowych w gminie jest wciąż daleko. Co więcej, pod znakiem zapytania stanęła budowa parku elektrowni na zachód od Żnina, a za to pojawiają się potencjalni inwestorzy dla lokalizacji na wschód od miasta. Tutaj zaś burmistrz nie zapowiadał budowy wiatraków, a sami mieszkańcy głośno się takim pomysłom sprzeciwiają.
     Dwa tygodnie temu pisaliśmy o kolejnym wiatrakowym proteście, który wpłynął do burmistrza Żnina Leszka Jakubowskiego. Tym razem na dwóch listach podpisało się 79 i 58 mieszkańców Wilczkowa, Januszkowa i Dobrylewa.
     Protestowali oni przeciwko budowie elektrowni wiatrowej na działce 63 w Dobrylewie. W trosce o swój interes - zdrowotny i ekonomiczny - mieszkańcy ci domagali się od burmistrza dopuszczenia ich na prawach strony do postępowania administracyjnego w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tej inwestycji, o którą wnioskowała Gantra sp. z o.o. Właścicielem spółki Gantra jest Centrum Rozwoju Energetyki sp. z o.o., które związane było z zeszłorocznymi wnioskami wiatrakowymi w miejscowościach sąsiadujących ze Żninem od wschodu. W Krajowym Rejestrze Sądowym odnaleźliśmy informację, że kapitał zakładowy spółki Gantra wynosi 20.000 zł. Wiatrak w Dobrylewie ma mieć wysokość 180 m i moc 2,5 MW.
     POWTARZANE RUJE
     Wniosek w sprawie tego wiatraka na działce 63 w Dobrylewie dotyczy lokalizacji, dla której najbliższymi siedliskami ludzkimi jest osada Daronice na pograniczu administracyjnym Wilczkowa i Dobrylewa. Planowany wiatrak znajdowałby się około 600-700 m od domów. I to właśnie mieszkańcy Daronic jako pierwsi odczuliby negatywny ich zdaniem wpływ kolejnej turbiny na codzienne życie. Zresztą mają już swoje doświadczenia w tej sprawie, bo w Wilczkowie, tuż za Daronicami, od 5 lat działa mały wiatrak o mocy 0,86 MW a i tak jest to działanie dla nich dokuczliwe. Tymczasem planowany kolejny wiatrak miałby moc aż do 2,5 MW.
     - Przychodzi wieczór, to go słychać. Zwłaszcza, gdy wieje wiatr od wschodu. Rozmowy z telefonów komórkowych, bez znaczenia, w której sieci by nie był rozmówca, są przerywane przez zakłócenia. Są problemy z odbiorem telewizji. My akurat hodujemy trzodę chlewną. Od czasu, gdy stanął tu już jeden wiatrak, zdarza się wiele powtarzanych rui u macior, co powoduje nasze straty. Jestem przekonany, że to z powodu tego wiatraka, bo wcześniej aż tak częstych, powtórzonych rui, gdy maciory nie zostały zapłodnione za pierwszym razem, nie było - mówi Marcin Modliński z Daronic. On jeden spośród sąsiadów, którzy w rzeczywistości od planowanego drugiego wiatraka na działce 63 mieszkają w podobnej, co i on odległości, został uznany przez burmistrza za stronę w postępowaniu administracyjnym. Nie rozumie argumentów, którymi kierował się burmistrz odmawiając uznania ponad 130 osób z trzech wsi za strony w postępowaniu, a już zwłaszcza tego, że nie zostali nimi inni mieszkańcy samych Daronic, mieszkający w bezpośrednim sąsiedztwie działki 63. Inni mieszkańcy potwierdzają słowa Marcina Modlińskiego. Zwracają uwagę na to, że niektórzy odczuwają wzmożone, częste bóle głowy, a przed powstaniem pierwszego wiatraka takich migren nie mieli. Są też częściej drażliwi i odczuwają zaburzenia snu.
     PIENIĄDZE Z WIATRAKÓW NIE WRACAJĄ DO DARONIC
     Dla burmistrza to jednak nie był powód do zgody na dopuszczenie ich na prawie stron do udziału w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla wiatraka, który ma powstać z drugiej strony ich okien. Burmistrz argumentuje, że wcześniejsze wyznaczenie stron w postępowaniu nastąpiło w oparciu o przedstawione przez inwestora obliczenia poziomu hałasu projektowanej elektrowni wiatrowej. Dlatego stronami postępowania w tej chwili mogą być tylko właściciele działek znajdujących się w obszarze uciążliwości planowanej turbiny. Jest to zaś obszar, w którym przekroczona ma być dopuszczalna wartość hałasu wynosząca 40 decybeli. Poza tym Leszek Jakubowski uzasadnia swą negatywną dla wnioskujących decyzję tym, że nie wskazali oni konkretnych przepisów prawa, na których oparty jest ich interes. Jednocześnie burmistrz starał się ich uspokoić tym, że postępowanie administracyjne w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy wiatraka na terenie działki nr 63 w Dobrylewie jest dopiero w fazie wstępnej. Kolejnym etapem będzie wydanie postanowienia w kwestii obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływań na środowisko, a tym samym konieczność sporządzenia raportu o tych oddziaływaniach.
     Mieszkańców Daronic to nie przekonuje. - Władze mówią, że wiatraki dają pieniądze. No i mamy ten kręcący się wiatrak pod nosami, ale już drogi do Januszkowa, którą nasze dzieci chodzą na pieszo albo na szkolny autobus do gimnazjum w Żninie, albo do „podstawówki” we wsi, już nie potrafią porządnie zrobić. Tyle mają niby dawać te wiatraki, a na grys na drogę nie ma. Nawet śmieciarka ma problem, by podjechać po nasze śmieci. Tak samo zimą gmina nie zajmuje się odśnieżaniem naszej drogi. Zapomnieli o nas dokumentnie, a przecież mieszka nas tutaj kilkadziesiąt osób - mówi Teresa Starczewska. Z kolei Wioletta Nyka potwierdza słowa Marcina Modlińskiego o problemach w hodowli trzody chlewnej związanych z powtórną rują macior.
     W tej chwili na terenie gminy znajduje się 5 elektrowni wiatrowych. Ten stan nie zmienia się od kilku lat, mimo że w międzyczasie były wydawane decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach dla potencjalnie kolejnych tego typu inwestycji. Łącznie w gminie Żnin mogłoby w tej chwili być 36 wiatraków, gdyby dla wszystkich lokalizacji, dla których już zostały wydane decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach, inwestorzy uzyskali warunki przyłączenia od energetyki i zgodę właścicieli działek, przez które mają przebiegać połączenia kablowe i drogi dojazdowe. Jak podkreśla Sławomir Chrośniak z Urzędu Miejskiego w Żninie, nawet wydana decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach nie przesądza ostatecznie o tym, że turbina elektrowni wiatrowej w tym miejscu powstanie. Poza koniecznością uzyskania zgody właścicieli działek, przez które przebiegać ma okablowanie albo drogi dojazdowe do wiatraka, to jeszcze sam inwestor musi być przekonany do ekonomicznej zasadności budowy turbiny. Jeśli bowiem zakład energetyczny nie będzie zainteresowany nabywaniem z tego źródła energii, to stawianie wiatraka nie będzie miało sensu.
     WPŁYWY DO GMINNEJ KASY WZROSŁY
     Łączny wymiar podatku od nieruchomości z tytułu tych turbin wiatrowych, które już istnieją w gminie Żnin, wynosił w 2012 r. 577.884 zł - tyle samo, co rok wcześniej. Podatek za turbinę w Wawrzynkach gmina w tym roku pobiera w wysokości 11.400 zł, za wiatrak w Białożewinie - 141.621 zł, za dwa wiatraki w Bożejewicach 283. 242 zł (141.621 zł x 2) i za wiatrak w Cerekwicy 141.621 zł. W tym roku zrobione zostały korekty do wartości budowli w przypadku większych wiatraków. W konsekwencji wymiar podatków od wartości budowli, jakimi są żnińskie wiatraki, wzrósł w br. o około 60.000 zł. W 2013 do kasy gminy Żnin wpłynęło 638.267 zł podatku od tych wiatraków, w tym tylko 11.400 zł z tytułu podatku za mały wiatrak w Wawrzynkach.
     Już od ponad 2 lat były wydawane przez burmistrza Żnina kolejne decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach, ale żaden wiatrak na podstawie tych decyzji do tej pory nie stanął. Sprawdziliśmy, jakie lokalizacje kolejnych wiatraków już teraz wchodzą w grę, a jakie mogą wchodzić w dalszej przyszłości (na podstawie już wydanych i dopiero wnioskowanych decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach).
     WINBUD MA PROJEKTY I UMOWY
     I tak 3 czerwca 2011 r. wydana została decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy dwóch wolno stojących elektrowni wiatrowych zlokalizowanych na działce o numerze ewidencyjnym 8/3 w obrębie Uścikowa. Wnioskodawcą była spółka z o.o. Winbud w Inowrocławiu. Na wniosek tej samej firmy włodarz Żnina wydał 6 lipca 2011 r. decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy 9 elektrowni wiatrowych zlokalizowanych w Słabomierzu na działkach nr: 88/4 i 91/1 oraz w Gorzycach na działkach nr: 204, 206, 221, 214, 215, 163 i 52. Na wniosek tego samego Winbudu włodarz gminy Żnin wydał 28 czerwca 2011 r. decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy następnych 4 elektrowni wiatrowych o mocy do 2 MW każda wraz z drogami dojazdowymi, łukami, placami manewrowymi, zatokami postojowymi zlokalizowanymi na działkach nr 76 i 42/1 w obrębie Bożejewic, nr 38/10 w obrębie Cerekwicy, nr 257/1 w obrębie Sarbinowa. Ponadto decyzja ta została wydana także dla środowiskowych uwarunkowań dla budowy głównego punktu zasilania na działce 264/1 w Sarbinowie, połączonego za pośrednictwem abonenckiej linii elektroenergetycznej 11 kV z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym, tzn. z istniejącą stacją w Żninie.
     Dawid Radzikowski z firmy Winbud w Inowrocławiu przekazał nam informację, że ta firma nadal ma w planach budowę wiatraków, dla których są już wydane wspomniane decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach. Spółka ma już umowy komercyjne z Eneą oraz projekty planowanych inwestycji, ale budowa wiatraków pod Żninem na zlecenie tej firmy ruszyć może najwcześniej pod koniec przyszłego roku. - Na pewno nie będzie to od razu na wiosnę - powiedział Dawid Radzikowski.
     PARK ELEKTROWNI POD ZNAKIEM ZAPYTANIA
     17 lipca 2012 r. przez burmistrza Żnina została wydana decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia pod nazwą Park Elektrowni Wiatrowych Żnin. Decyzja ta została wydana na wniosek firmy Dipol s.c. w Pruszczu Gdańskim. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że firma ta odsprzedała projekty dla żnińskiego parku elektrowni. W siedzibie firmy nikt nie podnosi jednak słuchawki telefonu. Dawid Radzikowski z Winbudu przyznał, że też słyszał o sprzedaży projektów przez Dipol, ale nie chciał się w tej sprawie wypowiadać. Według jego informacji żadna inna firma, oprócz Winbudu, nie ma uzgodnień z odbiorcą energii wiatrowej z planowanych w gminie Żnin turbin.
     Jakkolwiek plany Dipolu nie zostały oficjalnie potwierdzone przez tę firmę, to jednak wydana latem zeszłego roku decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla żnińskiego parku elektrowni jest prawomocna. Według niej ma powstać 15 turbin wiatrowych w zachodniej części gminy.
     Na terenie Dochanowa lokalizacje elektrowni lub głównych punktów zasilania znajdują się w obrębie działek nr: 39, 42, 51/5 i 59/2. Istotne dla właścicieli innych działek w tym obrębie jest to, gdzie zaplanowano przechodzenie połączeń kablowych i wyznaczone zostały do wykonania drogi dojazdowe. Ustaliliśmy, że są to działki o nr: 80, 84, 92, 108, 112, 32, 33, 41, 51/6, 51/7, 85 i 99.
     W obrębie Brzyskorzystwi w ramach parku elektrowni decyzje obowiązują dla lokalizacji generatorów wiatru na działkach o numerach: 83, 196/1, 337 i 342, Jednak jest w tym obrębie o wiele więcej działek, gdzie decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach przewiduje przechodzenie połączeń kablowych i drogi dojazdowe. Są to działki: 80, 198, 296/1, 305, 321, 322, 324, 79/1, 79/2. 86, 87, 245, 246, 248, 249, 250, 251, 252, 253, 254, 255, 259, 260, 261, 262, 264, 277/1, 277/2, 287, 291, 296/2, 297, 301, 302, 304/2, 306, 307, 308, 309/1, 309/2, 310/1, 310/2, 327, 328/1, 328/2 329/2, 329/3, 329/4, 330/2, 330/3, 330/4, 341, 343, 349/2 i 305.
     W obrębie Słabomierza nie ma wyznaczonych lokalizacji samych turbin, ale są działki, dla których planowane są przejścia połączeń kablowych i dróg dojazdowych. Są to działki: 24/4, 50/1, 51/1 i 55/1.
     W obrębie Słębowa lokalizacja turbiny jest potwierdzona wydaną decyzją dla działki nr 89/3, zaś planowane połączenia dotyczą tutaj działek o numerach: 88/3, 91/2, 76/1, 77/1, 85/1, 92, 97/2, 97/3, 100, 145/3, 146/1, 148/2, 149 i 150.
     W obrębie Sarbinowa decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach została wydana dla lokalizacji na działkach nr 4/2, 42/3. 45 i 109. Wewnętrzne połączenia kablowe i drogi dojazdowe do wiatraków w obrębie wsi są możliwe na działkach nr: 14, 44, 106, 13, 15, 17, 33/1, 42/4, 42/5, 42/6, 43, 49, 50, 51, 53/2, 53/4, 55,57,107, 153, 3049/8.
     W obrębie Jaroszewa decyzja została wydana dla lokalizacji na działkach nr 374 i 375, a wewnętrzne połączenie kablowe i droga dojazdowa może tutaj przebiegać przez działkę nr 390.
     W obrębie Sulinowa lokalizacja elektrowni i głównych punktów zasilania dla parku elektrowni jest możliwa na działkach nr 42/3, 79/2. 86 i 122. Wewnętrzne połączenia kablowe i drogi dojazdowe w obrębie tej wsi są możliwe na działkach nr: 20, 22, 24/6, 25/1, 27, 37, 43/1, 43/2, 44, 58, 59/1, 59/2, 73, 83, 85/1, 85/2, 97, 98/2, 99, 101, 102, 118/5, 119, 123, 124, 126, 131, 132, 135/1, 138, 3355/2.
     SĄ NASTĘPNE WNIOSKI
     Dla wszystkich powyższych lokalizacji są już wydane decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach. Oprócz nich są także kolejne wnioski, które wpłynęły do burmistrza Żnina, aby wydał on podobne decyzje dla następnych lokalizacji. Pierwszy z takich wniosków dotyczy lokalizacji turbiny o mocy 2 MW, o całkowitej wysokości do 150 m i szerokości łopat 90 m, na terenie działki nr 68 w Murczynku. Podobne parametry ma mieć wiatrak według kolejnego wniosku dla działki nr 44 w Murczynie. Pierwszy został złożony w imieniu firmy Mars Energia w Warszawie, a drugi firmy Gwiazda Południa Sylwestra Salacha w Olsztynie. Takie same parametry ma mieć kolejny wiatrak na działce 32 w Wilczkowie. Tym razem wniosek został złożony w imieniu firmy Neptun Energia z siedzibą w Warszawie pod tym samym adresem, co Mars Energia.
     O tych wnioskach pisaliśmy już wcześniej, podobnie, jak o wniosku firmy Iris Energy w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla farmy wiatrowej we wschodniej części gminy: W Dobrylewie, Murczynie, Murczynku i Wilczkowie. Ta farma miała mieć moc łączną do 36 MW. Latem Sylwia Zaworska działająca w imieniufirmy Iris Energy zapowiedziała - także na naszych łamach - że póki co firma ta wycofała się z tej inwestycji. Sławomir Chrośniak ze żnińskiego ratusza to potwierdził, choć przyznał, że oficjalne pismo w tej sprawie nie wpłynęło, dlatego wniosek nadal podlega rozpatrywaniu.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1134 (45/2013)

Reklama

Inne teksty na ten temat:

Pieniądze z wiatru jak placki ze śniegu

Eksperci o wiatrakach

Chcą zdmuchnąć wiatraki

Wiatraki przywiały ich do Sulinowa

List sześćdziesięciu siedmiu i kolejne spotkanie

Stop wiatrakom i politykowaniu

Debata o wiatrakach

Wiatraki w ŻDK

O wiatrakach w Sejmie

Debata wiatrakowa w ratuszu

Chcą 215-metrowych wiatraków

Bliżej o wiatrakach

Konfrontacja z wiatrakami

Chciał budować wiatrak w Murczynie, trafił za kratki

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości