Reklama

Groziła, że wysadzi komendę policji w powietrze

Żnin, Rogowo, policja, sąd, Katarzyna K.
     Groziła, że wysadzi komendę policji w powietrze
     Żniński sąd zastosował areszt tymczasowy wobec Katarzyny K. z Rogowa, która zagroziła, iż wysadzi komendę policji w Żninie w powietrze. Nieco ponad miesiąc wcześniej kobieta została zatrzymana przez policję w wyniku poczynionych ustaleń, iż blokowała wraz z nastoletnią córką i jej koleżanką numery alarmowe. Broniąc się przed kolejnym zatrzymaniem przez policję, skoczyła z pomostu do jeziora i chciała się utopić.

     Przypomnijmy, iż w styczniu i lutym żnińscy policjanci odebrali kilkaset połączeń telefonicznych na numer alarmowy 997, które nie dotyczyły nagłych zgłoszeń. W większości połączeń po odebraniu telefonu przez policjanta dyżurnego nikt się nie zgłaszał. W innych przypadkach osoba, która dzwoniła pod numer alarmowy, próbowała uciąć sobie z dyżurnym pogawędkę lub umówić się na randkę. Policjanci za każdym razem informowali rozmówczynię, by nie nadużywała wykonywania połączeń na bezpłatny numer alarmowy, ponieważ jest on wykorzystywany przy interwencjach z realnym zagrożeniem dla życia lub zdrowia ludzkiego. Prośby policjantów nie przyniosły rezultatu, a proceder się nasilał. Kobieta dzwoniła po kilkadziesiąt razy w ciągu dnia i nocy. Z podobnym problemem co policjanci, borykali się żnińscy strażacy i dyspozytorzy pogotowia ratunkowego. Blokowanie linii alarmowej odnotowali również pracownicy Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego obsługujący numer 112. O tym, że we wszystkich przypadkach dzwoni ta sama osoba, świadczyły powtarzające się numery telefonów komórkowych. Na trop dowcipnisi policjanci wpadli 24 lutego. Sprawczynią okazała się 39-letnia Katarzyna K. z Rogowa. Policjanci ustalili, iż kobieta nie działała sama, lecz wspólnie z 13-letnią córką oraz jej 13-letnią koleżanką. Od początku roku do 24 lutego kobieta i nastolatki wykonały ponad 2.000 połączeń na numery alarmowe policji, straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Tylko w ostatnią noc przed zatrzymaniem wykonały ponad 200 połączeń.
     Prokuratura postawiła Katarzynie K. zarzut dotyczący zakłócania pracy sieci teleinformatycznych będących integralną częścią systemu powiadamiania służb ratowniczych i zastosowała wobec niej dozór policyjny. W czasie, kiedy prowadzone było śledztwo w tej sprawie, zaczęły się pojawiać kolejne telefony na numery alarmowe od Katarzyny K. Pomimo dozoru policyjnego 39-latka nadal zakłócała pracę służb ratowniczych i Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
     3 kwietnia około 15:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Żninie otrzymał informację z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Bydgoszczy, że nieznana kobieta poinformowała dyspozytora o zamiarze wysadzenia żnińskiej komendy policji w powietrze. W związku z uzyskaną informacją policjanci dokonali szczegółowego sprawdzenia budynku pod kątem podłożenia ewentualnych ładunków wybuchowych, pozostawionych toreb lub innych przedmiotów niewiadomego pochodzenia, w których ładunek mógł się znajdować. Informacja o podłożeniu bomby pod żnińską komendą policji okazała się nieprawdziwa.
     - Mundurowi podczas ustalania sprawcy fałszywego alarmu zorientowali się, że numer telefonu, z którego przekazana została informacja do centrum powiadamiania ratunkowego pokrywa się z tym, z którego 3 kwietnia, a także przez ostatnie kilka dni dzwoniła do komendy policji w Żninie oraz straży pożarnej kobieta i zakłócała pracę funkcjonariuszom. Po dokonaniu stosownych sprawdzeń okazało się, że numer telefonu przypisany jest do jednej z budek telefonicznych na terenie Rogowa - wyjaśnia nadkom. Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Żninie.
     Policjanci zaczęli więc łączyć sprawę z wydarzeniami z lutego tego roku, kiedy w podobny sposób zakłócano pracę służb ratowniczych tysiącami telefonów. Podejrzenia kryminalnych okazały się trafne. Na podstawie monitoringu na stacji paliw, gdzie znajdowała się budka telefoniczna, policjanci ustalili, że sprawcą fałszywego alarmu i zakłócania pracy policjantom oraz strażakom jest 39-latka z Rogowa, która już wcześniej usłyszała zarzuty za podobne przestępstwa. Kryminalni rozpoczęli więc poszukiwania Katarzyny K.
     - Kobietę policjanci zauważyli podczas sprawdzania rejonu Rogowa. Ta na ich widok podjęła próbę ucieczki. Widząc, że nie uda jej się uciec, najpierw zagroziła samookaleczeniem, a następnie próbowała targnąć się na własne życie skacząc z pomostu do znajdującego się w pobliżu jeziora. Mundurowi od razu zareagowali na ten desperacki czyn. Jeden z policjantów wskoczył za nią do wody i wyciągnął ją na brzeg - relacjonuje Krzysztof Jaźwiński.
     Katarzyna K. została przewieziona do szpitala. Po sprawdzeniu stanu zdrowia i udzieleniu pomocy przez lekarzy została zatrzymana w policyjnym areszcie w celu wyjaśnienia sprawy i wytrzeźwienia, bo miała prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie.
     Po wytrzeźwieniu Katarzyna K. usłyszała zarzuty wywołania fałszywego alarmu, za co grozi jej kara do 8 lat więzienia. Żniński sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec Katarzyny K. tymczasowy areszt. Z naszych ustaleń wynika, iż była przekonana, iż nie trafi do więzienia. Zdziwiła się bardzo, kiedy usłyszała postanowienie sądu o tymczasowym areszcie. Jej 13-letnią córką, jak się dowiedzieliśmy, zajęła się babcia.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1156 (15/2014)

Reklama

 

 

Więcej na ten temat:

Flirt z policjantem na numer 997

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości