24 lutego gościnią Biblioteki Publicznej im. Stefanii Popiołek w Janowcu Wlkp. była Roza Violet Barlow. Osoby, które jeszcze nie poznały jej książek, mogą przypuszczać, że jest to autorka zagranicznego pochodzenia. Nic bardziej mylnego. Pisarka tworzy pod pseudonimem, a urodziła się w pobliskim Wągrowcu.
Roza Violet Barlow to właściwie Anika Kaźmierczak-Radajewska. Jej anglojęzycznie brzmiący i wzbudzający ciekawość czytelników pseudonim, powstał z połączenia trzech wampirzych powieściowych bohaterek, które sobie upodobała.
Z pisarstwem związana jest tak naprawdę już od dzieciństwa. Od zawsze tworzyła do szuflady, natomiast od Światowego Dnia Książki 2019 zdecydowała się udostępnić swoje powieści szerszemu gronu odbiorców za pośrednictwem wattpada - strony internetowej oraz aplikacji mobilnej umożliwiającej publikację opowiadań, wierszy i wielu innych gatunków literackich przez nieodkrytych jeszcze pisarzy. Dzięki temu nabrała pewności, że trafia w czytelnicze gusta.
Dzisiaj ma już na swoim koncie trzy wydane w wersji papierowej i cieszące się coraz większym zainteresowaniem książki: Płonąca rzeka, Wiosna mojego życia oraz Good boys do bad things. Specjalizuje się w literaturze obyczajowej i romansach.
Piątkowe spotkanie z Rozą Violet Barlow poprowadziła pracująca w janowieckiej książnicy Sandra Furmaniak, która skierowała w stronę autorki wiele ważnych i ciekawych pytań. Przybyli mogli zapoznać się nie tylko z fabułą jej literatury, drogą, którą przebyła, aby zacząć istnieć na rynku wydawniczym czy samym procesem tworzenia, ale też przekonać się, że pisanie jest jej wielką i prawdziwą pasją.
Za pełne inspiracji, uśmiechu i pozytywnej energii spotkanie swojej gościni podziękowała dyrektorka biblioteki Natasza Ber, wręczając jej pamiątkowy upominek i symboliczną czerwoną różę.
Justyna Kulpińska, 25 II 2023
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze