Największy klub radnych w żnińskiej Radzie Miejskiej rozsypał się jak domek z kart. Klubu radnych Platformy Obywatelskiej już nie ma. Jest to efekt lutowego odwołania Haliny Rosiak z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej.
Halina Rosiak z funkcji przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie została odwołana 29 lutego. Należała wówczas do klubu radnych Platformy Obywatelskiej. Jej miejsce zajął Lucjan Adamus z Forum Samorządowego Pałuki. W wyniku zmian w prezydium, stanowisko wiceprzewodniczącej większość radnych powierzyła Marii Błońskiej z klubu radnych PO.
Po odwołaniu Haliny Rosiak radni Platformy podzielili się na dwa obozy. Jeden skupił się wokół Haliny Rosiak, Czesława Dalewskiego i Jana Kruszelnickiego, odwołanego z funkcji przewodniczącego komisji ochrony środowiska. Drugi natomiast, bliższy władzy, tworzyli Maria Błońska, Zenon Owczarzak i Paweł Janowski.
W marcu, kiedy Halina Rosiak przegrała głosowanie o funkcję przewodniczącego z Lucjanem Adamusem, zrezygnowała z członkostwa w klubie radnych PO. Później jej śladem poszli Paweł Janowski, Czesław Dalewski i Jan Kruszelnicki. W konsekwencji tych działań - na ostatniej sesji Rady Miejskiej - Czesław Dalewski poinformował, że wraz z Haliną Rosiak i Janem Kruszelnickim utworzyli klub radnych Żnińskiego Porozumienia Obywatelskiego. Przewodniczącą klubu została Halina Rosiak.
Do klubu nie przystąpił Paweł Janowski, który na razie chce pozostać radnym niezrzeszonym, co oznacza, że de facto klub radnych PO przestał istnieć. Klub w Radzie Miejskiej w Żninie może składać się bowiem z minimum 3 radnych. - Ja im życzę jak najlepiej, ale na razie nie mam zamiaru przystępować do żadnego klubu - mówi o nowej sile w Radzie Miejskiej Paweł Janowski. I dodaje: - Nie po to występowałem z klubu radnych PO, żeby teraz wstępować do nowego klubu. Nie wykluczam, że kiedyś będę z nimi współpracował.
Paweł Janowski swoją rezygnację z członkostwa w klubie PO wyjaśnia tak: - Niesmak z powodu ostatnich wydarzeń (chodzi o odwołanie Haliny Rosiak) niewątpliwie ułatwił mi zadanie. Drugi z powodów jest taki, że nie chciałem być utożsamiany z obecną koalicją rządzącą. Przykładów gaf i powodów do narzekań wobec polityki rządu jest tyle, że zabrakłoby panu miejsca w gazecie. Poczynania naszej władzy bolą mnie i to bardzo. Radny nie zgadza się z obecną polityką rządu wobec rolników. Zapewnia, że wraz z - jak ich określa - pozostałymi wolnymi elektronami, czyli Marią Błońską i Zenonem Owczarzakiem, nie planują powołania własnego klubu radnych. Ma jednak nadzieję na dalsze dobre relacje z dawnymi kolegami z klubu PO.
- Dalej żyję w przyjaźni z całą moją piątką, również z moją byłą szefową [chodzi o wiceburmistrz Aleksandrę Nowakowską, jako szefową PO w gminie Żnin - am] - podkreśla Paweł Janowski.
Halina Rosiak tłumaczy, że po rezygnacji z klubu PO wraz z Czesławem Dalewskim i Janem Kruszelnickim postanowiła utworzyć nowy klub radnych. Tak powstało Żnińskie Porozumienie Obywatelskie. Halina Rosiak zwraca uwagę, że dobrze jej się układała dotychczasowa współpraca z Czesławem Dalewskim i Janem Kruszelnickim w ramach klubu PO. Po opuszczeniu szeregów tegoż klubu uznali, że współpracę tę należy kontynuować. - Mamy wspólne spojrzenie na przyszłość Żnina. Nie możemy więc zostać w odosobnieniu. Chcemy wykorzystać wszystkie możliwości, jakie daje nam prawo - mówi Halina Rosiak, dodając, iż powołanie klubu Żnińskiego Porozumienia Obywatelskiego daje szansę, by zaistnieć w lokalnej polityce i pozwala na utworzenie komitetu wyborczego pod taką właśnie nazwą. - Kto wie, być może tak będzie - nie ukrywa swoich oczekiwań przewodnicząca.
Członkowie nowego klubu liczą, że niebawem ujawnią się jego sympatycy i wesprą ich działania, dzięki czemu będzie można utworzyć komitet wyborczy, który będzie chciał wprowadzić do Rady Miejskiej swoich przedstawicieli podczas kolejnych wyborów. Jeśli chodzi o wybory burmistrza, to - jak mówi Halina Rosiak - jeśli wszyscy odkryją swoje karty, wówczas Żnińskie Porozumienie Obywatelskie podejmie decyzję, czy w gronie kandydatów na burmistrza znajduje się osoba, którą można poprzeć, czy uzna, że takiego kandydata nie ma i desygnuje kogoś spośród siebie.
Jan Kruszelnicki wyjaśnia nam, że wystąpił jedynie z klubu radnych PO przy Radzie Miejskiej w Żninie. Nie wystąpił natomiast z członkostwa w Platformie. Przyznał, że spośród radnych jedynie on jest członkiem PO, dlatego przewodniczył klubowi radnych Platformy. Pozostali radni wyrażali swoje sympatie wobec PO. Zaznacza, że nie obawia się poniesienia konsekwencji w postaci utraty członkostwa w Platformie z powodu wystąpienia z klubu radnych PO i przystąpienia do nowego klubu. O powodach rezygnacji z członkostwa w klubie PO nie chciał powiedzieć.
Z wiceburmistrz Aleksandrą Nowakowską nie udało nam się porozmawiać.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1064 (27/2012)
Komentarz
Ruch Haliny Rosiak
Żnińskie Porozumienie Obywatelskie to świeżutka inicjatywa, która pojawiła się na lokalnej scenie politycznej grodu Śniadeckich.
Członkowie ŻPO powołując do życia nowy twór, wiedzą co robią. Głos klubu zawsze ma większą siłę przebicia aniżeli głos pojedynczych osób. Poza tym jest to inicjatywa przyszłościowa. Do wyborów samorządowych zostały już tylko dwa lata. To odpowiedni moment, by zaistnieć w świadomości mieszkańców gminy i zbudować silny komitet w kontekście kolejnych wyborów. A z pewnością ŻPO swoich kandydatów na radnych wystawi. Zważywszy na fakt, że obecna kadencja burmistrza Leszka Jakubowskiego jest ostatnią w jego dotychczasowym dorobku, będziemy świadkami walki o fotel burmistrza. Podejrzewam, że do grona potencjalnych kandydatów, czyli Aleksandry Nowakowskiej, Roberta Luchowskiego, Macieja Wysockiego, Dariusza Kaźmierczaka i być może Roberta Szafrańskiego (mówi się również o Andrzeju Kurku i Krzysztofie Jóźwiaku), dołączy Halina Rosiak. Uważam, że pani przewodnicząca przejawia wiele kurtuazji mówiąc, iż członkowie ŻPO zastanowią się, czy w gronie kandydatów znajdzie się osoba, którą będzie można poprzeć. Ja myślę, iż już teraz wiedzą, że taką osobą będzie Halina Rosiak. Ale na oficjalne odsłonięcie kart przez ŻPO musimy poczekać do czasu, kiedy poznamy nazwiska kandydatów z pozostałych komitetów wyborczych.
Jedną z nieoficjalnych przyczyn odwołania Haliny Rosiak, o których wielokrotnie słyszeliśmy w rozmowach kuluarowych, była chęć ubiegania się przez byłą przewodniczącą rady o fotel burmistrza. Taki scenariusz najmniej podobał się potencjalnej rywalce, czyli Aleksandrze Nowakowskiej, nieukrywającej swoich aspiracji do zajęcia miejsca po Leszku Jakubowskim. I dlatego Halina Rosiak swoje aspiracje musiała przypłacić stanowiskiem. Skutek został odniesiony. Pozycja Haliny Rosiak z pewnością została osłabiona, bo wraz z utratą stanowiska przewodniczącej utraciła reprezentacyjną funkcję dającą możliwość pokazania się szerszemu gronu mieszkańców przy różnych okazjach. Ale to nie jest jeszcze szach i mat. Chwilowe postawienie w trudnym położeniu swojej rywalki może odwrócić się przeciwko pani wiceburmistrz. Nie zapominajmy, że była przewodnicząca nosi nazwisko byłego burmistrza Andrzeja Rosiaka, człowieka zacnego i niezwykle w Żninie szanowanego. Pamięć o nim jest wiecznie żywa. A to jest spory atut. Poza tym ruch należy teraz do Haliny Rosiak.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1064 (27/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze