Kurator oświaty przyjedzie do Mięcierzyna
Jednoczą się dla szkoły
Mieszkańcy Mięcierzyna postanowili utworzyć stowarzyszenie, którego głównym celem jest powołanie szkoły niepublicznej. Prezes stowarzyszenia, które prowadzi szkołę niepubliczną w Buszkowie radzi: - Nie oddawajcie tej szkoły bez walki. A kujawsko-pomorski kurator oświaty Bożena Adamska będzie przekonywać wójta, by dotrzymał słowa o utrzymaniu w Mięcierzynie nauczania 0-III z oddziałem przedszkolnym.
Przedstawiciele stowarzyszenia z Buszkowa (z lewej), którzy 4 lata temu znaleźli się w identycznej sytuacji co rodzice z Mięcierzyna (po prawej) służą radą i pomocą. Ich zdaniem warto walczyć o szkołę, ponieważ jest sercem i jedynym miejscem oświatowo-kulturalnym w każdej wsi. fot. Arkadiusz Majszak Radni gminy Rogowo podjęli uchwałę o likwidacji Szkoły Podstawowej w Mięcierzynie. Z decyzją radnych nie zgadzają się rodzice dzieci, które uczą się w zlikwidowanej placówce i podejmują działania na rzecz dalszego funkcjonowania szkoły. Zaprezentowali władzom gminy koncepcję, według której szkoła miałaby działać jako oddział zamiejscowy dla dzieci z zerówek i klas I-III z obwodu szkolnego w Mięcierzynie, łącznie z funkcjonowaniem zielonej szkoły. Władze zapewniły, że propozycję rozważą i przeanalizują.
Mieszkańcy Mięcierzyna zdają sobie sprawę, że czas działa na ich niekorzyść, dlatego chcą znać jak najwcześniej stanowisko władz, czy szkoła będzie nadal funkcjonować, czy nie. Obawiają się, że do września władze nie przedstawią żadnego alternatywnego rozwiązania, a budynek zostanie przeznaczony na inny niż edukacyjny cel. Postanowili zatem spotkać się z zarządem Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Wsi w Buszkowie, które od 4 lat prowadzi szkołę niepubliczną w budynku po zlikwidowanej przez łabiszyńskich radnych placówce.
Przewodniczący komitetu rodzicielskiego Szkoły Podstawowej w Mięcierzynie Bronisław Wieczorek powiedział, że prowadzone są rozmowy z wójtem, dyrektorem Zespołu Szkół w Rogowie Elizą Reszką i kierownikiem SAPOK Romanem Bereźnickim, by w końcu coś wykluło się w tej sprawie. Zdaniem przewodniczącego, propozycje rodziców dotyczące dalszego funkcjonowania szkoły nie spotykają się z zainteresowaniem ze strony gminy, a wójt pozostawia dalsze decyzje Elizie Reszce.
CZUJĄ SIĘ OSZUKANI
Rodzice obliczyli, że roczny koszt utrzymania wydziału zamiejscowego w Mięcierzynie wyniósłby 160.000 zł. Przyjmując, że w szkole pozostanie 20 dzieci, a subwencja na 1 ucznia wynosi 5.035 zł, otrzymamy kwotę 100.700 zł. Pozostałe 50.300 zł gmina musiałaby dołożyć. Oddział zamiejscowy miałby funkcjonować dodatkowo z zieloną szkołą. Dzięki temu koszty, które musiałaby dokładać z budżetu gmina, mogłyby być mniejsze, ponieważ na funkcjonowanie zielonej szkoły można się starać o środki pozabudżetowe. Według rodziców, takiej symulacji kosztów nie przygotował jeszcze kierownik SAPOK Roman Bereźnicki. Ich zdaniem, kierownik nie potrafił w jakikolwiek sposób odnieść się do przedłożonej mu symulacji kosztów i powiedzieć, czy będą one większe, czy mniejsze. Rodzice dowiedzieli się jedynie, że gminy nie stać na to, by utrzymywać placówkę i dokładać do niej 50.000 zł.
Mieszkańcy Mięcierzyna czują się oszukani przez wójta, który 5 lutego na zebraniu poinformował ich o zamiarze likwidacji szkoły. - Wójt nas omamił ostatnio. Załatwił sprawę i pojechał - ubolewają.
CO Z BUDYNKIEM?
Rodzice dziwią się stanowisku Józefa Sosnowskiego. Jeśli założą szkołę niepubliczną, to nie będzie mu to przeszkadzać, że w jednej klasie będzie dwóch uczniów. Przeszkadza mu natomiast taki przypadek, gdyby szkoła funkcjonowała jako publiczna.
- Jeśli on nam proponuje utrzymać tę szkołę za 100.000 zł, a gmina potrzebuje 400.000 zł, to w takim razie przejadane są pieniądze. To świadczy tylko o tym, jakim jest gospodarzem, ale takiego sobie wybraliśmy. Z podanych przez gminę kosztów utrzymania szkoły wynika, że tutaj nauczyciel zarabia 3.500 zł brutto. Dlaczego nie przychodzą tu stażyści? Jakie wtedy byłyby oszczędności. Gminie chodzi o to, żeby odebrać subwencję i ten budynek zamknąć. A co do planów tego budynku, to nic nie wiadomo. Myślimy, że wójt ma własny plan zagospodarowania tego budynku. Nie dopuśćmy do wywiezienia jakiegokolwiek majątku z tej szkoły - nie kryli emocji mieszkańcy.
Szkoła - w opinii mieszkańców wsi - została zaniedbana przez władze gminy podczas reformy szkolnictwa i podziału na obwody, ponieważ dzieci z miejscowości oddalonej od Mięcierzyna o 3 km (Lubcz) przydzielono do Rogowa.
- Ówczesny dyrektor Kupcewicz obliczył, ile dzieci będzie w szkole w Rogowie. Na komisję oświaty przyszły plany pracy i zmiana organizacji szkoły w Rogowie. Okazało się, że trzeba będzie utworzyć klasy popołudniowe i wtedy zaczęły się te wyjazdy do szkoły w Lubczu. Podejrzewam, że przez 2 lata kuratorium nie wiedziało, że dzieci są wożone do Lubcza. I podejrzewam, że do dziś nie wiedzą. Sama manipulacja związana z likwidacją szkoły w Mięcierzynie, to próba zasilenia szkoły w Gościeszynie - uważa Halina Kostrzewska.
BUSZKOWO ZWYCIĘŻYŁO
Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi w Buszkowie Róża Trela, która 4 lata temu podjęła wraz z mieszkańcami wsi walkę o utrzymanie zlikwidowanej przez łabiszyńskich radnych szkoły, mówiła do mięcierzynian, że mają za sobą księdza proboszcza. To według pani prezes też jest bardzo ważne.
- My nie mieliśmy nikogo za sobą poza panią, która została później dyrektorem szkoły. Szkoła to jedyne miejsce oświatowo-kulturalne, które jest sercem każdej wsi. Nie oddawajcie tej szkoły bez walki. My dzięki temu obchodziliśmy 100-lecie szkoły. Przyjechali ludzie z całej Polski. Organizujemy również zjazdy absolwentów. Ekonomiczne podłoże uzasadnienia likwidacji to są tylko cyfry, które można zmieniać. My się wszystkiego uczyliśmy. To nie było tak, że mieliśmy gotowe. Cały czas nam towarzyszyła prasa i telewizja. Jeśli jest powyżej 20 dzieci, to jest szansa utrzymania szkoły - przekonywała Róża Trela.
Prezes dodała, że kiedy burmistrz Łabiszyna uzasadniał konieczność likwidacji szkoły w Buszkowie, wszelkie dane oraz parametry z zakresu ochrony przeciwpożarowej i warunków sanitarnych przemawiały na niekorzyść budynku, w którym placówka funkcjonowała. Kiedy kilka miesięcy później z wnioskiem o utworzenie szkoły niepublicznej wystąpiło stowarzyszenie, okazało się, że ten sam budynek spełniał wszelkie wymagane dla siedziby placówki oświatowej kryteria.
Zarówno mieszkańcy Mięcierzyna, jak i przedstawiciele stowarzyszenia z Buszkowa wyrazili zdziwienie, że kuratorium nie przyjeżdża na wizję lokalną, a wyraża swoje stanowisko jedynie na podstawie informacji przedłożonej przez burmistrza czy wójta.
ROBIĆ SWOJE
Biorący udział w zebraniu proboszcz parafii w Lubczu ksiądz Zdzisław Rybczyński i radny Marian Kowalski przekonywali rodziców, by założyli stowarzyszenie.
- Niezależnie od działań komitetu rodzicielskiego zasadne byłoby powołanie stowarzyszenia, bo nawet gdyby szkołę udało się zachować, to stowarzyszenie byłoby potrzebne na rzecz dokonywania jakichkolwiek inwestycji w tej właśnie wsi - zachęcał proboszcz.
Marian Kowalski wzywał, by nie oglądać się na gminę.- Rozmowy trzeba prowadzić, a swoje robić. Dlatego należy powołać stowarzyszenie. Żeby szkoła zaczęła działać od 1 września, to trzeba działać jak najszybciej, bo czasu zostało niewiele - powiedział radny.
NA RZECZ ROZWOJU WSI
Mieszkańcy Mięcierzyna zadecydowali, że powołają stowarzyszenie. Na liście członków założycieli podpisały się 34 osoby. W poczet członków stowarzyszenia wejdą kolejne osoby. Wyłoniono również władze stowarzyszenia. Prezesem zarządu został Bronisław Wieczorek, zastępcą Sławomir Mierzejewski, skarbnikiem Agnieszka Kędzierska, a sekretarzem Grzegorz Owczarzak. W komisji rewizyjnej będą zasiadać Urszula Jatczyńska i Halina Kostrzewska. Stowarzyszenie złoży wniosek do sądu o rejestrację.
Mięcierzynianie nadal będą przekonywać władze gminy, by w zlikwidowanej placówce utworzyć wydział zamiejscowy. Jeśli po roku działalności okaże się, że jego działalność jest nierentowna, wówczas zostanie utworzona szkoła niepubliczna.
- Chcemy się dogadać z władzami, by w Mięcierzynie powstał oddział zamiejscowy z zieloną szkołą. Przez rok będziemy obserwować, jak to funkcjonuje. Jeśli będziemy widzieć, że to jest kulą u nogi gminy, to zakładamy szkołę niepubliczną - zapewniają mieszkańcy.
Stowarzyszenie ma rozwiązać nie tylko problem dotyczący dalszego funkcjonowania szkoły, ale również wpłynąć na rozwój Mięcierzyna. Według mieszkańców, wieś jest przez gminę zaniedbywana.
Przeliczyć jeszcze raz
Kierownik SAPOK Roman Bereźnicki powiedział nam, że dyrektor Eliza Reszka planuje na 22 marca zebranie przedstawicieli komitetu rodzicielskiego w Mięcierzynie z przedstawicielami komitetu rodzicielskiego Zespołu Szkół w Rogowie.
- Tam wiele rzeczy się wyjaśni - mówi kierownik. Zdaniem Romana Bereźnickiego mieszkańcy Mięcierzyna nie mogą zarzucać, że ze strony władz nic się nie dzieje. Uważa, że jak się działa w pośpiechu, to można popełnić błędy. Ponadto kierownik nie do końca jest przekonany, czy symulacja kosztów utrzymania oddziału zamiejscowego w Mięcierzynie, przygotowana przez członków komitetu rodzicielskiego, jest właściwa. - Ta kwota była ustalona naprędce. Oni naprędce sobie takich obliczeń dokonali. Trzeba by to jeszcze raz przeliczyć i przeanalizować - uważa Roman Bereźnicki.
Kierownik SAPOK przyznał, że kwota zarobków nauczycieli ze szkoły w Mięcierzyna zbliżona jest do tej, o której mówią mieszkańcy.
- Na pewno jest to kwota zbliżona wliczając w to wszelkiego rodzaju dodatki. Wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego z tytułem magistra z około 20-letnim stażem to około 2.900 zł bez nadgodzin. Jeśli dojdą nadgodziny, to wynagrodzenie przekroczy kwotę 3.000 zł. Zatrudnianie nauczycieli leży w gestii dyrektora szkoły. W Zespole Szkół w Rogowie pracuje około 50 nauczycieli. Jest więc większa rotacja, natomiast w Mięcierzynie takiej rotacji nie ma. Nauczyciele podnoszą swoje kwalifikacje i możliwości zatrudnienia stażystów jako takiej nie ma - wyjaśnił kierownik.
U KURATORA
W miniony piątek członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Mięcierzyna i Okolic spotkali się z kujawsko-pomorskim kuratorem oświaty Bożeną Adamską. Owocem spotkania będzie rewizyta pani kurator w szkole w Mięcierzynie w najbliższy poniedziałek.
Bożena Adamska będzie przekonywać wójta Józefa Sosnowskiego do realizacji ustaleń z zebrania, które odbyło się w Mięcierzynie 5 lutego. Przypomnijmy, że mieszkańcy wsi wywalczyli wówczas z władzami Rogowa porozumienie, by zamiast sześcioklasowej szkoły podstawowej funkcjonowała placówka zamiejscowa szkoły w Rogowie w zakresie nauczania 0-III z oddziałem przedszkolnym.
- Będę rozmawiać z panem wójtem na ten temat - zapewnia pani kurator. - Chcę zapytać czy dotrzyma słowa. Bożena Adamska nie ukrywa, że była nieco zaskoczona wizytą członków stowarzyszenia. Jej zdaniem, w celu obrony szkoły nie przyjeżdża się w marcu, lecz wcześniej. - Powiedziałam rodzicom, że trochę przespali sprawę - podkreśla pani kurator.
Kuratorium wyraziło pozytywną opinię na temat likwidacji szkoły w Mięcierzynie na podstawie informacji przesłanej przez wójta. Bożena Adamska wyjaśnia, że kuratorium działa na zasadzie informacji pisemnych docierających w temacie likwidacji z gmin. Dodała, że kurator oświaty nie jest duchem świętym i nie jest w stanie się domyślać, że rodzice walczą o szkołę.
- Ja nie podpisuję wszystkiego ortodoksyjnie, ale pan przyjąłby taką samą postawę, gdyby był na moim miejscu. Jeśli informuje się nas, że zapewni się dzieciom lepsze warunki oraz że nauczyciele przechodzą na emeryturę, to jaką decyzję podjąć? My się zgodziliśmy na likwidację, ale rodzice trochę sprawę przespali. Teraz chcę porozmawiać z wójtem i zapytać czy dotrzyma słowa danego tym ludziom - powiedziała kurator.
Bożena Adamska powiedziała ponadto, że dopiero teraz dowiedziała się, że najmłodsze dzieci z Zespołu Szkół w Rogowie dowożone są na zajęcia do szkoły w Lubczu. Gmina nie miała obowiązku informowania kuratorium o stosowaniu takiej procedury, jednak kurator nie rozumie, po co taką praktykę się stosuje. - Po co więc likwidować, jeśli z większej szkoły wozi się dzieci do małej szkoły? - zastanawia się Bożena Adamska.
Wójt Józef Sosnowski pomimo wielu prób nawiązania rozmowy nie znalazł dla nas czasu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze