Rezygnacja z mandatu
Jednego radnego mniej
Zenon Flejter wyczekał do końca sesji, aby ogłosić to, co zapowiadał już od kilku miesięcy. W poniedziałek złożył oficjalną rezygnację z funkcji radnego. - Czuję się wolny - powiedział.
Pożegnanie przewodniczącego komisji budżetu Zenona Flejtera z burmistrzem Leszkiem Jakubowskim Już w marcu Zenon Flejter, prezes MKS Pałuczanka Żnin i jednocześnie radny oraz przewodniczący komisji budżetu i gospodarki Rady Miejskiej w Żninie oficjalnie ogłosił, iż z dniem 30 czerwca żegna się z prezesurą w klubie sportowym. W rozmowie z reporterem Pałuk mówił, że rozważa również rezygnację z pełnienia funkcji radnego. Jednak to, że nie będzie we władzach Pałuczanki wiadome było na sto procent. Temat opuszczenia Rady Miejskiej w oficjalnych rozmowach nie był już przez Zenona Flejtera podejmowany. Tym bardziej więc poniedziałkowa deklaracja zaskoczyła burmistrza, przewodniczącego Rady i pozostałych rajców.
DOM LUDOWY
Zanim Zenon Flejter zrezygnował z mandatu radnego stoczył bój o to, aby inwestycja budowy w Jadownikach domu ludowego nie została wykreślona z tegorocznego budżetu. - Co spowodowało wyłączenie z planu inwestycji wielofunkcyjnego budynku w Jadownikach? - pytał Zenon Flejter. - Byłaby to rekompensata za modelowe połączenie szkół w Jadownikach i w Januszkowie. Ludzie mówili, że prędzej im kaktus wyrośnie niż gmina dotrzyma obietnicy budowy. Teraz wychodzi na to, że mieli rację.
Zenon Flejter przyniósł na sesję listę 160 podpisów pod petycją mieszkańców, aby w Jadownikach dom ludowy jednak powstał.
- Były głosy, że jest to mój pomnik ku chwale czegoś, ale nie jest to mój pomnik. Mówię to wszystko w imieniu społeczeństwa i apeluję, aby tej inwestycji nie zrzucać - powiedział Zenon Flejter.
Pytania radnego spowodowane były tym, że w zmianach do budżetu burmistrz Leszek Jakubowski zaproponował wykreślenie z listy inwestycji budowy domu ludowego w Jadownikach i za 150.000 zł z tej inwestycji sfinansowanie kilku mniejszych. Burmistrz przyznał, że miał dylemat, ale postanowił pomóc stowarzyszeniom w kilku wsiach.
- Jak raz wypadnie z inwestycji, to ciężko, aby pojawiło się tam z powrotem - nie dawał za wygraną Zenon Flejter.
- Zenek. Kiedyś byłeś potrzebny teraz jest inaczej - stwierdził radny Dariusz Kaźmierczak. - To nic innego jak kampania wyborcza. Ja byłem przeciwny temu budżetowi i tej inwestycji, ale tu mnie nic nie dziwi.
Zenon Flejter złożył wniosek o to, aby na listę inwestycyjną ponownie wpisać budowę w Jadownikach, finansując ją z puli przeznaczonej na basen. Po przerwie Leszek Jakubowski przychylił się do prośby Zenona Flejtera i dom ludowy w Jadownikach wrócił na listę, ale zamiast 150.000 zł wpisano 100.000 zł, ale to zadowoliło Zenona Flejtera.
OŚWIADCZENIE
Batalia o nową inwestycję w Jadownikach, jak się później okazało, była ostatnią w karierze radnego Zenona Flejtera. Kiedy poniedziałkowa sesja zmierzała do końca, radny poprosił o głos. Nie mógł włączyć swojego mikrofonu, ale Jerzy Krynicki wpuścił go na swoje miejsce. Tam nagłośnienie działało poprawnie. - Chciałbym podziękować państwu za współpracę - zagaił rajca. - Tym samym rezygnując z funkcji radnego.
Przewodniczący komisji budżetu wyjaśniając przyczyny podjęcia tej decyzji jako pierwszą wymienił zapisy ustaw, które zakazują radnym łączenia mandatu i zasiadania we władzach stowarzyszeń, które w swojej działalności wykorzystują majątek gminny i czerpią dochody ze swojej działalności. Zenon Flejter uważa, że do konfliktu interesów nie dochodzi, bo jako prezes nie czerpie zysku z działalności klubu, a nawet do niego dokłada. Radny dodał, że w sprawie wyjaśnienia jego przypadku pisał do parlamentarzystów z Bydgoszczy, kontaktował się z prof. prawa i jednocześnie posłem Marianem Filarem. Jednoznacznej wykładni nie otrzymał. Zenon Flejter ma żal do posłów, że w przypadku kiedy dochodziło do konfliktu interesów na początku prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz, to Sejm natychmiast zmienił prawo. W przypadku tych niejasności reakcja ustawodawcy była żadna.
Drugim argumentem, który przytoczył Zenon Flejter, to rodzina, której poświęcał coraz mniej czasu: - Rodzina jest tym wszystkim zdegustowana, bo nie dość, że mnie nie ma w domu, to jeszcze spotyka się z uszczypliwymi uwagami. Dlatego z dniem 1 lipca zrzekam się mandatu radnego. Robię to z ciężkim sercem. Dzisiaj nie wiem, czy jest to do końca słuszna decyzja, czy nie. Dziękuję wszystkim za współpracę. Myślę, że nie będziecie mnie źle wspominać - mówił Zenon Flejter.
NIEPRZESPANA NOC
- Ja w tej chwili nie dowierzam - stwierdził przewodniczący Rady Miejskiej Lucjan Adamus. - Co prawda rozmawialiśmy wcześniej na ten temat. Myślałem, że się to rozmydli, ale się uparł. Trudno oceniać tą decyzję. Powiem jednak wprost. Wyborcy mu zaufali i powinien ten mandat utrzymać do końca.
- Czuję się najbardziej winny w tej sprawie, bo to ja namawiałem go na to, aby został prezesem „Pałuczanki”. Nie przewidziałem jednak, że aż tak bardzo się zaangażuje. Poświęcił dużo czasu i pieniędzy. Cała ta sytuacja przerosła prawdopodobnie nie tyle Zenka, co jego rodzinę. I w tej chwili muszę powiedzieć, że był radnym, który stanął po mojej stronie w chwili likwidacji szkół - powiedział Leszek Jakubowski.
Radny Krzysztof Wierzchosławski dodał, że całe zamieszanie wokół łączenia funkcji radnego i zasiadania we władzach stowarzyszeń spowodowane jest tym, iż polskie prawo jest chore. Jego zdaniem osoby, które aktywnie działają na rzecz społeczności lokalnych są karane.
Po złożeniu oświadczenia i zakończeniu sesji każdy z radnych i burmistrz wraz z obecnymi pracownikami osobiście dziękowali Zenonowi Flejterowi za współpracę. Kiedy aula opustoszała, zapytaliśmy byłego już radnego co czuje. - Dzisiaj nie spałem całą noc. Teraz czuję się wolny. Trudność polegała na tym, żeby nie tyle podjąć decyzję o rezygnacji, co jej dokonać.
Zenon Flejter oprócz prac w zarządzie Pałuczanki rezygnuje z kierowania Radą Lokalnej Grupy Działania Pałuki - wspólna sprawa. Nadal jednak pozostaje szeregowym członkiem tych stowarzyszeń.
CO DALEJ
Radca prawny Bogusław Szymczak wyjaśnił, że z chwilą złożenia pisemnej rezygnacji radny przestaje już pełnić swoją funkcję. Tę decyzję musi jednak jeszcze zatwierdzić cała Rada Miejska podejmując na najbliższej sesji uchwałę o wygaśnięciu mandatu. Ta uchwała kierowana jest do wojewody i komisarza wyborczego. Komisarz na tej podstawie określa sposób uzupełnienia składu Rady i wskaże osobę, która uzupełni jej skład.
W Żninie nie będą konieczne wybory uzupełniające. Radnym zostanie osoba, która w wyborach w 2006 roku zajęła kolejne miejsce na liście wyborczej. Zenon Flejter został wybrany z listy komitetu Niezależni i na liście zajął pierwsze miejsce, drugi był Zenon Owczarzak, który również jest radnym. Następny w kolejności jest Paweł Janowski z Jadownik. Powiedział nam, że raczej obejmie mandat radnego, gdyż uważa, że w Radzie potrzebna jest osoba z tej części gminy. Po wyrażeniu zgody kandydat na sesji z chwilą złożenia ślubowania zostaje radnym.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 907 (26/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze