10-lecie wydawnictwa "Wulkan"
Jazz w górach
Łańcuch górski kilkudziesięciu wulkanów z brązu i czterech ze srebra otrzymali na balu Wulkanu w Martinie pracownicy i współpracownicy wydawnictwa. Wśród stu osób rozkrojono dziesięciokilowy tort o kształcie wulkanu.
Redakcja "Pałuk" w komplecie. Od lewej: wydawca i redaktor naczelny Dominik Księski oraz jego trzej zastępcy: Eugeniusz Dobaczewski, Marian Kawka, Aleksander Kmiećkowiak. Na zdjęciu powyżej - wulkan z brązu. fot. Marek Kaśków Kilka godzin przed galą byt czas na moment skupienia w kościele. Ksiądz kanonik Kazimierz Warda z uznaniem wyraził się o istnieniu wolnej prasy. - Nie samym chlebem człowiek żyje, a wy ten duchowy pokarm ludziom dajecie- powiedział. Najważniejszym momentem balu było oświadczenie trzech członków redakcji - Eugeniusza Dobaczewskiego, Aleksandra Kmiećkowiaka i Mariana Kawki, którzy oznajmili, iż z dniem 31 grudnia 1999 roku zakończą pracę w redakcji i będą odtąd służyć wydawcy swą radą i pomocą jako Rada Redakcyjna. Wydawca dostał 2 miesiące na powołanie nowego składu redakcji, do której, zdaniem Aleksandra Kmiećkowiaka, powinni wchodzić ci, na których spoczywa faktyczna odpowiedzialność za redagowanie tekstów: szefowie oddziałów.
Specjalne wyróżnienie (lampę naftową) za uzasadnienie propozycji tekstu roku otrzymała Dorota Księska, która zaproponowała przyznanie nagrody dla oddziału mogileńskiego - najlepszej drużyny Pałuk.
Bal był - dzięki muzykom z "Dixie Buskers" bardzo jazzowy, a niżej podpisany zaśpiewał specjalnie na ten wieczór ułożoną piosenkę (pastisz songu Bertolda Brechta o Mackie Majchrze) i spełnił swe marzenie: zagrał jako sideman z zespołem na trąbce. Bawiliśmy się na tej zakładowej zabawie doskonale. A teraz zapraszamy do lektury jubileuszowego dodatku.
DOMINIK KSIĘSKI
Pałuki nr 400 (42/1999)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze