Reklama

Gwiazdozbiór Przepiórkarza

Bartek z rodzicami. Tata Andrzej Krystosiak pokazuje na drzwiach szafki kartkę z dewizami, którymi Bartek chce się w życiu kierować. Jest na niej napisane, co powinien robić częściej i więcej, a czego unikać.

fot. Karol Gapiński

Słębowo, Bartek Krystosiak, zdjęcia, gwiazdy, celebryci, politycy, sławy
     Gwiazdozbiór Przepiórkarza
     Ma 29 lat. Jest niepełnosprawny ruchowo, ale nie ma najmniejszego zamiaru zamykać się w czterech ścianach domu. Poznał więcej gwiazd sportu, sceny i ekranu, niż większość dziennikarzy magazynów o celebrytach.

     W październiku br. Żnin odwiedził prezydent Polski Andrzej Duda. Na spotkaniu zamkniętym dla prasy jednym z gości był Bartłomiej Krystosiak ze Słębowa. Wcześniej udało się dzięki pośrednictwu Urzędu Miejskiego w Żninie załatwić formalności z Kancelarią Prezydenta RP i dzięki temu uzyskał możliwość spotkania się z głową państwa, gdy Andrzej Duda przebywał w grodzie Śniadeckich..
     Nieprzypadkowo Bartkowi Krystosiakowi tak bardzo zależało na spotkaniu z prezydentem. Otóż pasją mieszkańca Słębowa, który w tym roku skończył 29 lat, są spotkania ze słynnymi osobami, robienie sobie z nimi zdjęć oraz kolekcjonowanie autografów. Bartek zajmuje się tym od 15 lat i jego kolekcja jest imponująca. Zresztą jest to nie tylko kolekcja fotografii, ale również wielu koszulek sportowców. Przeważnie siatkarzy, ale również futbolistów. Bartek jest kibicem sportowym.
     Sam sportu uprawiać nie może, ponieważ jest osobą niepełnosprawną. Cierpi na niezwykle rzadką chorobę metaboliczną, która powoduje, że stracił sprawność ruchową i musi poruszać się na wózku. To jednak nie jest dla młodego człowieka przeszkodą w realizowaniu swojej pasji spotykania się ze sławnymi ludźmi.
     Wszystko zaczęło się około 15 lat temu na koncercie Grzegorza Turnaua w Inowrocławiu. Bartkowi udało się wtedy spotkać z wokalistą osobiście i zrobić sobie z nim zdjęcie z autografem.
     Ma już zdjęcia z prezydentem Lechem Wałęsą, który zaprosił go do siebie do Gdańska. Od tamtego dnia zaczął nawiązywać kontakty - telefonicznie i przez Internet - z różnymi instytucjami i osobami i w ten sposób udawało mu się docierać do kolejnych, sławnych osób. Umawiał się na spotkania i jeździł na nie dzięki pomocy swojej siostry Joanny Krystosiak, która wszędzie zawozi Bartka autem. Z rodzeństwem na wyprawy po zdjęcia ze słynnymi osobami jeździ też mama Anna Krystosiak.
     Bartek był wówczas nastolatkiem, uczył się w Zespole Szkół Ekonomiczno-Handlowych. Miał indywidualny tok nauczania. Wkrótce szkołę ukończył z wyróżnieniem. Nie było o takie wyróżnienie specjalnie trudno, bo Bartek dysponuje bardzo dobrą pamięcią. Ta bywa też przydatna w realizowaniu jego pasji. Młody człowiek nie potrzebuje notesów i książek telefonicznych. Potrzebne numery kontaktowe do różnych osób z łatwością zapamiętuje. Kiedy trzeba zadzwonić do osoby już wcześniej poznanej, z kim się nawet zaprzyjaźnił, to numer telefonu Bartek wybiera z pamięci.

Zdjęcie Bartka z arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem zostało oprawione w ramkę indywidualnie

Reklama
fot. Karol Gapiński

     Zdjęcia z prezydentami, aktorami, sportowcami, satyrykami wiszą na ścianie w pokoju Bartka w Słębowie. Lista osób, z którymi Bartek ma fotografie, jest imponująca. Wszystkich nawet trudno wymienić, ale żeby sprawa była jasna, że w kolekcji fotografii słębowianina nie ma zdjęć z jakimiś przypadkowymi gwiazdami jednego sezonu, wpatrujemy się z uwagą w owe fotografie. Na każdej obok uśmiechniętego, dumnego Bartka, jest ktoś naprawdę znany.
     Najwięcej wśród tych postaci jest sportowców. Bartek Krystosiak jeździł bowiem na zgrupowania reprezentacji piłkarskich. Trzy i pół roku temu wykorzystał fakt, że do naszego kraju zjechali na Euro 2012 najlepsi futboliści kontynentu. Są zatem pamiątkowe zdjęcia z Andresem Iniestą, gwiazdą FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. Jest też zdjęcie z prawdopodobnie najlepszym polskim piłkarzem w historii, a na pewno najlepszym spośród aktualnie grających, Robertem Lewandowskim. Bartek Krystosiak ma również w swojej kolekcji żółty trykot RL9, gdy nasz napastnik występował jeszcze w Borussii Dortmund. Wyjaśnijmy bowiem, że słębowianin przez Internet nawiązuje kontakty także z agentami sportowców i w ten sposób udaje mu się zdobywać cenne pamiątki z autografami swoich idoli. Są to najczęściej koszulki z podpisami gwiazd sportu.
     A do jakich innych sportowców docierał Bartek i z jakich spotkań ma fotograficzne pamiątki? Jest np. była nr 1 rankingu WTA tenisistek, Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki. Obok kolejne zdjęcia z: Arturem Borucem, kulomiotami amerykańskimi, trenerem Hiszpanów, wtedy mistrzów świata i Europy w piłce nożnej - Vicente del Bosque. Reprezentację Hiszpanii słębowianin odwiedził w ośrodku treningowym w Gniewinie. Na innych zdjęciach, tym razem z ośrodka treningowego w Opalenicy, Bartek pozuje z reprezentantami Portugalii: Pepe i Nanim. Wtedy mieszkaniec Słębowa próbował też dotrzeć do samego Cristiano Ronaldo. Nie pozwolili mu na to ochroniarze. Zresztą słębowianin przyznaje, że nie zawsze udaje mu się uzyskać zgodę na zdjęcie. Tak było np. z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Choć był on w Żninie, to Kancelaria Prezydenta RP nie wydała Bartkowi Krystosiakowi przepustki na spotkanie z głową państwa. Za to w kolekcji Bartka jest nie tylko zdjęcie z Jerzym Buzkiem, ale i dedykacja od tego byłego szefa polskiego rządu i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.
     Ze świata polityki wracamy jednak do sportu, bo wymienione już gwiazdy to nie koniec kolekcji. Udało mu się spotkać choćby z najsłynniejszą polską lekkoatletką Ireną Szewińską. Na kolejnych fotografiach odnajdujemy luminarzy siatkówki. Są zdjęcia z większością reprezentantów Polski, ale też Iranu, Brazylii. Bartek jeździ regularnie na mecze ligowe siatkarzy, a nie tylko na spotkania międzynarodowe, więc okazji do zdjęć z siatkarzami miał wiele. Oprócz zdjęć, ma w kolekcji także piłkę od trenera wicemistrzów świata Brazylijczyków - Bernardo Rezende, którą rozgrywany był mecz finałowy z Polakami na zeszłorocznym, siatkarskim mundialu. Obok piłki są i buty Sergio - libero reprezentacji kraju nad Amazonką. Bartek ma jeszcze zdjęcia m.in. z trenerem Danielem Castellanim oraz z siatkarzami: Krzysztofem Ignaczakiem, Pawłem Zatorskim, Wojciechem Jurkiewiczem, Pawłem Woickim, Gibą - wieloletnim kapitanem siatkarskiej kadry Brazylii. Z kolei ze wspomnianym Pawłem Woickim Bartek Krystosiak widywał się często i regularnie, gdy zawodnik grał jeszcze w Bydgoszczy. Zresztą wymiana SMS-ów z siatkarzami zaraz po rozegranych przez nich spotkaniach, to dla Bartka Krystosiaka mały rytuał. Także z Andrzejem Supronem, wicemistrzem olimpijskim w zapasach z 1980 r., Bartek od kilku lat podtrzymuje znajomość. Panowie dzwonią do siebie regularnie, żeby wiedzieć, co się u nich dzieje.
     Tak jak od muzyka (Grzegorza Turnaua) zaczęła się pasja Bartka, tak do dzisiaj słębowianin wykorzystuje każdą okazję, gdy może udać się na koncert. Osobiście najbardziej lubi poezję śpiewaną, ale aranżując swoje spotkania z artystami nie ogranicza się do przedstawicieli tego gatunku muzycznego. Dzięki swoim wyjazdom w kolekcji zdjęć Bartek Krystosiak ma m.in. fotografie z braćmi Golcami, Grzegorzem Markowskim z Perfectu, z muzykami Wolnej Grupy Bukowina, Anną Wyszkoni, Kubą Badachem, Krzysztofem Cugowskim oraz braćmi Piotrem i Wojciechem Cugowskimi, Marylą Rodowicz, Andrzejem Sikorowskim, Jackiem Wójcickim, Piotrem Rubikiem czy Michałem Wiśniewskim. Wszystkich nie sposób tutaj wymienić.

Przepis na życie według Bartka Krystosiaka

Reklama
fot. Karol Gapiński

     Zwłaszcza że obok zdjęć z gwiazdami sportu i muzyki, Bartek Krystosiak ma też imponującą kolekcję fotografii z aktorami, dziennikarzami, konferansjerami czy wreszcie satyrykami. Są więc na tych zdjęciach m.in.: Daniel Olbrychski, Marian Opania, Agnieszka Dygant, Elżbieta Starostecka, Magdalena Różdżka, Agnieszka Więdłocha, Piotr Polk, Krzysztof Materna, Mariusz Kałamaga, Maciej Stuhr, Cezary Żak, Paweł Królikowski, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Przemysław Babiarz, Krzysztof Tyniec. Rodzice Bartka, państwo Anna i Andrzej Krystosiakowie przyznają, że trzeba zacząć opisywać te wszystkie zdjęcia, kiedy i gdzie zostały one wykonane, bo Bartek wszystkie te momenty dokładnie pamięta, ale oni już niekoniecznie.
     Zresztą jeśli chodzi o aktorów, to Bartek jeździ nawet na plany zdjęciowe najpopularniejszych seriali. Czasami mieszkaniec Słębowa pojawia się w tych serialach jako statysta. Tak było w M jak Miłość, gdy zdjęcia kręcono w tym roku na Pałukach i w serialu Lekarze. Na planie tego ostatniego serialu Bartek Krystosiak poznał m.in. Agnieszkę Więdłochę i spotkanie z tą aktorką wspomina najprzyjemniej. Ta aktorka Bartkowi bardzo się podoba, bo okazała się sympatyczna, kontaktowa i na dodatek jest według niego piękną kobietą.
     Podobnie jak w serialu Lekarze, także na planie Rancza, Bartek zrobił sobie wiele zdjęć z aktorami. Na planie tej produkcji był bowiem słębowianin już dwukrotnie. Zdjęcia ma choćby z Franciszkiem Pieczką i Piotrem Pręgowskim. Inny serial, którego plan produkcyjny udało się Bartkowi odwiedzić, to Aż po sufit.
     Oprócz fotografii z celebrytami, Bartek ma też pamiątkowe zdjęcie z księdzem arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem i fotografie z innymi hierarchami Kościoła. Marzy zaś o zdjęciu z papieżem Franciszkiem. Nawet już dzwonił kilka razy w tej sprawie do Watykanu, ale na razie nie wiadomo, czy z Ojcem Świętym Bartkowi uda się spotkać. Może okazja nadarzy się w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie.
     Zdjęcie z papieżem to nie jedyne marzenie Bartka. Pytamy go bowiem, z kim chciałby jeszcze zostać uwieczniony obiektywem, gdyby mógł sobie takiego idola wybrać spośród osób na całym świecie. Słębowianin odpowiada, że gdyby mógł sobie wybrać, to byłaby to Angelina Jolie. Bartek myśli sobie, że spotkanie ze słynną aktorką nie jest takie nierealne, jak mogłoby się wydawać w pierwszej chwili. W końcu w kolekcji swoich zdjęć z gwiazdami ekranu słębowianin ma już fotografię z Keanu Reaves`em. Marzy również o tym, żeby znaleźć się na meczu koszykarskim amerykańskiej ligi NBA
     Inną pasją, którą Bartek Krystosiak realizuje, jest hodowla ptaków ozdobnych na podwórku domu w Słębowie. Ma złotego, bananowego i mongolskiego bażanta, ozdobne kury i w tej chwili około 40 przepiórek. Z tą ostatnią pasją wiąże się też przezwisko, którym zwraca się do Bartka słynny kabareciarz Bogdan Smoleń. Słębowianin był u niego w domu już dwa razy. Bogdan Smoleń ostatnio choruje, a Bartek przywoził mu do domu przepiórcze jajka, których spożywanie wpływa korzystnie na organizm. - Bogdan Smoleń mówi o Bartku „Przepiórkarz“ - opowiada ze śmiechem Anna Krystosiak.
     Bartek Krystosiak stara się żyć aktywnie, nie tylko poprzez rozwijanie własnej pasji. Był również wolontariuszem krakowskiego oddziału Fundacji Mam Marzenie. Na czym polegała jego pomoc w tej fundacji? Otóż wykorzystywał swoje kontakty z artystami. Choćby po to, ażeby zaaranżować charytatywne koncerty, i tak bydgoskiemu oddziałowi fundacji pośredniczył w zorganizowaniu koncertu Wolnej Grupy Bukowina. Z muzykami tego zespołu Bartek utrzymuje bowiem stały kontakt.
     Oprócz spotkań ze sławami mieszkaniec Słębowa ma jeszcze jedną pasję. Niestety, nie do realizowania przez cały rok. Jest nią bowiem grzybobranie. Nie przeszkadza mu w tym niepełnosprawność - do lasu też można wybrać się na wózku. Pod warunkiem, że ma się przy sobie pomocną, oddaną siostrę. Na swoją zaś Bartek może zawsze liczyć.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1245 (51/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości