Rogowo, gmina, Skórki, Piotr Stefaniak, odszkodowanie, wycinka
Gmina Rogowo nie czuje się winna
W poprzednim numerze powróciliśmy do sprawy sprzed roku, w której mieszkaniec Skórek Piotr Stefaniak domaga się przywrócenia drogi gminnej oraz odszkodowania od Urzędu Gminy, który na jego działce dokonał wycinki zadrzewienia w celu udrożnienia drogi dojazdowej na łąki położone w Skórkach nad jeziorem.
Piotr Stefaniak domaga się, by przywrócono dawną drogę, która biegła na obsadzonej drzewami i krzewami skarpie na granicy działek. Złożył on pozew w sądzie przeciwko Urzędowi. Domaga się 29.430 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Pieniądze to mają stanowić odszkodowanie i zadośćuczynić. Część tej sumy stanowi odszkodowanie za szkody poniesione przez niego na skutek bezprawnego wytyczenia drogi gminnej na obszarze jego działki i uniemożliwiania powodowi korzystania z tej działki poprzez nieudrożnienie drogi gminnej prowadzącej do jego gruntu. Pozostała część wartości przedmiotu sporu (10.000 zł) ma stanowić zadośćuczynienie za krzywdy moralne, jakich doznał powód od władz gminy w związku z naruszeniem jego własności i podejmowanych wyłącznie przez niego próbami polubownego zakończenia sprawy.
Wójt Gminy Rogowo Józef Sosnowski uważa, że żądania Piotra Stefaniaka są całkowicie nieuzasadnione, Urząd nie zgadza się z nimi i czeka na rozwiązanie sprawy w sądzie.
Z rozmowy z wójtem dowiedzieliśmy się, że w kwietniu 2002 roku doszło do spotkania z Piotrem Stefaniakiem i jego radcą prawnym Moniką Pietrzyńską-Woelke w Urzędzie. Obecni byli również właściciele sąsiednich działek Marek Witkowski, Andrzej Prosianowski, Mieczysław Kościelniak oraz mecenas Henryk Klich i pracownicy Urzędu Weronika Wrzesińska i Wanda Grześkowiak.
- Wówczas doszło do zawarcia porozumienia, w wyniku którego miała być ustalona służebność gruntowa w postaci drogi przejazdowej przez działki Mieczysława Kościelniaka i Piotra Stefaniaka do działek pozostałych dwóch właścicieli łąk. Wszyscy wówczas wyrazili zgodę na to, również pan Stefaniak - powiedział wójt.
Po dwóch miesiącach, jak dowiadujemy się z relacji wójta, Piotr Stefaniak zwrócił się do Urzędu z ofertą sprzedaży części gruntu, po którym biegła droga dojazdowa za cenę 7.000 zł.
Zarząd Gminy odrzucił tę ofertę uznając kwotę za wysoce wygórowaną.
- Sporny grunt określony jako działka numer 9, którą Stefaniak uznaje jako drogę gminną, nie stanowi żadnej drogi, w większości ten odcinek został obsadzony drzewami i krzewami w celu uniknięcia erozji gleby. Teren uważany przez Stefaniaka jako droga położony jest na skarpie, a brak zadrzewienia spowoduje jego obsuwanie na działkę Stefaniaka - powiedział Józef Sosnowski.
Obsadzenia skarpy, jak zapewnia wójt, nie dokonano na wniosek Urzędu, taki stan rzeczy gmina przejęła od Skarbu Państwa w 1993 roku.
- Działka numer 9 na skarpie nie jest drogą gminną, nie figuruje w rejestrze dróg. Po zalesieniu działka ta straciła charakter drogi, a stan taki istnieje prawdopodobnie od okresu przedwojennego albo i dłużej i nikt nigdy nie kwestionował tego - powiedział wójt gminy.
Za działką Piotra Stefaniaka łąki ma dwóch innych gospodarzy ze Skórek Marek Witkowski i Andrzej Prosianowski. Kiedy Stefaniak zagrodził wjazd na dotychczasową drogę biegnącą jego działką, z propozycją przejazdu dla dwóch innych właścicieli wyszedł Mieczysław Kościelniak, który część swego pola położonego przy granicy udostępnił dla potrzeb właścicieli łąk, by mogli swobodnie do nich dojechać.
- Spotykałem się z panem Piotrem wiele razy, mam odnotowane te spotkania, ale żądania przez niego stawiane były nie do przyjęcia i znacznie wykraczały poza moje kompetencję. Żali się on również na to, że był źle traktowany w Urzędzie, za co oczekuje pieniędzy, a tak naprawdę to był lepiej traktowany niż inni interesanci przez naszych pracowników. Rozmawiałem z nim kilkakrotnie, dawałem mu nawet możliwość wyboru dogodnych terminów spotkań, niestety nic z naszych rozmów nie wynikło, nie byłem w stanie zaspokoić wymogów stawianych przez tego mieszkańca naszej gminy i w rezultacie sprawa trafiła do sądu. Czekamy na jej rozwiązanie i nie zgadzamy się z Piotrem Stefaniakiem w tej kwestii - powiedział Józef Sosnowski.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 582 (15/2003)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze