Młyn z czerwonej cegły, który znajduje się między południową pierzeją rynku w Żninie a parkiem z nowym peronem kolei wąskotorowej został sprzedany. Nowy właściciel nie przedstawił jeszcze oficjalnych planów, ale według naszych ustaleń prawdopodobnie będzie chciał tam stworzyć mieszkania. Adaptacja nie będzie łatwa, a na pewno kosztowna. Znajdujący się pod opieką konserwatora zabytków obiekt jest w złym stanie technicznym.
Maciej Wysocki, pośrednik nieruchomości był pełnomocnikiem Katarzyny Gryczy-Pawłowskiej w długim procesie sprzedaży dawnego młyna na placu Wolności 20 w Żninie, który do niej należał. W ostatnich latach żninianie nazywali potocznie ten obiekt Młynem Antoniego, ze względu na to, że na początku tego stulecia Antoni Grycza jako ostatni prowadził tam jeszcze działalność, dla której obiekt został stworzony, czyli młynarstwo. Później - przez około 15 lat - młyn pełnił funkcje magazynowe, przez moment znajdowało się tam również biuro Macieja Wysockiego i jego żony. Do młyna przynależą jeszcze budynki gospodarcze. W całej nieruchomości działalność gospodarczą prowadzi jeszcze kilku dzierżawców. Jeszcze 10 lat temu prowadzona w młynie była również działalność artystyczna za sprawą Wojciecha Lisieckiego i jego zespołu teatralnego. Odbywały się też występy muzyczne.
Obecnie w młynie nie ma już żadnych maszyn i urządzeń związanych z produkcją mąki. Obiekt jest w złym stanie technicznym. W podłogach jest wiele prześwitów, niektóre szyby są powybijane. Na pierwszy rzut oka widać, że obiekt wymaga wielkich nakładów finansowych, by przywrócić mu jego dawny blask. Maciej Wysocki wierzy, że nowy właściciel podoła temu zadaniu.
![]() |
| W stropach jest wiele prześwitów fot. Karol Gapiński |
Ostatecznie 18 maja proces sprzedaży został przypieczętowany. Nabywcą jest Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Piotra Matuszewskiego z Bydgoszczy. Maciej Wysocki zaznacza, że sprzedaż nie była łatwa ze względów proceduralnych. Pojawiało się zainteresowanie potencjalnych nabywców, jednak nie dochodziło do finalizacji transakcji.
- Budynek jest z czerwonej cegły. Może nabrać nowego charakteru, przy zachowaniu historycznego, industrialnego klimatu. W ostatnim czasie Żnin miał szczęście, bo przeprowadzono dzięki nowemu właścicielowi udaną rewitalizację. W przypadku młyna mówimy o nieporównanie mniejszym obiekcie, ale też pięknie położonym między pierzeją rynku a Jeziorem Małym. Biorąc pod uwagę trwającą rewitalizację samego parku nad jeziorem, zakończoną budowę peronu kolei wąskotorowej, ten młyn nabrał jeszcze większego potencjału. Cieszę się, że udało się znaleźć nabywcę - powiedział Maciej Wysocki.
![]() |
| Antoni Grycza i Maciej Wysocki mają wiele wspomnień z młyna. Obydwaj wierzą, że jego nabywca, przedsiębiorca z Bydgoszczy, tchnie nowe życie w ten obiekt fot. Karol Gapiński |
Kilka tygodni wcześniej dochodziły do nas informacje, że być może przyszły właściciel młyna będzie chciał stworzyć w tym budynku hotel z widokiem na peron im. Andrzeja Rosiaka i dalej w tle na pomosty. Perspektywa taka dla gości hotelowych byłaby atrakcyjna.
Antoni Grycza jednak przekazał nam, że według informacji nabytej podczas rozmów na temat sprzedaży usłyszał od nabywcy, że najbardziej prawdopodobna jest w przyszłości funkcja mieszkaniowa. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem nowych właścicieli, Leszkiem Błażejewskim. Powiedział, że teraz są w Norymberdze. W czerwcu poinformują o swoich planach. Poprosił o kontakt za kilka tygodni. Natomiast Antoni Grycza zapewnił, że przynajmniej do końca br. wszyscy dzierżawcy pomieszczeń w młynie mogą spokojnie prowadzić swoją działalność, równolegle szukając dla swoich przedsięwzięć innych lokali.
![]() |
| Antoni Grycza produkcję w młynie prowadził jeszcze na początku XXI w. fot. Karol Gapiński |
Z informacji posiadanych przez Zbigniewa Zwierzykowskiego, żnińskiego regionalistę wynika, iż młyn wybudowany został w pierwszej dekadzie XX w. przez jedną z niemieckich firm, która specjalizowała się w tego typu przedsięwzięciach na terenie Wielkopolski. W okresie międzywojennym młyn należał do Michała Boguszewicza, ówczesnego dziedzica Bożejewiczek. Jedna z jego córek Maria Boguszewiczówna wyszła za zarządcę majątku i przyjęła nazwisko Biegała. Później zamieszkali na rynku w Żninie.
![]() |
| Wnętrza młyna są w złym stanie technicznym fot. Karol Gapiński |
Maciej Wysocki poinformował, że młyn ma w 3 nawach od 3 do 5 kondygnacji (razem z piwnicą). Łącznie jest to około 1.300 m2 powierzchni użytkowej, a do tego dochodzi jeszcze około 200 m2 powierzchni w przynależących do młyna budynkach.
Karol Gapiński, 20 V 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze